.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 4 stycznia 2015

586. Recenzja: Astor Shine Deluxe Jewels błyszczyk do ust

Witajcie!

Kolejny raz mazidło do ust w roli głównej.
Będę gaworzyć o błyszczyku do ust z Astora z serii Shine Deluxe Jewel.

Słowo od producenta: "Pierwszy błyszczyk do ust z unikalnymi refleksami kamieni szlachetnych. Dzięki nim usta są wyjątkowo pełne, aksamitne i miękkie, lśnią długotrwałym blaskiem - aż do 6 godzin. Dodatkowo błyszczyk intensywnie nawilża i odżywia skórę warg dzięki zawartości mleczka pszczelego. Refleksy kamieni szlachetnych - diamentu, szafiru, granatu, rubinu, ametystu, bursztynu.
Opakowanie jest niezwykle nowoczesne, oryginalne i eleganckie.
Dostępny w kilku kolorach."


Bohater w opakowaniu:


moja wersja specyfiku jest bezbarwna
Na dłoni:



Na ustach:


Cena i dostępność: produkt zakupiłam na Allegro, gdzie dałam ok. 10 zł za niego. Normalna drogeryjna cena to ok. 30 zł.
    Zapach: przyjemny, słodki, niczym guma balonowa Huba-Buba.
   Konsystencja: przezroczysta maź do nakładania na usta.
Opakowanie i pojemność: bezbarwne, minimalistyczne opakowanie z uroczym, diamentowym w kształcie wykończeniem górnym. Pojemność: 5,5 ml.

  Wydajność: bardzo dobra. Mazidło używałam mniej więcej 4 miesiące, codziennie - bez miłosierdzia - od rana do wieczora
   Działanie: przyjemne! Zacznę może od tego, że nie jestem jakąś wielką fanatyczką i entuzjastką błyszczków. W swych zbiorach mam raptem dwa tego typu specyfiki (ten z Astora właśnie i błyszczyk z Sensique), a nie - jak większość niewiast - wykupioną połowę błyszczykowej drogerii. Przejdźmy jednakowoż do bohatera postu. Z racji na fakt, iż produkt jest bezbarwny, specyfiku z Astora używam jako pomadki ochronnej i blask nadającej. W tych obu rolach sprawdza się zacnie. Przede wszystkim genialne nawilża usta me, nie podkreślając przy tym suchych skórek. Ponadto, dzięki zawartości delikatnych, brokatowych drobinek, mazidło uwypukla naturalny kształt ust, niejako optycznie powiększając je. Wargi się błyszczą, wyglądają zdrowo, dziarsko i kusząco. Taki efekt trwa mniej więcej 3 godziny, po którym to czasie z chęcią powtarzam aplikację produktową. Błyszczyk z Astora jest także - na promocji - tani, wydajny, łatwo dostępny oraz cudownie pachnący. Jak tylko wykończę swój drugi błyszczyk z Sensique nie omieszkam kupić sobie kolejnych egzemplarzy diamentowego mazidła z Astora. Polecam ewidentnie i z przekonaniem!

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy i Leon

44 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc nie przepadam za błyszczykami, ostatni raz miałam go na ustach w Sylwestra po półrocznej przerwie :D

    Obserwuję i zapraszam :)
    myheart-mymusic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię błyszczyki, takie bezbarwne kupowałam jako nastolatka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja kolekcja błyszczyków też jest znikoma.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wolę błyszczyki, które dają mocny kolor na ustach a nie tylko ładny połysk.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś używałam błyszczyków non stop, teraz jednak wolę pomadki ochronne albo szminki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przepadam za błyszczykami... rzadko nakładam je na usta. Nie lubię gdy włosy kleją mi się do ust :P
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zimą używam pomadek ochronnych. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię błyszczyków z tymi pałeczkami... irytujące ;D
    / Obstawiam chłopaka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nigdy go nie widziałam na sklepowych półkach , świetny efekt na ustach <3

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś kupowałam tylko błyszczyki, a teraz tylko pomadki :P

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna recenzja :3 nie przepadam za błyszczykami ^^
    Poklikałabyś w link Sheinside w poście ? Z góry dziękuję <3
    Obserwujemy? Zaobserwuj i poinformuj o tym u mnie a na 100% się odwdzięczę
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. chciałabym jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena drogeryjna trochę przesadzona, ale prezentuje się bardzo elegancko. Dobrze, że można kupić go o wiele taniej na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak na tą cenę to wątpię, że naprawdę zawiera on autentyczne ślad tych kamieni. Może jedynie jakiś brokat, który ma je przypominać :) Ale plus za nawilżanie, zimą to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma kamieni szlachetnych jedynie brokat. Diamentowa to tylko nazwa moja droga

      Usuń
  15. Nie używam błyszczyków, ale skoro się sprawuje, to może się skuszę ;) Tym bardziej, że jestem fanką Astora :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam błyszczyki szczególnie takie co " smakują " :D:D

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie zawsze strasznie drażnią szminki/błyszczyki, które mają jakiś intensywny zapach i smak ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany! zapomniałam, że też mam bezbarwny błyszczyk i od roku go nie używałam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzeba przyznać, że nutka zapachowa idealnie wpasowuje się w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  20. od lat nie mialam takiego blyszczyka, generalnie nie przepadam tak jak ty za ta forma ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. widzę że ideał znalazłeś Leonie:))

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja przechodzę teraz fascynację matowymi szminkami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cene udalo Ci sie niezla wychachmecic ;D Ladnie blyszczy, wczesniej o nim nie slyszalam, ale jakby wpadl w moje lapki, chetnie bym smarowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam, ale nie lubię przeźroczystych mazideł na usta :D Plus dla Ciebie za oszczędzenie dwóch dyszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam go:) nakładam pod niego koloroą pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wygląda fajnie ale cena w drogerii zabija :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie cierpię błyszczyków, ale ładne opakowanie ma, fakt :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie miałam, ale teraz mam ochotę na zakup tego!:)
    Fajnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda faktycznie zacnie, jednak osobiście jakoś błyszczyków nie lubię, już kilka lat nie używałam. Wolę szminki, pomadki;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zdecydowanie wolę pomadki, błyszczyk zawsze klei mi włosy

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie.miałam ale wolę pomadki lub balsamy do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wygląda na fajny, może się skuszę ...

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam błyszczyki, ale głównie te koloryzujące ;)

    A marki Astor mam chwilowo róż i puder :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie przepadam za błyszczykami, ale ten wydaje się być okej ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakoś nie przepadam za błyszczykami, wolę pomadki ochronne, ale to fajnie, że ten błyszczyk Tobie Kathy pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  36. To wcale nie takie proste i tanie jak się wydaje! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam ten błyszczyk w kolorze fuksji i byłam z niego nawet zadowolona. Jedyna jego wada to niezbyt dobra trwałość,

    OdpowiedzUsuń
  38. Zacna błyszcząca tafla na ustach twych :D
    Ale ja nie przepadam za błyszczykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię tego typu mazidła. Ostatnio jednak nie rozstaje sie z pomadką ochronną Nivea o smaku brzoskwiniowym :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.