.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 11 listopada 2014

532. Gotujemy w weekend, cz. 20 kotlety brukselkowe

Witajcie!

Spieszę się pochwalić, że Leon wybywa na głębokie, kulinarne wody.

Otóż od dnia dzisiejszego w serii: "Gotujemy w weekend", nie będą pojawiały się tylko i wyłącznie słodkości, ale także coś bardziej konkretnego.
Bo ileż można żreć same słodycze, no ile?

Aby przełamać więc tenże zły, cukierniczy nawyk pichcenia ciast i ciasteczek, dziś zapodam Wam pierwsze dzieło wytrawne.
Będę to kotlety brukselkowe.

Oto gotowe dzieło:




Składniki:

ok. 15-20 małych brukselek
*pół szklanki mąki (jak ktoś nie chce to nie musi dawać; może zamiast tego dać bułkę tartą)
50 ml mleka
bułka tarta
2 ząbki czosnku
1 jajko
łyżka masła
szczypta soli, pieprzu, czerwonej papryki

Do dekoracji:

natka pietruszki

Czynności:

1. Brukselki myjemy, wrzucamy do osolonej wody i gotujemy ok. 20 minut, aż będą miękkie.
2. Gdy warzywa się nam ładnie upichcą, kroimy je na drobno, po czym wrzucamy razem z mlekiem, przyprawami, usiekanym czosnkiem, jajkiem, mąką* do tzw. garnka głównego, gdzie będziemy wszystkie składniki ucierać/miksować na papkę.
  3. Po zmiksowaniu powyższych produktów na konsystencję ciapy (jak uznamy że konsystencja jest za rzadka albo za gęsta to dodajemy według uznania nieco więcej mąki lub mleka), zaczynamy formować dłońmi kotlety - nadając im kształt a'la mielone - obtaczając je następnie w bułce tartej. Pamiętajmy jednak, że im kulfoniaste uklepiemy, tym dłużej się nam będą smażyć. Polecam więc robić mniejsze, a więcej. Z owego przepisu wyjdzie spokojnie 5 tudzież 6 średnich kotlecików.
4. Na patelni rozgrzewamy masło i gdy zacznie skwierczeć, wkładamy tam na pastwę temperatury nasze kotleciki. Smażymy z obu stron, aż do rumieńców, po ok. 5 minut.
5. Usmażone kotlety wykładamy na talerz - możemy odsączyć nadmiar tłuszczu poprzez ułożenie wypieków chwilę na ręczniku papierowym - po czym posypujemy natką pietruszki.
6. Najlepiej smakują na gorąco...
7. ...tak więc żremy!

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

26 komentarzy:

  1. smakowicie wyglądają

    Mam prośbę o jeden kilk w link do płaszcza u mnie w poście
    http://aneczkaa123.blogspot.com/2014/11/czarno-biay-paszczyk.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca przepadam za brukselkami ale może wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie jadam jeszcze nigdy takich :) Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o fuu, nie lubię brukselki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. najbardziej lubię :"żremy" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy bym zjadła, bo brukselki jakoś mnie nie przekonują :p ale się rozwijasz kulinarnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. skrobnełam :D

    haha moge też wpaść na ktoleta ??:D szczerze mówiąc nigdy chyba nie jadłam brukselki :O

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiem, czy kiedykolwiek jadłam brukselkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fuj, nie lubię brukselki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 7 punkt podoba mi sie najbardziej, mozesz zapodac kilka, tak smacznie sie prezentuja ;D?
    Beukselke uwielbiam, wiec z pewnoscia wyprobuje przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmmm... Ale apetycznie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  12. kuszące, z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wczoraj jadłam brukselki na obiad :-D
    te kotlety wyglądają mrrr :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Brukselka- mniaaam! :)
    zatem i owe kotleciki bym polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniecznie muszę wypróbować, kocham brukselkę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kotlety z warzyw, z marchewki, z cukini, najbardziej chyba z kalafiora :))) z brukselki nigdy nie robiłam, muszę spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.