.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 21 października 2015

873. Recenzja: Lovely Pin Up Eyeliner dwustronny tusz do kresek

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z postem, który tworzył się - notabene - ponad rok.

Będę mówić o dwustronnym eyelinerze z Lovely, znanym pod nazwą Lovely Pin Up Eyeliner.

Słowo od producenta: "Czarny, dwustronny (cienka i gruba końcówka) eyeliner Pin Up Lovely, pozwalający na wykonanie precyzyjnej i trwałej kreski. Łatwy w użyciu i bardzo wydajny.
Edycja limitowana. "

Skład: nie podali...

Bohater w okazałości:





Dwie końcówki czarnej mocy pełne:


Tu chudsza:


Tu grubsza:


Efekt obu na dłoni:


Na oku:


Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik dorwałam w Rossmanie, gdzie kosztował ok. 12 zł.
 Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: czarna maź a'la flamaster.
 Opakowanie i pojemność: czarny sztyft z uroczymi, czerwonymi skuwkami i serduszkami. Pojemność: 6 ml.
 Wydajność: bardzo dobra. Produkt starczy na rok stosowania.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że z braku odziedziczenia grubych milionów zapisanych mi w spadku przez jakiś cudem odnalezionych pociotków, lubuję się w kosmetykach tanich. Tyczy się się zarówno kolorówki jak i pielęgnacji. Po co mam bowiem wydawać wielkie sumy na coś, co ma mi tylko zrobić dobrze czarną kreskę? Eyeliner z Lovely wpisał się zatem w mój budżet i w gusta idealnie. Jednakże mimo taniości, produkt sprawdza się cudnie. Przede wszystkim wyrób z Lovely tworzy idealną, ciemną jak smoła krechę, która utrzymuje się na powiece cały dzień. Nic nie spływa, nic nie rozmazuje się. Niestraszne jej upały, deszcze, śniegi czy nawet tzw. kryzysy PMSowe. Sama aplikacja specyfiku jest równie przyjemna; ot bierzemy specyfik do ręki, przykładamy - według uznania - gruchą lub chudą końcówkę do jednego kącika oka i ruchem zdecydowanym pociągamy do drugiego kącika. Oko nabiera wyrazu, spojrzenie staje się kuszące, a właścicielka pewna siebie. I to wszystko szybko, prosto i bezboleśnie! Dodam, że produkt nie uczula, nie podrażnia. Stosuję go od ponad roku i dalej ma w sobie tę czarną moc. Jeśli do tego wspomnę o taniości, ładnej szacie graficznej i wydajności - ot cud nad cudy! Szkoda tylko, że to edycja limitowana... Ale mam nadzieję, że ziom Allegro przechowuje gdzieś jeszcze w swoich piwnicach internetowych owe smakowite eyelinery pin upowe.
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon

66 komentarzy:

  1. Łatwiej jest mi posługiwać się eyelinerem w pędzelku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znak ze jestes master :) mi pedzelki w eyelinerach nie pasuja...

      Usuń
  2. Świetna sprawa, że eyeliner ma dwie końcówki. Szkoda tylko, że edycja limitowana, ale może uda się go gdzieś jeszcze znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tym eyelinerze, ostatnio używałam w takiego w żelu i sprawdzał się dobrze, ale mam ochotę na coś innego. Może skuszę się na ten jak będzie gdzieś dostępny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze lubiłam eyelinery z lovely żaden mnie nie zawiódł .Tego nigdy nie widziałam ale ostatnio zauważyłam cos podobnego z 2 końcówkami z essence:)Ciekawe czy jest tak samo dobry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam kiedys liner essence. Wysechl po miesiacu...

      Usuń
  5. Rok używania takiego produktu to bardzo długo. Miałam kiedyś podobne flamastry i wysychały mi po miesiącu używania-nie mam pojęcia dlaczego..Przez tak mało ekonomiczne doświadczenia wybrałam tradycyjny eyeliner ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt z kolei w ogole nie wysycha! Nie wiem co ma w skladzie ale to musi byc genialne:)

      Usuń
  6. Ciekawy opis produktu, czasami tańsze nie znaczy gorsze, a okazuje się być dużo lepsze niż drogi produkt.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie przepadam za pisakami.. zawiodłam się kiedyś na takim z Kobo :( ale mam też z Loreal i super jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś miałam fioła nu punkcie kresek i eyelinerów. Teraz z lenistwa mi przeszło:p
    A ten wygląda świetnie na oku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie, że ma dwa końce o różnej grubości

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda na ładną pigmentację więc warto!

    OdpowiedzUsuń
  11. eyelinery to totalnie nie moja broszka...

