.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 13 listopada 2013

253. Jedzmy regularnie!

Witajcie!

Dziś post dla wszystkich osób, które łapie tzw. wilczy apetyt w godzinach wieczornych, spowodowany brakiem regularności w spożywaniu posiłków.

Ja niestety należałam dość długo do tego typu person.

W pracy bowiem, jeśli było dużo ludzi (miesiące wrzesień i październik) i każdy coś chciał ode mnie, często nie miałam czasu zjeść.
Często jedynym posiłkiem w ciągu takiego dnia była jakaś kanapka rano, potem herbatka/kawka w pracy. Dopiero jak wracałam do domu - godziny typu 18/19, lub jeśli robiłam na drugą zmianę to 22 - wtedy zaczynałam napad na lodówkę...
A to, rzecz jasna, nie było to zbyt zdrowe dla mego organizmu.

Dlatego postanowiłam wprowadzić w życie zdrowszy i regularniejszy tryb odżywiania.

Od listopada, staram się jeść systematycznie, biorę ze sobą do robocizny owoce i warzywa, jakieś kanapki, i mam w nosie klientów.
Dopóki jestem głodna, klient może mnie cmoknąć w cztery litery, gdyż siedzę na zapleczu i żadna siła mnie stamtąd nie wykurzy.
 Dopiero jak się najem, mogę się zająć tym i owym petentem.

Dzięki temu, przestałam mieć notoryczne napady głodu, a moją wieczorną przekąską, stał się ten oto specjał:



To moje ukochane pestki z dyni oraz marchewka, pokrojona w paski.
Zwykle dorzucam do tego jeszcze jogurt naturalny z pokrojonym do niego czosnkiem, ale tu już mi się nie chciało bawić się w sosy.

Prawda, że samo zdrowie?

A Wy jak sobie radzicie z wieczornymi napadami głodu?

Kathy Leonia



10 komentarzy:

  1. ja lubię jabłko z marchewką, albo jogurt na kolacje choć ostatnio odłuczyłam się jeść kolacje.:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Samo zdrowie, ale jednak nie miałabym wieczorem ochoty na jogurt z czosnkiem zagryzany marchewką i pestkami dyni :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nauczyłam się jeść dwa razy dziennie. Śniadanie i obiad koło 16:00. Jak chodziłam na studia dzienne też miałam problem z jadaniem w ciągu dnia, wtedy jadłam obiad ok. 19:00. Najczęściej nie dojadałam, nie miałam ochoty na jedzenie, a żołądek buntował się bólami przez całą noc. Nie trzeba było też długo czekać aż moja anemia pogorszyła się ;) Był to jeden z kilku powodów dlaczego przestałam chodzić na studia dzienne ;p zdrowie najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja w nocy nie mogłam usnąć jak byłam głodna, ale już zmieniłam moje nawyki :D na szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi wieczorne napady głodu rzadko towarzyszą. A jeśli tak, to herbata z miodem dobrze sobie z tym radzi ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam napadów głodu. Jem regularnie, zdrowo od zawsze i organizm niczego się nie domaga, wieczorami cisnę tylko wodę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już się nauczyłam nie jeść wieczorami :) Postanowiłam sobie, że nie i już :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam jeść wieczorami, póki co z tym nie walczę... Ale chyba lepiej wprowadzić dobre nawyki i jeść ostatni posiłek o określonej godzinie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki tobie i ja wcinam pestki z dyni :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...