GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

wtorek, 16 czerwca 2020

2412. Cien mydło glicerynowe peelingujące z ziarnami maku

Witajcie!

Dziś czas na mydełko.

Będę mówić o Cien mydło glicerynowe peelingujące z ziarnami maku.

Słowo od producenta: "Mydło cięte, mydło glicerynowe peelingujące z ziarnami maku."

Produkt w opakowaniu:




Skład:



W okazałości:



Szczegóły:

Cena i dostępność:  produkt wygrałam w rozdaniu. Normalnie można go ucapić w Lidlu za ok. 2 zł

  Zapach: delikatny.
 Konsystencja: zbita, mydłowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe w tonacji białej z makową grafiką i granatowymi napisami od producenta. Pojemność: 75 g.
Wydajność: średnia. Taki produkt starczy nam na jakieś trzy tygodnie użytkowania.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że lubię mydełka tego typu i mam sentyment. W mojej rodzinie bowiem od lat używa się mydełka Bambino, jako idealnego czyścidełka wszystkiego; od rąk, paszek, stópek, dupki. Czy mydełko z Lidla może być zatem konkurencją dla Bambino? Ano myślę że tak, bo jest to naprawdę dobry produkt za niewielkie pieniądze. Specyfik Cien
dobrze oczyszczał skórę z brudu i kurzu, delikatnie się przy tym pieniąc. Dłonie myte nawet kilka razy pod rząd tymże mydełkiem nie były wysuszone, a jakby nawilżone i miękkie. Mazidło nie podrażniło ani nie uczuliło nikogo z naszej rodziny. Do tego te delikatne, makowe ziarenka, fajnie masowały skórę podczas mycia. Warto dodać, że mydełko stosowałam także do mycia buzi, zwłaszcza po dniu z mocniejszym makijażem. W tej roli również spisało się zacnie i moja twarz była zadowolona wielce z takiego myjadła. Tak więc produkt z Cien okazał się uniwersalny i dobrze działający. Myślę, że jeszcze wrócę do niego kiedyś, bo miło mi się go stosowało. Jedyne nad czym ubolewam, to kiepska wydajność, ale tu polecam kupowanie cudaka w zapasie.
Ocena: 4/5
Miałyście?

Kathy i Leon

poniedziałek, 15 czerwca 2020

2411. Refleksje po Długim Weekendzie Czerwcowym

Witajcie!

Urlop, urlop i po urlopie...

Ja się pytam czemu czas wolny tak szybko mija?
Nawet człowiek się nie zdąży nacieszyć tym, że ma te kilka dni na oddech i odpoczynek, a tu już pora wracać do rzeczywistości.

Ale cóż, pozostają wspomnienia i mnóstwo zdjęć, których przeglądanie umilać mi będzie chwile jeszcze długi, długi czas.

Dziesiątki kilometrów na szlaku, szum wodospadów i strumyków, wiatr we włosach, lasy, głazy i kamienie.

W dwa dni takiego solidnego tuptania zrobiliśmy ponad 35 km.
I nacieszyliśmy oczy mnóstwem uroczych krajobrazów oraz widoczków.
Pogoda była w sam raz - 25 stopni, lekki wiaterek, delikatny deszczyk.

Gradobicie niestety też nas nie ominęło, ale na szczęście byliśmy wtedy bezpiecznie ukryci pod jednym z namiotów hotelowych.

Ach i och, niesamowite są te nasze polskie góry.
Po co jeździć za granicę, skoro mamy takie cuda tylko o kilka godzin drogi ukryte?

Spodziewajcie się niebawem relacji zdjęciowej z Karkonowskiej wycieczki.



A Wasz długi weekend jak minął?

Kathy Leonia

czwartek, 11 czerwca 2020

2410. Focallure Glitter Waterproof Eyeshadow woododporne cienie do powiek

Witajcie!

Dziś czas na błysk i blask.


