.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 5 listopada 2014

526. No i znów tyłek blady...

Witajcie!

Donoszę ze smutkiem na facjacie i duszy - i portfelu... - że drugie podejście Leona do egzaminu praktycznego z prawa jazdy również zakończyło się klapą.
Ale tym razem była to porażka miastowa, a nie rękawowa...

Nic nie zwiastowało owej sromotnej klęski drogowej - wszystko na początku szło zgodnie z planem - światełka, płyny, rękaw, górka.

Cud i miód.
Urosłam w sobie i wierzyłam w duchu, że dam radę, że będzie zacnie.

Po zaliczonym zatem placyku, pełna pozytywnej energii, wyjechałam sobie na miasto i przez mniej więcej pół godziny jeździłam przepisowo.
Przestrzegałam znaków, kontrolowałam prędkość, uważałam na rowerzystów i nawet gołębie tuptające po drodze, miałam na uwadze.
Zresztą same warunki drogowe mi sprzyjały - mały ruch, zero ludzi.

Ba!
Nawet cudnie zaparkowałam prostopadle przodem.

Zgryz zaczął się robić, gdy dojechałam do pewnego nader ruchliwego i niebezpiecznego skrzyżowania, gdzie wszystkim się spieszy i wszyscy pędzą jak wariaci, mając egzaminacyjne ELKi za proch i pył...

Zatrzymałam się więc gdzie trzeba, rozglądam się raz i drugi, pilnując prawej oraz lewej strony szosy.
Dobra nasza, czysto, ruszamy...

A tu nagle, ni stąd, ni zowąd, jakiś oszołom zza zakrętu, wyjeżdża mi niespodziewanie na drogę z pierwszeństwem, gazując chyba ze 120 na godzinę...

Cóż miał czynić egzaminator w takiej sytuacji?
Bach mi po hamulcach i koniec przejażdżki...

I tak oto z nieswojej winy nie zdałam.
Przez głupiego, pędzącego debila, który z 10 przepisów złamał...
Ale on ma prawo jazdy, a ja nie...
Jemu kurde wolno...

Wróciłam więc z egzaminatorem do ośrodka pełna nerwów i żalu na cały świat.
Tak mi smutno i taka jestem wkurzona, że nawet nie macie pojęcia...

Kto mnie pocieszy?

Kathy Leonia

PS. Żałuję naprawdę, że nie zapamiętałam numerów rejestracyjnych tego fagasa, bo normalnie mam ochotę znaleźć go i wypatroszyć.
Najpierw gościa, a potem to jego cholerne, pirackie auto...

22 komentarze:

  1. JAkby nie było idziesz do przodu! Jesteś na dobrej drodze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Następnym razem zdasz :-* skoro to z niej Twojej winy nie udało siee to teraz będzie git :-* ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Spójrz na te pozytywy! Sama musisz być w szoku, że udało się zrobić chyba wszystko idealnie. Co prawda boli, że tuż przed końcem taki idiota wyjechał. Niestety najgorsze i w sumie najbardziej denerwujące jest to, że Ty myślisz "wyjadę, zdążę, ładnie pięknie" i sru... a tu nagle egzaminator/instruktor daje po hamulcach. Sama niejednokrotnie chciałam ukatrupić instruktora za to. Bo zawsze Ci powiedzą, że nie dałabyś rady.
    Widocznie... musisz być jeszcze bardziej ostrożniejsza! Dasz radę!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak uwazam, ze super Ci poszlo. Szczerze to po Twoich ostatnich wpisach myslalam,ze nawet na miasto nie wyjedziesz, bo bylas sceptyczna co do swoich umiejętności. Tak wiec do trzech razy sztuka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech.. szkoda :( ale nic się nie martw, zdasz następnym razem :)
    Wiadomo, że szkoda kasy, ale musisz przecierpieć by już wkrótce cieszyć się prawkiem.
    Trzymam mocno kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Następnym razem będzie lepiej :)
    No niestety wariatów drogowych jest pełno...

    OdpowiedzUsuń
  7. Popatrz zdobyłaś swój mały sukces- poszło ci dużo lepiej, wyjechałaś na miasto szło ci nieźle! I za to BRAWO!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do 3 razy sztuka nie martw się :) ja też dopiero za 3 razem zdałam. Ale przez egzaminatora , który mi 5 min przed końce egzaminu oblał, bo jechała ponoć za blisko aut. Nie prawda (ale nie chciałam się sądzić - bo to też koszty itp.), droga była wąska i jechała minimalnie na ile można było by przejechać. Więc się nie przejmuj :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, przede wszystkim gratulacje, ze tak dobrze Ci szlo, mozesz byc z siebie dumna :)! Cholerny pech chcial, ze taki pajac akurat w trakcie Twojego egzaminu na droge wyruszyc musial, ale co zrobic ;( Boli straszliwie, do tego koszty, jednak nie ma co sie lamac, tylko pozytywnie w przyszlosc patrzyc. 3mam kciuki coby sie Leos odstresowal, usmiech na twarz Mu powrocil i z wiara czekal na kolejny egzamin :***

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłbym wielce zaskoczony jakbyś w ogóle za pierwszym razem zdała to prawo jazdy^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, często przez takich dupków inni mają problemy. Przynajmniej nie oblałaś z własnej winy, czyli jeździsz dobrze, a to już coś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nic sie nie martw!zdasz następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wcale nie ejst powiedziane, ze ten wariat mial prawo jazdy...moze jezzil nawet jesli prawka nie ma, czego nie polecam ale tak soe moglo zdarzyc :) bedzie lepiej nastopnym razem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz co powinnaś być z siebie dumna! Przecież Ty jechałaś przepisowo, prawie prawko w garści miałaś. Jak dla mnie zdałaś i zdasz w końcu i dla Państwa:) Dasz radę! Trzymam za Ciebie kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak sama zauważyłaś to nie była Twoja wina... Powoli możesz się już przyzwyczajać do takich wariatów, bo jest ich pełno. Poszło Ci bardzo dobrze, następnym razem na bank zdasz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, ja nam takich ktorzy zdawali po 8razy wiec 2 ratzy to nie tragedia. trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno nastepnym razem zdasz:)

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobrze Ci poszło. Niestety mieszkamy w biednym kraju gdzie ludzie szukają możliwości zarobienia dodatkowych pieniędzy. Gdyby za egzaminy poprawkowe nie płaciło się pieniędzy to wszyscy zdawaliby za pierwszym razem. Głowa do góry jesteś bardzo dobra zdasz na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Co za idiota, oby mu tyle punktow dowalilo na fotoradarach ze bedzie musial od nowa sie zmagac z tym stresem jaki my teraz przezywamy! Ale zobacz bylo tak dobrze ze ten 3 ci raz juz sie musi udac ;-) Mi sie udalo, tez zdawalam w srode :-) tak wiec trzymam teraz mocno kciuki za Ciebie !! - babygirl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale jest coraz lepiej! a temu idiocie żeby tak koła odpadły!!!!

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.