.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 30 lipca 2015

790. Recenzja: Bielenda Sexy Look Jędrny Biust intensywne serum modelujące z efektem powiększenia i podniesienia biustu

Witajcie!

Dziś sobie pogadamy o cyckach, a dokładnie mówiąc o powiększeniu ich za pomocą kremidła.

Będę dumać o biuściastym serum z Bielendy z serii Sexi Look, bliżej znanym pod nazwą: Jędrny Biust intensywne serum modelujące z efektem powiększenia i podniesienia biustu.

Słowo od producenta: "Aksamitne serum z efektem powiększania i podnoszenia biustu. Innowacyjna formuła sprawia, że biust o rozmiarze A i B wspaniale się wypełnia i powiększa, natomiast biust o miseczce C i D podnosi się, ujędrnia i nabiera kuszących kształtów. Serum polecane jest osobom, które chcą uatrakcyjnić wygląd biustu, po dietach odchudzających lub przebytej ciąży.

Składniki aktywne:
- Bio-bustyl TM - stymuluje syntezę kolagenu i elastyny. Wzmacnia skórę, zapobiega jej wiotczeniu, napina i ujędrnia naskórek.
- Złoto koloidalne - daje efekt zbliżony do zabiegu polegającego na wszczepieniu pod skórę cieniutkich niteczek złota, tzw. efekt złotych nici, które ujędrniają i liftingują zwiotczałą skórę.
- Kigelia Africana - ekstrakt z owocu afrykańskiej rośliny, znanej z właściwości powiększających i ujędrniających biust.
- Black Cohosh - egzotyczna roślina, pobudza powstawanie nowych włókien podporowych utrzymujących jędrność i napięcie skóry."


Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Kigelia Africana Extract, Butylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate/Caprate, Cetyl Palmitate, Sodium Polystyrene Sulfonate, Propylene Glycol, Cimicifuga Racemosa (Black Cohosh) Root Extract, Ethoxydiglycol, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caviar Extract, Glyceryl Polymethacrylate, Rahnella/Soy Protein Ferment, Glycerin, PEG-8, Palmitoyl Oligopeptide, Hydrolyzed Elastin, Hydrolyzed Collagen, Gold, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Polysilicone-11, Laureth-12, Sodium Acrylates Copolymer, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexane Carboxyaldehyde, Linalool.

Bohater cyca w tubie:


Obietnice producenta:



Na dłoni:


Szczegóły:

Cena i dostępność produkt ucapiłam w Rossmanie, gdzie kosztował ok. 20 zł.
  Zapach przyjemny, słodki.
 Konsystencja biała mazia do miziana cyców.
 Opakowanie i pojemność: tubka różowo-biała, fikuśna, w tonacji jasne, z elegancką, złotą nakrętką. Pojemność: 125 ml.
Wydajność: bardzo dobra.
Działanieprzyjemne. Zacznę może od tego, że to nie pierwszy kosmetyk typu, jaki w zamyśle ma nam pielęgnować cyce i je jakoby powiększać. Wcześniej, długi okres czasu, byłam wierna temu specyfikowi z Eveline, którego działanie demonstrowałam w tzw. eksperymencie: Klik! W przypadku produktu z Bielendy takiego prezentowania stosować nie będę - ot kaprys babski - nie mniej jednak kilka słów rzec o nim nie omieszkam. Przede wszystkim wyrób z Bielendy świetnie napina i ujędrnia skórę cyców sprawiając, że wydają się pełniejsze i bardziej apetyczne. Naskórek potraktowany tymże mazidłem jest ponadto dobrze nawilżony, miękki i taki zadowolony. Co to samych właściwości powiększających tu by można było dyskutować i dumać na ten temat długo, jednakże w trakcie regularnego stosowania - rano i wieczorem w objętości a'la ziarnko grochu - coś niecoś wymiar biustu rzeczywiście mi się zmienił. Cyce stały się troszkę pełniejsze, uniesione oraz napięte. Wypisz wymaluj - stan cyców napuchłych zwykle przed okresem. Dodam także, że produkt łatwo się aplikował, szybko się wchłaniał, nie pozostawiając tłustej smużki wszędzie. Warto wspomnieć, że mazidło nie uczula, nie podrażnia. Jeśli do tego wszystkiego wspomnę o niskiej cenie, świetnej wydajności, ładnym zapachu i dostępności - ot wart on że kupienia! Polecam wszystkim babom łasych jędrnego i delikatnie większego biustu metodą całkiem naturalną.
Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy z Leonem

56 komentarzy:

