.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 5 lipca 2015

765. Uważaj na słoneczko...

Witajcie!

I oto po zimnym, deszczowym i nieprzyjemnym czerwcu nastały upały lipcową porą.

I jak tylko przybyły, tak Leonowi dały się we znaki.

Już bowiem pierwszego dnia skwaru, czekając na autobus li ponad 1 godzinę, spaliłam się byłam iście na Indianina...
Bo wiaty nie było.
Bo pojazd wcześniejszy nie przyjechał.
Bo nie miałam przy sobie przenośnego parasola ochronnego.

W wyniku tychże niesprzyjających okoliczności wszystkich, skóra ma w newralgicznych, odsłoniętych przez bluzkę na ramiączka miejscach, zarumieniła się niczym jarzębina wrześniowa.
Oprócz uroczego koloru chwały, otrzymałam dodatkowo inne ordery słoneczne, takie jak: ból, pieczenie, swędzenie i drażliwość...

Tak więc miast siedzieć sobie ze znajomymi tudzież z chłopem nad wodą/bajorkiem/sadzawką w parkach łódzkich i popijając drinki  z palemką zagryzane kawiorem, relaksować się należycie, tak ostaję się obecnie w domu, smarując się kremikiem i nawadniając organizm od środka...

Mając zatem na uwadze moją nieprzyjemnie szokującą historię, apeluję do Was o rozwagę w kąpielach słonecznych, siarczystym głosem jednocześnie wołając: "Ojojoj moje plecki, ramiona, dekolt..."

Kathy i czerwonoskóry Leon


41 komentarzy:

  1. ostre słońce.. ja wczoraj leżałam z 15 min na słońcu wysmarowana filtrem a i tak mnie złapało :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie cierpię aż takiego słońca :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bidulo, smaruj się i odpoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem schowana w biurze, och jak gorąco :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej:( koniecznie smaruj sie panthenolem albo zsiadłym mlekiem (?). I wracaj do zdrowka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda ostatnio smaży niesamowicie, ja się ostro filtruję a i tak się trochę opaliłam, na szczęście na brązowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Leonie bidny... Ja popijam drina z palemką w zaciszu czterech ścian, a wychodzę dopiero o zmroku. Toż to za gorąco jest:P A tu pasuje się wybrać na zielarskie zbiory...chyba przywdzieję kapelutek i polecę na łąkę, pal licho.

    OdpowiedzUsuń
  8. oj. Teraz szybko o taką opaleniznę, dlatego trzeba jednak uważać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie dzisiaj idę na plażę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie wróciłam z synem z dworu - ale nam przygrzało :O Współczuję, Leonie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba zachować ostrożność i umiar. Dobrze, że apleujesz

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wyglądam jak córka młynarza. :D Nie znoszę leżeć na słońcu...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja siedzę na tarasie, unikam słońca. Jest tak gorąco, że nie wytrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja unikam słońca, wychodzę jak już naprawdę muszę. Kuruj sie Leoniku Drogi... i do zdrowia dochodź szybko.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie dzisiaj wybrałam się nad jezioro.Nieźle mnie przypiekło ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam ten ból i to bardzo dobrze. Współczuję. Koniecznie zainwestuj w jakiś kosmetyk z pantenolem.

    OdpowiedzUsuń
  17. To współczuję letnich atrakcji posłonecznych.....

    OdpowiedzUsuń
  18. W takie upały siedzę w domu, rano szybko zakupy, a potem nadrabiam zaległości czytelnicze. Współczuję ci bardzo, bo dość, że upał, to jeszcze żar na ciele. Masakra. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wczoraj się opalałam i spaliłam sobie lekko plecy :< ała

    OdpowiedzUsuń
  20. Miesiąc temu 'spaliłam się' we Władysławowie. 3 dni bolały mnie ramiona, współczuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Co prawda to prawda,, dzikie,, to słoneczko zatem uwaga wskazana :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Co prawda to prawda,, dzikie,, to słoneczko zatem uwaga wskazana :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zawsze staram się zachować umiar :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ostatnie dwa dni spędziłam nad wodą ..z filtrem 50 ;) i parasolem żeby nie siedzieć cały czas na słoneczku, jestem opalona, ale nie spalona. Mimo to balsam po opalaniu poszedł w ruch i maska nawilżająca na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja na szczęście opalam się niemalże od razu na brązowo, ale za to mój chłopak co roku jest czerwony jak rak, także domyślam się co czujesz

    OdpowiedzUsuń
  26. Daj spokój! Dzisiaj byłam 4 godziny nad morzem, siedziałam w cieniu i wyglądam jak RAK. :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie też skóra swędzi od opalenizny, a wcale się nie wystawiałam na słońce :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Współczuję bardzo poparzenia słonecznego. To nic miłego... Mam nadzieję, ze skóra szybko Ci się zregeneruje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie słoneczko też ostatnio źle potraktowało :((
    Ale mam nauczkę i dzisiaj prawie cały czas w cieniu leżałam na leżaku :D

    OdpowiedzUsuń
  30. spoko ja sie opalam od razu na brąz:) nie byłam jeszcze nigdy spalona ani czerwona :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie cierpię takiej pogody, moja skóra również nie po kontakcie ze słońcem pojawiają mi się krostki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja się tak urządziłam w dzieciństwie i od tego czasu słonecznych kąpieli unikam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja skóra też tak reaguje, dlatego przy mocnym słońcu nie wychodzę nie posmarowawszy skóry filtrem. Ciebie zachęcam do tego samego.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też się spiekłam ostatnio na podobnej zasadzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam nadzieje Leos, ze juz po bolu ;)? :***

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja się przed słońcem ukrywam, ale i tak mnie dopadło ;-) za to mój Mężu jest tak pięknie opalony, jak Włoch wygląda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Biedna, bardzo Ci współczuję... :(
    ja bardzo uważam ze słońce, ale cóż można poradzić w takim przypadku jak Twój? przecież nic nie zawiniłaś...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...