.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 19 października 2014

510. Recenzja: Bourjois Eau Micellaire Demaquillante Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Witajcie!

Dziś porozmawiamy sobie o demakijażu.
A dokładnie o płynu micelarnym owianym istną blogową legendą.

Będę mówić o Bourjois Micellaire Demaquillante płynie micelarnym do demakijażu twarzy i oczu.

Słowo od producenta: " Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa i bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych oczach."

Bohater w butli:


 Powiększone obietnice producenta:


Na ręku:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt zakupiłam w Rossmanie mniej więcej 3 miesiące temu. Dałam ok. 13 zł za niego.
  Zapach: delikatny, ni to słodki, ni słony; ciężki do zdefiniowania.
.   Konsystencja: przezroczysty płyn do mycia twarzy i oczyszczania jej.
    Opakowanie i pojemność: opakowanie słodkie, różowe, z jasnymi literami. Pojemność: 250 ml.
    Wydajność: bardzo dobra. Użytkuję micela codziennie - rano i wieczorem - przez już jakieś 3 miesiące , a specyfiku została dobra 1/3.
     Działanie: przyjemne. Płyn z Bourjouis jest naprawdę interesującym produktem demakijażowym, który jest ponadto bardzo prosty w "obsłudze". Wystarczy bowiem kilka kropel wylanych na wacik, który to następnie przykłada się na chwilę do umalowanego oka i... już! Zaro tarcia, zero szarpania, zero pocierania - pozostałości makijażu ostają się na płatku; oko jest czyste, świeże i gotowe do odpoczynku nocnego. Zgodnie z obietnicą producenta, micel ów jest rzeczywiście delikatny dla wrażliwej skóry; nie podrażnia, nie uczula, nie piecze. Jest idealny do demakijażu, jak i do tzw. odświeżenia cery w dni, kiedy łazimy bez make up. Dobra wydajność i łatwa dostępność to kolejne plusy powyższego cuda. Byłby to normalnie micel idealny, gdyby ta cena jeszcze trochę spadła... Nie mniej jednak, polecam bardzo i - gdy tylko fundusze pozwolą - z pewnością do niego wrócę!
  Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon

31 komentarzy:

  1. Myślałam, że będzie droższy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że cena dobra i produkt polecasz, więc kupię, bo zawsze mam problem z tym demakijażem; oczy mocno wytarte, zmęczone, czasem piekące.. Dzieki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W zeszłym tygodniu kupiłam słynny płyn Garniera. Ale jak go skończę kupię ten. Oczy mam strasznie wrażliwe i większość kosmetyków mnie uczula. Wypróbuję go. Cena nie jest zła, myślałam, że jest droższy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go, ale nie korzystam :) Ciężko będzie mi go zdenkować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznam się szczerze,że nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje fundusze ostatnio są ubogie więc może kiedyś uda mi się go przetestować :D
    P.S Mgr już oblany :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie miałam okazji go testować nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tani i dobry,czego chcieć więcej? Chyba skocze po niego w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam ale wiele dobrego o nim słyszałam i pewnie kiedyś u mnie zagości.

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie, że sie sprawdził :) ja teraz uzywam białego jelenia a potem mam ochotę na mincelek z biedronki oraz od Garniera :) potem może skuszę się na ten :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam go nie raz i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam ale z pewnością chętnie wypróbuję ;) aktualnie używam micela z biedry i również jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mam ulubionego płynu micelarnego, właściwie za każdym razem kupuję inny

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz widzę ten płyn miceralny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Radził sobie z kosmetykami wodoodpornymi?? z ciemnymi cieniami?? Może i ja skuszę się na ten micel, może okaże się moim ideałem i mimo ceny będę go kupować zamiast dwufazowca z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja od lat stosuje jednego mleczka do demakijażu, niestety ostatnio zmienili skład i szczypią mnie oczy. Szukam czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie mi przypomniałaś, że zapomniałam kupić płynu do demakijażu :P

    OdpowiedzUsuń
  18. To może być coś dla mnie, u Ciebie zawsze znajdę coś ciekawego. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzac firme, spodziewalam sie wyzszej ceny ;) Nie mialam, tutaj niestety ciezko z dostepem, jednak chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam, spodziewałam się że jest droższy :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używałam go, ale z opisu wynika że działanie ma b. dobre i sądzę że nie ma wysokiej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo o nim czytałam, ale jeszcze go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  23. dawno nie miałam, ale uważam, że jest to bardzo dobry płyn micelarny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie widziałam go nigdy w Roosmannie, ale może dlatego, że ja od dawna używam tylko płynów Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurcze, jakoś nigdy nie wpadł mi w oko. A podoba mi się to, że łatwo zmywa makijaż - bez tarcia i męczenia się. Warty spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Używałam taki ale z Lirene. był w porządku :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...