  1. kusisz, kusisz, może skuszę sie na niego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem nie dla mnie, gdyż mam zbyt duży biust, więc nie chce jeszcze bardziej powiększać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam czytać Twoje opisy:)
    Nie miałam, ale może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dla mnie, nie chcę mieć już większych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo super, że są tak dobre efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Możliwe, że kiedyś skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  7. każda kobieta marzy o pięknym biuście;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie wystarczy to, co mam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja ma za dużo oddam chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo dobrze wiedzieć, że to pomaga :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne opakowanie ;) nie miałam więc może się skuszę ;D trzeba zadbać o tą część ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie wierzyłam takim produktom ;p Nie wiem na jakiej zasadzie mogłyby dawać widoczne efekty ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Kto by pomyślał, że kiedyś będę miała ochotę tego użyć :D Zwykle nie ufam takim specyfikom, no bo jak to niby działa? :D Złudzenie optyczne? :D W każdym razie nieco mnie przekonałaś... A i że nie drogie, to można zaryzykować i wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim już nic nie pomoże. Powiększą się dopiero jak będę w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy produkt! Lubię "Bielendę" za estetyczne i kobiece opakowania ♥
    Pozdrawiam, stylstynka :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie stosowałam tego typu produktów, może dlatego, że kiedy rozdawali wzrost i cycki, to ja stałam w kolejce po cycki :D aczkolwiek zawsze mi się wydawalo, że takie produkty to pic na wode :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie bardzo wierzę w zbawienne działanie takich produktów, ale nigdy nie szkodzi spróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak miło, że faktycznie coś robi i wywiązuje się z obietnic producenta!

    OdpowiedzUsuń
  19. Składu się czepnę, parabenów nie pożałowali! No, ale jakichś normalniejszych składników też trochę jest.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mało wierzę w działanie takich produktów pod względem np: uniesienia biustu. Zgodzę się odnośnie pielęgnacji samej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  21. u mnie ostatni tego typu produkt do biustu to niewypał ;/ ten za to ciekawy i chyba go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja to bym chciała sobie co nieco ująć a nie powiększać ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam wrazenie ze mi juz nic nie pomoze;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli działa zdecydowanie lepiej niż Soraya ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mam, ale będę miała. ;) to już kolejna recenzja tego produktu, jaką czytam, ale pierwsza, która mnie naprawdę do niego przekonała. ;) także zobaczymy co z tego wyjdzie, dzisiaj jadę go poszukać. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam go, ale jakoś nie bardzo interesuję się takimi produktami ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam, ale chcę! Niech i u mnie napina co trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj jak napina to nie zaszkodzi użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może kiedyś się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Być może kiedyś go kupię bo prezentuje się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie używałam takiego specyfiku do biustu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie używałam takiego specyfiku do biustu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. też mam tki specyfik tylko innej firmy, na dodatek jest jeszcze "push up":D
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  34. na bank byłabym za leniwa żeby używać tego typu produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam kiedyś podobny produkt który miał dobrze robić mym piersiom jednak po nim piersi mnie bolały a co za tym idzie jestem sceptycznie nastawiona.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam i nawet nie używam takich produktów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie nie musisz wypowiadac

      Usuń
  37. Dla mnie rzekome powiększenie cyców za pomocą kremu to jedna wielka ściema :) Na logikę - jakim cudem krem miałby powiększyć biust? Gdyby tak było każda miałaby cyce jak donice i nie byłoby zapotrzebowania na operacje plastyczne biustu ;) Nigdy nie używałam tego typu produktu, bo jak na razie nie widzę potrzeby używania takich kremów w młodym wieku, ale jestem niemalże pewna, że taki krem może co najwyżej dobrze pielęgnować skórę piersi - nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie dla mnie, nie potrzebuję powiększać biustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie podobaja mi sie składy takich kosmetyków, dlatego nie stosuję, w tych rejonach stawiam tylko na oliwki i naturalne olejki:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam chyba wszystkie kremy do biustu :)

    OdpowiedzUsuń
  41. :D Hmmm może i ja wypróbuję:D Ciekawa jego efektów jestem;D

    OdpowiedzUsuń
  42. ja nie potrzebuje ;-) ale jak pomaga to dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  43. Jesli napina, to zdecydowanie chce!

    OdpowiedzUsuń
  44. Raczej nie dla mnie -bo co jak co,ale cycki mam duże :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow! Nigdy nie wierzyłam że takie rzeczy mogą działać :) Może spróbuję :>

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja raczej jestem sceptycznie nastawiona do tego typu produktów, ale ujędrnienie -przyjemnie :)
    http://worldwithcuriosity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Zaintrygowałaś mnie!!! :D Lubię Bielendę, tym bardziej chyba wyróbuję cycowy specyfik. A co, od przybytku głowa nie boli ;D

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam wersję na rozstępy, spisuje się dobrze.. ale jest to poprzednia wersja produktów jakie były.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja pozostaję wierna swojemu z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Chętnie się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Cena całkiem rozsądna, tym bardziej jeśli widać efekty :)
    Z chęcią dołączam do obserwatorów:)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.