.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 7 października 2014

498. Recenzja: Bell Perfect Cover maskujący korektor w płynie

Witajcie!

Było o zakupach, jazdach i żłopaniu piwska, to teraz czas najwyższy na recenzję.

Przybywam do Was ze słowami kilkoma o maskującym korektorze w płynie Perfect Cover od Bell.
Mój nr to 2.

Słowo od producenta: "Pokrywa przebarwienia i niedoskonałości cery, a także skutecznie tuszuje oznaki zmęczenia oraz obwódki pod oczami. Lekka formuła kosmetyku wzbogacona o mineralne pigmenty nie zatyka porów skóry. Elastyczna konsystencja korektora gwarantuje łatwość aplikacji i idealne dopasowanie się do koloru skóry".

Mazidło w tubie.
Każde zdjęcie można powiększyć przez "klik" na nie:


Aplikator:


Na dłoni:




Na facjacie przed aplikacją na nieprzyjaciela:


 Po aplikacji:



Szczegóły:

Cena i dostępność: wytwór ów zakupiłam w Biedronce mniej więcej pół roku temu. Dałam za niego ok. 10 zł.
 Zapach: bez zapachu. Korektor nie "wali" niczym.
.   Konsystencja: jasne, kremowe mazidło, do nakładania na ciemnych i czerwonych wrogów skórnych.
    Opakowanie i pojemność: korektor w jasnej tubie z białymi napisami. Pojemność: 4 g.
    Wydajność: bardzo dobra. Specyfik mam od jakiegoś półrocza i jeszcze go nadal trochę zostało.
    Działanie: przyjemne. Mazidła używam głównie do ukrywania tzw. okresowych syfów na facjacie. W roli kamuflażu ochronnego sprawdza się naprawdę godnie - ładnie rozświetla i maskuje krosty, nadając skórze lekko kremowy, delikatny efekt kryjącej powłoki. Produkt jest idealny do użytkowania z pudrem - raz dwa, wklepane, zapudrowane i gotowe! Cera jak nowa, właścicielka szczęśliwa, czego chcieć więcej? Warto dodać, że ów korektor trzyma się na skórze mniej więcej 7 godzin, nie roluje się podczas późniejszej emigracji z twarzy. Co jeszcze? Nie zapycha, nie podrażnia. Ponadto jest tani, wydajny i łatwo dostępny. To już trzeci produkt z Bell do twarzy (Klik!) (Klik!), którym się zachwycam i szczerze Wam polecam!
  Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

PS. To ten oto ów bezczelny post, co sam się opublikował w sobotę.
Wybaczta za zamieszanie.

23 komentarze:

  1. Nie miałam, ale jak spotkam to kupię. Ostatnio mam dużo do ukrycia na twarzy :p

    OdpowiedzUsuń
  2. ja czekam na promocje -50% :D haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co nie mam takich problemów na twarzy,ale będę pamiętać jak będę potrzebowała kupic korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w październiku nic nie kupuję ale może kiedyś go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. obserwacja za obserwacje ? Zacznij a napewno się odwdzięczę <3 <3 :* świetnyy blog .

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go jeszcze w starym opakowaniu, i całkiem fajnie się spisywał, używałam go również pod oczy. Tę wersje też mam, ale jeszcze czeka na swoja kolej aż przeterminuje mi się (bo raczej nie zdążę zużyć w terminie) korektor z Collection.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam, ale pewnie dla mnie miałby za delikatne krycie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie widzę jakoś zmiany na tych zdj... ogolnie mam podobny korektor z bebeauty i co sie okazuje strasznie ciemnieje a mam najasniejszy odcien , z tym z bell nic sie nie dzieje na razie takiego ?

    OdpowiedzUsuń
  9. z miss sporty jest tani a dobrze kryje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedrogi, a Twoja recenzja zachęcająca, jak zużyję swój korektor to o tym pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba musze nabyć po mam ciągle jakies "wyrzuty po mordzie" ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha, okresowe ukrycie syfów - Ty to umiesz sprzedać produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Niedrogi, może się na niego skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem przyjemnie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam jakiś korektor z Avonu ale jest średni i w sumie mi w makijażu wystarcza sam podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałam go zakupić ale był za 18 zł , ty piszesz ze 10 zł kosztował , za tyle bym sie skusiła nie wiecej:)

    OdpowiedzUsuń
  17. raczej daje delikatne krycie ale dobrze zeu Ciebie sie sprawdza;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Albo jestem ślepa albo nie wiem,nie widzę różnicy,jak dla mnie wszystkie korektory są do d...y:P

    OdpowiedzUsuń
  19. z pewnością wypróbuję!

    pozdrawiam i zapraszam do siebie

    http://blogmanekineko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiedziałam, że Bell ma taki tani i fajny korektor. Dzięki Twojej recenzji na pewno się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.