Będę mówić o Focallure Glitter Waterproof Eyeshadow woododporne cienie do powiek.


Słowo od producenta: "FOCALLURE płynny cień do powiek nadaje twoim oczom specjalny kształt i wymiar dzięki w pełni pigmentowej metalicznej fakturze, utrzymując pryzmatyczny cień do powiek.



Opis:

- Płynny cień do powiek zawiera składniki, które pomagają przylegać do skóry.
- Stwórz subtelne pranie koloru lub intensywny efekt. Nie smuga ani ciasta.
- Łatwe do mieszania i długotrwałe.

Funkcja:

- Nie zbryla się
- Smug
- Długotrwały

Sposób użycia:

Zastosuj Pigment za pomocą suchej lub mokrej szczotki w zależności od pożądanego efektu."


Produkty w okazałości:





Kolorki:




Aplikatorki:





Skład:


Mika, krzemionka, sterynian magnezu, dimetikon, palminian etyloheksylu, trigliceryd kaprylowy/kaprynowy, Ci 77019, Ci 77891, Ci 77266, Ci 77491, Ci 77499, Ci 77510, Ci 75470, tokoferol, fenoksyetanol


Na dłoni:






Szczegóły:

Cena i dostępność:  specyfik ten można dostać na Aliexpress za ok. 14 zł za sztukę.
 Zapach:  bez zapachu jakiegoś specyficznego.
 Konsystencja: cieniowa w płynie.
 Opakowanie i pojemność: biały pojemnik z aplikatorem jak tusz do rzęs, z czernią napisów od producentów. Pojemność: 10 g.
  Wydajność: bardzo dobra. Specyfik spokojnie starczy na rok użytkowania.
Działanie: zacne. Zacznę do tego, że kocham produkty Focallure; to moje pewniaki, jeśli chodzi o tzw. chińskie mazidła. W swym kosmetycznym żywocie przetestowałam naprawdę sporo specyfików tej firmy i każdy z tychże gagatków okazał się hitem. Podobnie było z powyższymi cieniami do powiek. Dacie wiarę, że są one po prostu niezwykłe? Ten pigment, ta trwałość, ten blask, ten połysk, ta gama kolorystyczna... Wymieniać mogę jeszcze tak długo, bo naprawdę jest co zachwalać. Makijaż oczu z użyciem cieni Focallure - czy to na całą powiekę, czy jako delikatny akcent w tzw. cut crease lub w kąciku oka - nabiera głębi, wielowymiarowości i cudownej elegancji. I to wszystko za niecałe 14 zł za jedną sztukę! Doprawdy, ze świecą szukać cieni do powiek, które za tak śmiesznie niską cenę, robią taki efekt. Warto wspomnieć, że produkty spokojnie utrzymują się nawet do 10 godzin! I to bez żadnej bazy; ot tak, same z siebie siedzą tam, gdzie się je naniosło. Do tego się nie osypują, nie rozwarstwiają i nie plamią. Oczywiście dodam też, że nic mnie nie podrażniło ani nie uczuliło podczas stosowania tychże cudaków.  Uwielbiam, kocham i polecam. Spróbujcie, a nie pożałujecie!

 Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy i Leon

środa, 10 czerwca 2020

2409. Hajże na czerwcówkę!

Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Oto za kilka godzin wybywam na kilka dni na górskie wędrówki.
Będziemy zażywać tlenu i chłonąć skalne widoki ile dusza zapragnie.

Nie będzie co prawda długoterminowy relaks, bowiem już we wtorek wracamy, ale i tak się cieszę.
W końcu to zawsze jakaś odskocznia od codziennej, roboczej rutyny i miejskiego krajobrazu...

Bardzo mi już było tęskno za górskimi szlakami i powiewem wiatru we włosach, tak więc nie mogę się doczekać tejże wycieczki.

Przede mną cztery dni świeżego powietrza, swobody wycieczkowej i odpoczynku od pracy.

Do usłyszenia zatem!


