.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 22 listopada 2013

262. Recenzja: Bambino, oliwka z NNKT (witamina F)

Witajcie!

Dziś wolny dzień.
Czas zatem na cosik kosmetycznego.

Zapodam Wam słów kilka o pewnej oleistej substancji, znanej pod nazwą: oliwka z NNKT (witamina F) Bambino.

Od producenta: "Oliwka pielęgnacyjna jest szczególnie łagodnym produktem przeznaczonym do codziennej pielęgnacji delikatnej i wrażliwej skóry niemowląt i dzieci. Oliwka produkowana jest w oparciu o wysokogatunkowy olej roślinny z dodatkiem stabilizowanych NNKT (witaminy F), dlatego skutecznie chroni delikatną skórę przed podrażnieniami i przesuszeniem oraz sprawia, że jest ona odpowiednio nawilżona i natłuszczona. 
Sposób użycia: wsmarować w suchą skórę, rozprowadzić".

Mazidło w butli:

można powiększyć przez "klik" na zdjęcie
I na ręku:


Szczegóły:

Cena i dostępność: zakupiłam powyższe "cuś" w Biedronce jakieś pół roku temu. Kosztowało 8 zł.
  Zapach: jakiś taki oleisto-słodki. Nawet przyjemny dla nosa, choć ciekawe ile tam chemii musieli władować w ten produkt, żeby oliwka taką słodyczą woniała...
Konsystencja: urocza maź tłusta.
Opakowanie i pojemność:  butla plastikowa z bardzo niepraktyczną, różową etykietką z papieru, która bardzo szybko się ufajda produktem... 300 ml pojemności.
  Wydajność: no niestety genialna... Męczę ten produkt już tyle czasu, a go zostało mniej więcej jedna trzecia.
Działanie: kiepskie. Nie zachwycił mnie jakoś szczególnie, a próbowałam naprawdę znaleźć dobry sposób na powyższy specyfik. Używałam go najpierw - zgodnie z założeniami producenta - jako balsamu do ciała. I tu nastąpiła porażka na całej linii.. Mianowicie: po Bambinowej oliwce skóra się kleiła, świeciła, i długo strasznie wysychała. Kolejne podejście - kilka kropelek na noc na włosy. I tu również niewypał.  Po umyciu, miast błyszczeć, kudełki się spuszyły, zetrąkowały i zaprotestowały. Ale nic to. Próbujemy dalej. Kąpiel z oliwką Bambino? Czemu nie. Do wody wlałam jeden korek oliwki. Wymieszałam rękę całość, po czym zanurzyłam się w toni. A tu od razu atakuje mnie zapach produktu. Wszechogarniający, masakrycznie słodki. Po dłuższej chwili nie do wytrzymania... Po tym jakże przykrym, kąpielowym doświadczeniu przestałam eksperymentów kosmetycznych z powyższą oliwką. Obecnie używam jej do... czyszczenia kranów w łazience. Efekt - całkiem znośny. Ale to chyba nie do tego powinien służyć produkt kosmetyczny.Jednym słowem - jak dla mnie to tłusty, oliwkowy bubel...
Ocena: 1/5

Mieliście styczność z ową oliwką?

Kathy i Leon

13 komentarzy:

  1. Le bubel, dziękuję nie skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. noooo ja ją mam, ale też przestałam używać, a powiedz mi dlaczego moje włosie się tak elektryzuje teraz?? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam kiedyś tej oliwki ale do ciała jedynie smarowałam się po kąpieli i ocierałam ręcznikiem, nie było tragicznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam tą oliwkę od chyba nawet ponad roku, jak nie dwóch lat! :P i ni cholery ją wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie, po tej oliweczce miałam tylko tłuste rączki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej oliwki nie miałam :) Ale też w ogóle mało używam, jedynie latem trochę dla podkreślenia opalenizny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam oliwki z dżonsona i jestem zadowolona ;P fajnie nawilża skórę, szybko się wchłania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam, ale ma do niej mieszane uczucia ;D
    Zapraszam do mnie!
    livpily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubie jej, na dodatek na parafinie kręcona... nie podoba mnie sie to! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uuu... coś chyba nie bardzo ta oliwka.. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie uzywalam tego specyfiku i raczej uztywac nie bede bo raczej nie przepadam za oliwkami ni chybew ze do wlosow ale to zupeknie inna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  12. mycie kranów oliwką mnie rozwaliło, nie mam pytań :P

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.