.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od 25.08.2017 r - 05.09.2017 jestem na urlopie bez dostępu do komputera i Internetu.
Posty jakie się w tym czasie pojawią, są publikowane automatycznie.

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 15 listopada 2014

537. Gotujemy w weekend, cz. 21. czekoladowe babeczki

Witajcie!

Na niedzielę wypadałoby coś słodkiego sobie pojeść.
Cóż zatem może być lepszego niż rozpływające się w ustach czekoladowe babeczki?
Ano nic!

Dlatego, zanim poczynicie własną wersję, możecie póki co się ślinić do zdjęcia:

ta rozklapiucha po lewej stronie na dole jest tak specjalnie stworzona w ramach weny kulinarnej i proszę mi tu się nie śmiać!


Składniki:

1 szklanka mąki pszennej typu Szymanowska
1 jajko
100 ml mleka
1 cukier waniliowy
50 gr masła
50 gr cukru
100 gr kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
ok.10-15 papierowych papilotek

Do dekoracji:

bita śmietana lub gotowa posypka

Czynności:

1. Do wysokiego garnka wrzucamy składniki sypkie: mąkę, proszek do pieczenia, cukry, kakao. Mieszamy wszystko delikatnie łyżką, coby się "przegryzło".
 2. Dodajemy następnie składniki mokre: mleko, masło, jajko. Całość ubijamy mikserem do zniwelowania grudek.
 3. Na dość sporej blasze do pieczenia, układamy w równych szeregach papilotki, po czym każdą napełniamy pachnącą, kakaową masą mniej więcej do połowy wysokości. Pamiętajcie, że im więcej nawalimy czekoladowej papki do foremek, tym bardziej się nam babeczki rozciapią. A tego przecie nie chcemy...
 4. Tak przygotowaną blachę z surowymi jeszcze babeczkami wkładamy do piekarnika (rozgrzanego do 180 C) i pieczemy mniej więcej 15-20 minut.
5. Upieczone frykasy wyjmujemy z pieca, wykładamy na talerz i - w zależności od preferencji smakowych - dekorujemy posypką lub bitą śmietaną.
6. Podziwiamy wypiek.
7. Żremy!

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

28 komentarzy:

  1. Prosto i przyjemnie, jasne że spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Korzystam z takiej kolorowej posypki:) jest dekoracyjna i ciasto zawsze lepiej się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żeby się nie rozciapały trzeba je piec w formie do muffinek. Wtedy rosną piękne grzybki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ślinię się do zdjęcia, ślinię!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam takie babeczki z budyniem lub konfiturą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No no wygląda całkiem nieźle, ale ja na niedzielę mam Rafaello xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Żremy - rozwaliło mnie buahahaha! Uwielbiam takie babeczki!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam ale dzis nie mam czasu zeby zrobić ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Narobiłas mi smaka :)
    zapraszam do mnie obs za obs :)
    claudiaslomiana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam w planach babeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ostatni raz chyba rok temu coś upiekłam, wyglądają smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniam! ;) Ja wczoraj piekłam chruściki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają pysznie, ja ostatnio robiłam ciasteczka z miodem i przyprawą korzenną, ale na babeczki też bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  14. jakie pyszności! uwielbiam takie desery, chętnie bym Ci podkradła jedną, może dwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. smacznie wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okrutna jestes okrutniasto! Ze heee, ja mam sie teraz tak po nocy slinic ;p?

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.