.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 21 listopada 2013

261. "Zesram się a nie dam się"

Witajcie!

W nawiązaniu do wczorajszego postu, w którym to musiałam dać upust mojemu gniewu, żalu i wściekłości zarazem, przychodzę dziś do Was - dla odmiany - w nastroju bojowym.

Mianowicie stwierdziłam, że tak po głębszym przemyśleniu to te wszystkie uwagi w dupie mam.

Niech mnie obwiniają o brak zapisów.
Niech mówią że się opierniczam i nic nie robię.
Niech narzekają, że za wolno dzwonię do ludzi i nie znam numerów wszystkich 700 osób na pamięć.

Ja swoją wartość znam i nie dam się poniżać.
O nie.

Swoje obowiązki wykonuję tak, jak przystało na człowieka inteligentnego i nie jestem winna temu, że szkoła podupada.
Bo to chyba raczej zarzut do dyrekcji a nie do pracowników.
Pracownicy chyba raczej szkoły nie prowadzą i nie zarządzają nią.
Pracownicy chyba raczej nie znają się na systemach promocyjnych i nie stawiają pułapek marketingowych na każdej przecznicy czy ulicy, w oczekiwaniu na potencjalnego kursanta.

Tak więc co ma być, to będzie.
Póki co przyjmuję postawę na tzw. tomiwisizm.

Kathy i Leon

11 komentarzy:

  1. kryzys jest, dosięga wszystkich dziedzin gospodarki ale Twoje wolne dzwonienie nie jest temu winne.

    OdpowiedzUsuń
  2. i tak trzymaj! bo w zyciu trzeba miec twarde cycki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie daj się! Musimy walczyć siostra :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I taki nastrój mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dooooo boju mała! :) brawoooooo

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś bardzo podobną sytuację jak Ty. Tyle, że ja tak się wkurzyłam, że tydzień później już miałam nowe miejsce pracy...a firma z której odeszłam pociągnęła jeszcze pół roku. Dodam, że firma, nie oddział. No, ale wiadomo, że zawsze się szuka kozła ofiarnego. Także nie daj się kochana, jesteś za młoda, żeby tracić zdrowie przez g*****ą prace.

    OdpowiedzUsuń
  7. postawa słuszna jest, też przyjęłam taką w zeszłym tygodniu, bo stwierdziłam, ze nerwy moje są zbyt drogocenne, żeby je tracić na coś, czym dyrekcja powinna sie denerwować. plus może zacznij wysyłać CV, może się coś ciekawego trafi, a masz pracę, więc nie musisz brać co popadnie

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.