.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 16 października 2014

507. Recenzja: Marion 7 Efektów, kuracja z olejkiem arganowym

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z produktem, który jest ze mną od ponad roku i którego nie mogę zużyć.

Będę mówić o oleistym mazidle do włosów pod nazwą: Marion 7 Efektów, kuracja z olejkiem arganowym.

Słowo od producenta: "Nowa linia produktów stworzona do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego, zwanego `marokańskim złotem`, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
- przywraca piękny połysk,
- regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza,
- ułatwia rozczesywanie i układanie,
- wzmacnia i nawilża,
- nadaje miękkość i elastyczność,
- chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych,
- zapobiega puszeniu się włosów.
Kuracja z olejkiem arganowym - jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.

Sposób użycia: kilka kropli wetrzeć we włosy mokre lub suche, nie spłukiwać".

Specyfik w butli:


 Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: mazidło zakupiłam w Rossmanie ponad rok temu; zapłaciłam ok. 10 zł.
  Zapach: cukrowo-pudrowo sztuczny, ale znośny.
.   Konsystencja: kleisty i oleisty specyfik o barwie przezroczysto-pomarańczowej w butli, a po roztarciu - jasnej na ręku.
    Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy, z czarnymi napisami i bez szału graficznego. Pojemność: 100 ml.
    Wydajność: bardzo dobra. Produkt mam od roku i nijak nie mogę go skończyć.
     Działanie: kiepskie. Specyfiku używałam naprawdę różnie i w każdą możliwą stronę - przed myciem, po myciu, w trakcie mycia. Próbowałam także odmiennych proporcji - jedna kropla, dwie krople, pół kropli... Za każdym razem efekty były podobne, czyli żałosne - przyklap, przesusz i wielkie siano. Kuracja Mariona jest dla mnie więc zwyczajnym bublem włosowym; żadna z obietnic producenta nie zostaje spełniona - ani cudowna miękkość, ani genialny blask, ani odżywienie, ani brak puszenia się. Co z tego że produkt polski, że tani, że łatwo dostępny i świetnie wydajny? Nie potrzebuję wydawać pieniędzy na coś, co jest zwyczajną klapą... Aby jednakowoż nie wywalać produktu tak od razu bezczelnie do śmietnika, używam obecnie Mariona jako kremu do rąk: Klik! - tu przynajmniej krzywdy mi nie robi, a nawet zacnie nawilża. Podsumowując: do włosów zdecydowanie nie polecam, do rąk z kolei - w ramach eksperymentu - jak najbardziej.
  Ocena: 2/5

Miałyście?

Kathy i Leon

30 komentarzy:

  1. U jednych się ten produkt sprawdził bo takie recenzje czytałam, u Ciebie akurat nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam i zgadzam się w 100%- wysusza włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam... ale takie cudeńka zazwyczaj źle działają na moje włosy :<

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam ten specyfik i jedynie co to nabłyszczy włosy jeśli ktoś ma mocno sianowate, ale na pewno nie odżywia włosów, lepiej już dołożyć 20zł i kupić 100% naturalny olej arganowy, polecam olejowanie włosów na noc włosy przy systematycznym olejowaniu są w dużo lepszej kondycji. Pozdrawiam
    zapraszam do siebie http://jeanettegloves.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Więc czemu aż 2 punkty na 5? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam i cieszę się z tego! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda,że okazała się być średni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam go ostatnio w Naturze i wychodzi na to, że jednak dobrze, że się na niego nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam i nie narzekam, ale cudów się nie spodziewałam :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze nic z Marion ale koniecznie coś musze od nich wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uzywam kuracji z Avonu i bardzo sobie chwale :)

    Sonia
    www.dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam chyba odżywkę, ale nie polubiłyśmy się

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go :D Ja już jestem po obronie :D uffff jaka ulga :D Było tak strasznie, że nawet nie chce tego wspominać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że na włosach kompletnie się nie sprawdził :( Kosmetyki marki Marion są mi kompletnie nieznane i przyznam szczerze, że nawet nie specjalnie mnie kuszą. Zbyt wiele negatywnych opinii zbierają.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam jeszcze tej kuracji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam i szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że tak nisko oceniłaś ten olejek. Ja byłam z niego zadowolona, nawilżył moje suche, łamiące się końcówki włosów. :-) Ale na każde włosy działają inne kosmetyki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mialam, ale dobrze wiedziec, ze taki z niego gagatek ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam tego olejku, ale warto wiedzieć. Mam do ciała z Eveline i jestem zachwycona. Na włosach olej arganowy mi się nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobry pomysł z tym wcieraniem w ręce, szkoda wyrzucać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak zobaczyłam zdjęcie od razu nie czytając całego postu zjechałam do oceny. Tak jak myślałam. Nie urwało Ci tyłka. Mi też nie.....

    OdpowiedzUsuń
  22. Hehe dobrze ze napisałaś ten post bo już nie raz chciałam kupić

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam go i zabezpieczam nim końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam akurat tego specyfiku, ale też pamiętam jakieś mazidło, z którym cokolwiek nie zrobiłam to włosy i tak wyglądały źle.

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.