.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 21 stycznia 2015

603. Smuteczek po raz siódmy...

Witajcie!

Jak w tytule...
Oblałam egzamin na prawko po raz siódmy.

Czynności obsługowe, rękaw, górka - bez błędów.
40 minut jazdy po mieście - bez błędów.
Zakręt prowadzący do ośrodka egzaminacyjnego - błąd przy skręcie w lewo, niedopatrzenie znakowe.

Zagrożenie w ruchu.
Negatyw.

Płacz, dół, łzy, złość do świata całego, a przede wszystkim do samej siebie...

Nigdy bowiem nie byłam tak blisko...
Nigdy jak teraz nie czułam już tego plastiku wymarzonego w dłoni...

Ale paradoksalnie zawsze wcześniej patrzyłam na znaki.
Uważałam.
Ten jeden, decydujący raz - głupią pewnością - zawiodłam samą siebie...

Kathy i Leon w dole

PS. Kto mi poleje wódki na pocieszenie?

38 komentarzy:

  1. Jak to mówią... 'mówi się trudno i prze się dalej...' ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wirtualnie Cię mocno przytulam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jak zmierzałam ku PORDowi to jechałam z myślą "a co jak dojadę i na miejscu mnie obleje? przecież może i tak zrobić" po drodze jeszcze za szybko wyłączyłam kierunek i pkt poleciał jeden... :)
    No teraz to już będziesz musiała zdać! Widać, że z egzaminu na egzamin dojeżdżasz coraz dalej! Trzymam mocno mocno kciuki za Ciebie! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostało mi sporo wódki po zrobieniu wczorajszej wcierki (ot, uznałam że mniej niż połówkę nie opłaca się kupować, bo wychodzi nieekonomicznie), mogę Ci polać całą szklankę! Trzym się:* cholerka no...szkoda strasznie, że nie pykło, ale w końcu musi pyknąć!

    OdpowiedzUsuń
  5. współczuję z serca całego... rozumiem ból....

    OdpowiedzUsuń
  6. Napij się, wytrzeźwiej, a następnie zapisuj się na kolejny egzamin. Na pewno w końcu zdasz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wódka tu nie pomoże:) trzeba walczyć dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do 8 razy sztuka ;) Głowa do góry następnym razem na pewno zdasz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, myślę że nie warto się tak denerwować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamiast wódki proponuję wino ;)
    i powodzenia następnym razem! przynajmniej będziesz miała co opowiadać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Następnym razem będzie zdane! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojoj bidulinka :) chętnie bym sie napiła tej wódki z Tobą na pocieszenie ale jestem matka karmiąca:( Ściskam mocno !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymaj się dzielnie, ja tam wierzę, że w końcu ci się uda!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana na pewno ci się w końcu uda <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie płacz mi tu tylko. Byłaś już tak blisko więc kolejny raz już musi się udać! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo :-\ ja też mam doła. Trzeba jakoś do przodu kochana !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oby ósmy raz był szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Głowa do góry, następnym razem na pewno zdasz :)

    "Jeśli zaobserwujesz to daj znać." - daje znać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Następnym razem zdasz i Ty nam polejesz! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wodki Ci wprawdzie nie poleje, bo mam uraz do tego trunku, ale czerwonego wina stawiam Ci cala butelczyne, jak wolisz, to i skrzynka piwa moze byc! Napij sie, odstresuj, jutro pozdychaj, a pojutrze lec ustalac kolejny termin. Bylo tak blisko, ale wyrzutow do siebie absolutnie nie miej. byc moze i bylas wyluzowana, jednak podswiadomosc tyka. Olanie znaku niekoniecznie swiadzczy o Twojej pewnosci ;) Zachowac zimna krew w tak stresujacym momencie to nie lada wyzwanie ;/ 3maj sie Leos, buziaki Ci sle, doczekasz sie wreszcie, zobaczysz! :***

    OdpowiedzUsuń
  21. ojejku wspólczuję;< trzymaj sie !!!

    OdpowiedzUsuń
  22. za bardzo sie przejmujesz ;) musisz podejsc do tego bardziej na luzie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzymam mocno kciuki, nie poddawaj się. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzymam kciuki aby teraz się udało... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zna chyba każdy ten bol porażki, a zdanie egzaminu w tych czasach jest bardzo trudno. Nawet jak się jest wyluzowanym pewnym siebie etc, po prostu to nie ten dzień :)
    Walcz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana bardzo Ci współczuję to straszne uczucie kiedy już jest się tak blisko celu :(
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj faktycznie szkoda, byłaś tak blisko. Ale może nie ma co się załamywać tylko jeszcze raz podejść, ale z większym luzem, bo może nerwy za bardzo Ci przeszkadzają :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Doskonale wiem jak się czujesz...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej, następnym razem na pewno się uda! :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Biedactwo :( Wydaje mi się, że po prostu musisz trafić na życzliwego egzaminatora! Bo błedy na egzaminie popełnia każdy. Stres jest naprawdę ogromny, rozumiem, że jest ciężko ale zagryź zęby i próbuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie z koleżanką. Życzliwy egzaminator to podstawa. Ja tez na egzaminie popełniałam drobne błędy.

      Usuń
  31. :)
    ma taka moc, że od samego wąchania mozna się upić ;)
    byłas już bardzo blisko - znaczy juz wszystko wiesz i umiesz, dawaj następny raz!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Też jeden egzamin tak oblałam na finiszu. Uszy do góry :)
    A wódki Ci poleję - pij, póki nie kierujesz, bo potem już nie będzie tak prosto :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mi udało zdać się za pierwszym na szczęście, ale to też wielkim fartem

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...