GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

środa, 30 maja 2018

1798. Przesyłka z Zaful, cz. 2!

Witajcie!

Dziś cuda z Zaful.com

Oto co do mnie przybyło:

a) kwiecista sukienka:

Klik!

Klik!

Klik!


Klik!


Sukienka jest wykonana z cienkiego, lekkiego materiału, który jest idealne na obecne upały.
Fajnie się układa, tylko trochę gniecie.
I ten piękny, kwiecisty wzorek totalnie mnie urzekł!
Kreacja jest niestety trochę prześwitująca w słońcu, zatem trzeba do niej ubrać tzw. halkę.

Dla przypomnienia:

a) kwiecista sukienka: Klik!

A Wam jak się podoba powyższa rzecz z Zaful.com?

Kathy Leonia

wtorek, 29 maja 2018

1797. Dove Shower Foam pianka do mycia ciała

Witajcie!

Dziś się pianką umyjemy.

Będę mówić o Dove Shower Foam pianka do mycia ciała.

Słowo od producenta: "Odmień swój codzienny prysznic z lekką jak chmurka pianką do mycia ciała Dove. Naciśnij pompkę by uwolnić lekką jak chmurka piankę, która nawilży Twoją skórę. Pianka łatwo się spłukuje i pozostawiają Twoją skórę czystą i gładką. Lekkość, której szukasz. Pielęgnacja, której potrzebujesz."

Mazidło w opakowaniu:





Skład:



Otworek:



Na dłoni:


Nie lubię produktów Dove.
Nie są warte swojej ceny w porównaniu do działania.

Ostatni raz miałam styczność z ową marką z jakieś 5 lat temu, gdy to dezodorant od nich kompletnie mi się nie sprawdził, a ich szampon podrażnił mi skalp.

Po piankę więc do mycia sięgnęłam bardzo ostrożnie, mając w pamięci poprzednie, przykre doświadczenia.

Na szczęście moje obawy się nie spełniły, gdyż trzeba być naprawdę wielkim pechowcem produkcyjnym, aby zepsuć mazidło myjące.
Summa summarum zatem używanie pianki było całkiem przyjemne.

Produkt mył, jak powinien i pienił się, zgodnie z obietnicami.
Do tego pięknie pachniał, taką świeżością

Nie był to specyfik wydajny, gdyż zużyłam go w niecały miesiąc.
Jak za swoją dość wysoką cenę to słaby wynik...

Niemniej jednak, nic mnie nie podrażniło, ani nie uczuliło.

Nie wrócę jednak do niego ponownie, gdyż są o wiele lepsze produkty myjące w tańszych cenach.

Produkt kosztuje 20 zł, ma 200 ml i można go dostać w drogeriach.

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 28 maja 2018

1796. Catrice Lash & Brow Designer pielęgnacyjny żel do stylizacji rzęs i brwi

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o stylizacji rzęs i brwi.

Będę mówić o Catrice Lash & Brow Designer, czyli  pielęgnacyjnym żelu do stylizacji rzęs i brwi.

Słowo od producenta: "Żel do pielęgnacji i stylizacji brwi i rzęs dla perfekcyjnego podkreślenia spojrzenia. Szybkoschnąca formuła zawiera pantenol i modeluje rzęsy i brwi. Testowany oftalmologicznie."

Mazidło w opakowaniu:


Od producenta:




Szczota:



Lubię produkty, które niepozornie wyglądają.
Zwykle w takowych kryje się skarb i perełka mazidłowa.
Dlatego też oko swe zwróciłam pewnego razu na pielęgnacyjny żel do rzęs i brwi od Catrice.

Myślałam, że to będzie fajny, ujarzmiający włoski produkt za nieduże pieniądze.
Co prawda, faktycznie, kosztował niedużo, ale nie robił przy tym nic...

Rzęsy i brwi potraktowane specyfikiem wyglądały tak samo, jak wcześniej.
Nic nie było ułożone, nic nie było okiełzane.
Co rusz jakiś włosek wystawał...

Pytam się więc czy to efekt placebo czy co?

Równie dobrze mogłabym rzęsy wodą zmoczyć lub śliną...

Produkt nie zrobił zatem nic.
Ponadto jego wielka szczota jest strasznie nieporęczna i utrudnia posługiwanie się specyfikiem.
Zatem nie polecam.

Żel kosztuje 13 zł, ma 6 ml i można go dostać w Naturze.

Miałyście?

Kathy Leonia

PS. Pracuje nad nowym szablonem/tłem do bloga.
Jakieś sugestie?

niedziela, 27 maja 2018

1795. Grzybica pochwy - walka z chorobą, cz. 1

Witajcie!

Dziś post nie dla każdego, więc jeśli brzydzą Was takie tematy, to proszę nie czytajcie.

Mianowicie, kobiety nie mają lekko.
Nie dość, że co miesięczne krwawią w bólach, mają zmienne nastroje, to jeszcze przytrafiają się im przypały zdrowotne.