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nadal uczę się rysować kreski - niestety zupełnie nie potrafię tego robić! :P
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja bardzo lubię takie pisaki..mam jeden ale bardzo się rozmazuje więc szukam czegoś bardziej trwałego ale nie wodoodpornego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś liner w pisaku ale niestety nie umiem ich używać :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Z racji mojego totalnego braku talentu do kresek używam tylko kredki z gąbeczką, i robię rockowe, rozmyte jak mnie najdzie ochota:)
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  16. I co teraz będziesz używać, jeśli go już nie będzie ? * Ruszaj w podróże, jak Pepa :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny pisak, ja niestety prędzej bym sobie oko wydłubała niż się pomalowała, ale u Ciebie wyszło pięęęęknie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawił mnie :) Muszę się rozejrzeć za nim w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje się świetny, szczególnie że można robić cienkie i grubsze kreski. Więc chyba kupię i wypróbuje. I cena jest spoko :)
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy ich nie widziałam, no chyba, że przez rok zapomniałam o ich istnieniu :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja i tak nie umiem się takim czymś posługiwać ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem, całkiem jak widzę. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szukam jakiegoś fajnego eyelinera. Ten nie do końca mi odpowiada. Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nigdy eyelinera w wersji pisaka :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię takie pisakowe eyelinery :) najczęściej używam tych z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmmm... nie dla mnie... znaczy nie widzę potrzeby dwóch końcówek.

    OdpowiedzUsuń
  27. jakoś nie mam zaufania do tych linerów w pisaku zawsze mi się trafia jakiś bubel :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Oko wyglada po nim rewelacyjnie. Pozdrawiam arleta

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja przyzwyczaiłam się do malowania kreski pędzlem, uśmiałabyś się gdybyś zobaczyła moje miny, gdy próbuje to samo zrobić pisakiem lub kredką :-)
    To nieżle jest wydajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś używałam tylko eyelinerów w pisaku :) Ale teraz moim ulubieńcem jest eyeliner z Eveline w kałamarzyku, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja niestety nie umiem przekonać się do linerów w pisaku, wolę wersję żelową plus porządny pędzelek :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam tego eyelinera ;) Ogólnie tworzenie kreski na oku jest dla mnie jakoś zbyt trudne :D

    OdpowiedzUsuń
  33. nie używam takich rzeczy bo zawsze krzywo mi wychodzi :( haha

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy go nie miałam, jednak gdy mój obecny się skończy to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetna sprawa dla mojej córki,bo mi do takich rzeczy za bardzo trzęsie się ręka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Tanie produkty często okazują się lepsze od tych naprawdę drogich :) ale od takich pisaków trzymam się jak najdalej, kiedyś jeden taki mi zafarbował powiekę, że przez tydzień chodziłam z kreskami na powiekach :P żaden produkt do demakijażu mi nie pomógł :/

    OdpowiedzUsuń
  37. nieee, nie eyeliner :D hahah, ja się tym zawsze tylko upaćkam :D tylko nie tak, jak trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze takiego dwustronnego nie miałam i chętnie bym wypróbowała, bo kreski to u mnie podstawa:)

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeszcze nigdy nie mialam takiego elinera :)
    Ostatnio sie zrazilam do takich w pisaku po porazce z Avonu :/

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  40. Chętnie bym go wypróbowała chociaż ja na ogół wolę te cieńkie końcówki

    OdpowiedzUsuń
  41. chętnie wypróbuję :-) fajnie, że ma dwie końcówki dla grubych i cieńszych kresek :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Aktualnie mam eyeliner w płynie tej firmy i jestem zadowolona, bo jest łatwy w aplikacji. Piękna Ci wyszła kreska :)

    Brzydki Ptak Blog
    Zapraszam do udziału w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ooo, a ja mam z tej firmy bardzo dobry róż :) Widocznie firma jest niedoceniana, bo jest na prawdę dobra a nieznana i tania. Choć z jednej strony to i dobrze, haha :D
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Podobają mi się te dwie końcówki. Kiedyś używałam podobnych eyelinerów, ostatnio wróciłam do kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. eyeliner to podstawa mojego makijażu ;) Może go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  46. mam wrażenie że takie mazaki szybko wysychaja.. w sumie miałam jedeni właśnie tak działał xD

    OdpowiedzUsuń
  47. Wygląda ciekawie i fajny efekt można dzięki niemu uzyskać :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Znając mnie krzywdę bym sobie tylko tym zrobiła xd

    OdpowiedzUsuń
  49. Kiedys uzywalam namietnie w pisaku eyelinera z p2, obecnie od kilku lat Rival de Loop w kalamarzu ;) Fajnie, ze ten sie u Ciebie sprawdzil :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Very nice product. The packaging is very cute :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ha! Właśnie musze sobie kupić eye-liner, to już wiem jaki. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...