.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 24 maja 2015

723. O zimnej tarcie, która Leona rozłożyła...

Witajcie!

Leon jest chory.
Od dnia wczorajszego.

Wirusy go bowiem dopadły znienacka, stłamsiły mu drogi oddechowe i gardło, w wyniku czego mówić, ani jeść nie może.

Powiecie pewnie, że Leona przewiało, zburzyło, przegrzało, zmroziło.
Guzik prawda!

Leon padł tylko i wyłącznie ofiarą łakomstwa swego...
Jakże to? Jedzenie nosicielem wirusów i bakterii przeziębieniowych?

Ano niestety...

Oto moja szokująca historia:

Wszystko zaczęło się w czwartek popołudniową porą.
Upiekłam mianowicie  - częściowo z nudów, częściowo dla łasuchowania przy kawie - pierwszą w tym sezonie tartę.
Pyszną, wspaniałą, z kremem budyniowym, orzechami ziemnymi i galaretką.

Wstawiłam ją do lodówki na kilka godzin - aby doszła - i czekałam niecierpliwie wraz z poganiającymi sprzęt kuchenny domownikami na wesołą konsumpcję.

 Gdy oto nadszedł moment kosztowania chwalebny, rzuciliśmy się na takie zimne ciasto jak wygłodniałe, iście dzikie psy dingo.

Wszystko działo się tak szybko.
Ot w jednej chwili tarta była.
Ot w drugiej chwili - znikła.

I to bez popity gorąca herbatką, bez odczekania chwilę, aż wypiek się nieco "dogrzeje".

Mogłam się już skapnąć przy pierwszych, szalonych gryzach, że coś jest nie tak, że trochę chłodem i mrozem mi tu zawiewa do paszczy.

Ale gdzie tam.
Człek w omamach gastrofazy nie myśli racjonalnie...

Wyrzuty sumienia po powyższej, łapczywej rozpuście pojawiły się dopiero rankiem dnia następnego wraz z bólem gardła, gorączką i katarem.

Jakby paradoksów było mało - inni domownicy mają się dobrze; jedynie Leon leży i kwiczy - a raczej chrząka - z rozpaczy.

Trzymajcie więc kciuki zań, by szybko wydobrzał i pamiętał już na całe życie, że zimne czy gorące obżeranie się w amoku głodomora jest złe!

Kathy z łezką współczucia w oku

54 komentarze:

  1. Mnie też rozłożyło, ale już w środę rano. :( w piątek do gardła i kataru doszło zapalenie ucha i trzeba było się wybrać do lekarza.. i witaj antybiotyku!
    Zdrowiej :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bidula... Wracaj szybko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę jak najszybszego powrotu do zdrówka :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo dużo zdrówka łakomczuchu!

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę, współczuję Ci strasznie. Dużo zdrówka! Leż, kuruj się i wracaj do formy.

    btw. los jest niesprawiedliwy, dlaczego za tak wspaniałe chwile uniesień trzeba tak srogo płacić?;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedactwo. :< Dużo zdrówka! :* Wcale jednak się nie dziwię, bo sama pewnie pochłonęłabym z prędkością światła! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niech Leon w takim razie wraca szybko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też uwielbiam tarty, życzę powrotu do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja lody codziennie pożeram ;)
    Wracaj do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  11. tak, 12 godzin praktyki ;) ale szczerze mówiąc można się przyzwyczaić ;)

    bardzo się uśmiałam czytając tą notkę! ;) nie z powodu Twojego przeziębienia oczywiście (szybkiego powrotu do zdrowia życzę! :*) ale z tego fajnego języka którym piszesz ( jest taki wesoły i zabawny!) :D
    pozdrawiam! ;* ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej, biedna :( zdrowiej!
    ja pamiętam jak zjadłam litr lodów na raz i to szybko.. tak mnie brzuch bolalal :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Szybciutko wracaj do zdrowia ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrowiej, zdrowiej :*
    Mam nadzieje, że mnie nic nie złapie bo wczoraj pracowałam w plenerze i lało :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Leon, zawsze wiedziałam, że Ty obżartus jesteś! Zdrowiej szybko ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W takim razie życzę szybkiego powrotu do zdrowia :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Gastrofaza zgubną bywa :D
    Zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Leon, to raczej wirus Cię dopadł. Zdrowiej szybko i gwałtownie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdrowia! :) U mnie też bardzo szybko znikają wszelkiego rodzaju wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale przynajmniej dobra była :P łakomy Leon :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj biedna :( zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Generalnie myślę, że ta tarta zimna to tylko zbieg okoliczności. :) Raczej po zimnej tarcie nie jest się od razu chorym. Od kilku dni coś Cię brało i w Tobie siedziała, a zimna tarta tylko mogła się ukazać i rozwinąć:) Na gardło zimne wcale nie jest najgorsze:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wracaj do zdrowia i na przyszłość nie atakuj tak jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ileż to razy mnie tak zgubiło i doprowadziło do bólu gardła na przykład moje łakomstwo. A porównanie z psami dingo jak najbardziej trafne jeśli chodzi o rzucanie się na desery w moim domu :D Zdrowiej Kochana, mimo, że pogoda psia. Mam nadzieję, że Ci szybko przejdzie :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojejku nie pomyślałabym, że to Cię tak rozłoży :( Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja tak nie miewam, ale moja siostra wystarczy, ze sie wody chlodniejszej napije i gardlo zalatwione ;) Kuruj sie Leos, wspolczuje serdecznie :***

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdrowia Kochana :*

    Uwielbiam Twooją formę pisemną ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdrowiej łakomczuszku nasz! :* :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wracaj szybko do zdrówka! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak szybko zniknęła, że nawet zdjęcia nie zdążyłaś zrobić :( Mam nadzieję, że już Ci lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdrowiej kochana jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  32. w takim razie zdrowia dużo życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  33. "Człek w omamach gastrofazy nie myśli racjonalnie..." - genialne ;)
    Współczuję serdecznie. W jaki to dziwny sposób można się pochorować...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.