Do takowych należy grzybica pochwy; czyli coś, co spędza mi sen z powiek od jakiegoś czasu.

Czemu?

Ano temu, że przez branie antybiotyków - od początku roku były już trzy dawki - moja odporność została wystawiona na ciężką próbę.
Naturalna flora bakteryjna uległa zniszczeniu, łatwiej się przeziębiałam i dłużej chorowałam, przez co perfidna kolonia grzybków Candida albicans zaczęła panowanie tam gdzie nie powinna...

Najpierw przytrafił mi się świąd.
Delikatny w okolicach intymnych.

Potem do tego doszło pieczenie i dziwna, serkowata wydzielina pachnąca świeżym rozczynem do ciasta drożdżowego.
Myślałam, że pewnie zatarłam się czy co, ale smarowanie kremami nie przynosiło ulgi.

W końcu zebrałam się w sobie i udałam się do ginekolożki.
I ta po pobraniu wymazów i zrobieniu posiewu orzekła, że mam grzybicę...

Przepisała globulki (Macmiror sztuk 12) na receptę i tyle.
Od razu globulki zakupiłam i wybrałam je wszystkie.

Przez około miesiąc, dwa było ok, gdy wtem, wraz z falą lodów i słodkich owoców problem powrócił...

Kolejna wizyta u ginekolożki, kolejne globulki (Pimafucin + krem dopochwowy Gynazol).
Sytuacja taka sama jak wcześniej, czyli miesiąc, dwa spokój i znowu...

Dlatego też stwierdziłam, że skoro prochy mi nic nie dają, to wyleczę się sama.
Naturalnie.

Godziny spędzone na forach dla "zagrzybionych" pomogły mi ustalić co następuje:

a) zero cukru, białego pieczywa, alkoholu - chlip chlip
b) dużo warzyw zielonego koloru
c) produkty razowe, orkiszowe, żytnie
d) ziemniaczki i ryby mile widziane
e) naturalne: jogurty, kefiry, maślanki pite w litrach
f) kwaśne owoce (cytryny, grejfruty, maliny) i kiszonki (kiszona kapusta i ogórki)
g) dużo wody i herbat zielonych
h) picie przez 7-10 dni olejku z oregano (6 kropel do jogurtu naturalnego)
i) podmywanie się wodą z dodatkiem oleju z czarnuszki siewnej i srebra koloidalnego
j) dla złagodzenia świądu stosowanie maści Clotrimazolum

Kurację zaczęłam kilka dni temu, pierwsze efekty w postaci zmniejszenia świądu i wydzieliny już się pojawiły.

Za jakiś czas dam Wam znać jak sytuacja wygląda.

Tymczasem, jeśli miałyście podobny problem, może podzielicie się swoimi sposobami na grzybicę pochwy?

Kathy i Leon

sobota, 26 maja 2018

1794. Juvia's Place Nubian paleta cieni do powiek

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o palecie cieni.

Będzie to Juvia's Place Nubian paleta cieni do powiek.

Słowo od producenta: "Elegancka paleta prasowanych cieni do powiek w odcieniach brązu. Idealna dla wszystkich typów urody, inspirowana ksiażniczką egipskę Nefertiti uznana jako ikona wyjątkowej urody, siły i duchowości. Paletka zawiera 12 pięknych odcieni w wydaniu matowym i błyszczącym.
Cieni można używać zarówno na mokro jak i na sucho. Paleta ta świetnie sprawdzi się w makijażu zarówno dziennym jak i wieczorowym. Znakomita pigmentacja w połączeniu z rożnorodnym wykończeniem sprawia, że cienie znakomicie się rozprowadzają i blendują.
Produkt nie testowany na zwierzetach i bez parabenów."

Produkt w opakowaniu:



Od producenta:


Cienie w okazałości:



Na ręku:



Na oku:



Paletki Juvia's do najtańszych nie należą.
Ich koszt to ok. 100-200 zł, w zależności od sklepu.

Ale od razu mówię, że jest to produkt wart swojej ceny.
To jak te cienie są pięknie napigmentowane, zakrada o ósmy cud świata.

Cienie idealnie się łączą ze sobą, blendują bez problemu, nie osypują się w ciągu dnia.
Oko wraz z makijażem powieki nań wytrzymuje ok. 8-9 godz bez skazy (oczywiście z bazą pod cienie).

Paleta daje nam mnóstwo możliwości makijażowych - od delikatnych, dziennych, po mocniejsze, wieczorowe.
Każdy look wyczarowany tymi cieniami będzie wyglądał po prostu genialnie.

Jestem tą paletką zachwycona i korcą mnie inne Juvias'y.

Paleta cieni Juvia's Place Nubian kosztuje ok. 120 zł, ma 12 cieni i można ją dostać w Internecie.

A Wy miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru