.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 20 listopada 2014

541. Recenzja: The Body Shop Shea Shower Cream kremowy żel pod prysznic z masłem shea i masłem karite

Witajcie!

Kolejny bardzo zaległy w recenzji produkt, ponownie otrzymany od Testerki.

Będę mówić o kremowym żelu pod prysznic z masłem shea i masłem karite z firmy The Body Shop.

Słowo od producenta: "Kremowy żel pod prysznic z dodatkiem masła Shea. Przeznaczony do skóry bardzo suchej. Z dodatkiem działających antyoksydacyjnie witamin A i E, aby pielęgnować skórę i chronić ją przed wysuszeniem. Olej sezamowy i słonecznikowy nawilżają i zmiękczają skórę.

Sposób użycia:

Nanieść na ciało podczas prysznica, spłukać".

Specyfik w butli:


Na dłoni:


Szczegóły:

Cena i dostępność: próbkę produktu
mam od Testerki; z kolei oryginalne kosmetyki do kąpieli tego typu można kupić w internecie lub firmowych wyspach produktów marki The Body Shop za mniej więcej 30 zł.
   Zapach: ciepły, kuszący. Wonieje jak kokosowy pączek z lukrem...
 Konsystencja: urocze białe cudo do mycia ciała.
     Opakowanie i pojemność: przezroczysta, minimalistyczna buteleczka z brązowymi napisami i białą zawartością w środku. Pojemność próbki: 60 ml. Oryginalne: 250 ml.
     Wydajność: bardzo dobra. Ową miniaturkę miałam przez jakiś miesiąc codziennych, wieczornych kąpieli prysznicowych.
      Działanie: przyjemne. Specyfik świetnie oczyszcza skórę z kurzu i brudu dnia, nie uczulając właściciela tegoż naskórka. W trakcie kontaktu z wodą, produkt cudownie się pieni, tworząc ogromne połacie białego, kuszącego wręcz puchu. Oprócz właściwości stricte myjących, mazidło nawilża nas podczas kąpieli, dzięki czemu nie musimy obawiać się o suchość czy o podrażnienie skóry. Warto dodać także, że produkt jest wydajny i nieziemsko pachnie kokosem. Jedynym minusem może być kiepska dostępność - nie we wszystkich miastach bowiem jest dostępna stacjonarnie owa firma mazidłowa - oraz nieco wysoka cena, jak na produkt do mycia się... Jeśli jednakowoż chcecie czasem poczuć się niczym starożytna Kleopatra pływająca w wannie wypełnionej np. luksusowym mlekiem kozim z pierwszego dojenia, musicie koniecznie wypróbować żel z The Body Shopu. Ja z pewnością wrócę do tego cuda, gdy tylko spłynie na mnie jakaś dodatkowa gotówka.
Ocena: 4/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

18 komentarzy:

  1. miałam miniaturę, dla mnie to żel jak żel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jeszcze nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydałby mi się nawilżający żel pod prysznic by nie musieć używać balsamu ale 30 zł za tak małą butelkę to dla mnie zbyt drogo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś kupowałam w Body Shop w promocji masła do ciała i byłam nimi zachwycona. Uwielbiałam te z masłem Shea. Cena jest wysoka ale jakość świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam naprawdę wiele dobrego o The Body Shop :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu ale zawsze mnie przeraża widok tych żelów/płynów na twojej dłoni;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, bo i w sklepie go u nas nie widziałam ;p ale to db, że spełnił swoje zadanie należycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena faktycznie dosc wysoka, ale mimo wszystko, przy okazji zdecyduje sie na zakup - Kleopatra marzy mi sie byc ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kosmetyki z masłem shea :) Ale tego jeszcze nigdy nie miałam :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam, ale zapach niestety nie przypadł mi do gustu... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. nooo kolejny dobry kosmetyk według Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kokos i uwielbiam pianę ale cena masakryczna :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Z TBS lubię głównie masełka, choć żele też mają świetne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To do bardzo suchej skóry, nie skorzystam...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.