Kathy Leonia

PS. Post na jutro pojawi się oczywiście o normalnej porze, gdyż został sprytnie napisany na zapas.

wtorek, 9 czerwca 2020

2408. Delia Lash Building Primer Care Master baza pod maskarę

Witajcie!

Dziś czas na bazę pod tusz do rzęs.

Będę mówić o Delia Lash Building Primer Care Master baza pod maskarę.

Słowo od producenta: "

Baza pod maskarę LASH BUILDING PRIMER CARE MASTER

Efekt sztucznych rzęs!

  • gwarantuje efekt ekstremalnie wydłużonych i pogrubionych rzęs,
  • zapewnia maksymalną objętość,
  • poprawia kondycję rzęs,
  • ułatwia codzienny demakijaż,,
  • posiada miękką szczoteczkę, która ułatwia precyzyjną aplikację bazy,
  • przedłuża trwałość maskary,
  • zawiera cenne składniki aktywne:
    • PROTEINY PSZENICY – wzmacniają i uelastyczniają rzęsy, dodając im gładkości i połysku.
    • WITAMINA E – pielęgnuje rzęsy i zapobiega ich wypadaniu."

Produkt w okazałości:




Skład:

Aqua, C18-36 Acid Triglyceride, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Cyclopentasiloxane, Isododecane, Cyclohexasiloxane, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Acrylates Copolymer, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol Stearate, Glyceryl Isostearate, Propylene Glycol Isostearate, Oleth-25, Ceteth-25, Stearic Acid, Palmitic Acid, Triethanolamine, Dimethicone, PVP, Hydroxyethylcellulose, Sodium Acetate, Isopropyl Alcohol, Cellulose, Imidazolidinyl Urea, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Wheat Protein, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate.

Szczota:



Szczegóły:

Cena i dostępność:  specyfik ten można dostać na stronie sklepu Delia Cosmetics za ok. 18 zł.
    Zapach:  bez zapachu jakiegoś specyficznego.
  Konsystencja:  biała maź na rzęsy.
   Opakowanie i pojemność: biały pojemnik z aplikatorem jak tusz do rzęs, ze złotem napisów od producentów. Pojemność: 11 ml.
  Wydajność: bardzo dobra. Specyfik spokojnie starczy na pół roku użytkowania.
Działanie: zacne. Zacznę do tego, że baza pod tusz do rzęs to coś, co zawsze muszę mieć w swojej kosmetyczce. Mogę zgubić eyeliner, rozwalić puder w kamieniu, czy zapomnieć nałożyć szminkę na usta swe, ale o pomalowaniu rzęs nie zapomnę nigdy. Umiejętne podkreślone spojrzenie jest czymś najważniejszym w moim codziennym makijażu. Aby osiągnąć jak najlepszy efekt w malowaniu oczu, baza pod tusz do rzęs to coś oczywistego dla mnie, zupełnie jak masło na świeżutkiej i chrupiącej kromce chleba. Przekonałam się bowiem, że to właśnie dobrej jakości baza jest kluczem do odpowiedniego wytuszowania rzęs i wydobycia z nich długości oraz gęstości. Jak się spisała baza z Delia Cosmetics? Ano bardzo dobrze. Przede wszystkim, 
produkt łatwo się nakładał, szybko wysychał i - co najważniejsze - ładnie współgrał z maskarą. Dzięki klasycznej, dobrze wyprofilowanej szczoteczce, moje rzęsy były przeczesane, gotowe na przyjęcie czarnej porcji tuszu. A efekt? Wydłużenie, pogrubienie i gęstość spojrzenia! Warto dodać, że po upływie ok. trzech tygodni regularnego stosowania białego mazidła - przed codziennym makijażem oczu - moje rzęsy wyraźnie się wzmocniły i mniej wypadały podczas demakijażu. Myślę, że baza z Delia Cosmetics to dobrej jakości tani, polski produkt, wart wypróbowania.
 Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy i Leon

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru