.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 28 sierpnia 2014

458. Migawki z Częstochowy

Witajcie!

Miał być post zakupowy - tak znowu zgrzeszyłam - ale zamiast tego pokażę Wam kilka ujęć fotograficznych z Chęstochowy.
Owa fotograficzna relacja miała mieć miejsce o wiele, wiele wcześniej, ale oczywista wyleciało mi to z łepetyny, dlatego też dokumentację z wyprawy z 15.08 wstawiałam dopiero w dniu 28.08.

Każde zdjęcie można powiększyć poprzez "klik" na nie:

w drodze na Jasną Górę


widok na klasztor

w kaplicy Maryjnej
ludzie




więcej ludzi
Czemuż zatem się wybrałam do Częstochowy?
Ano dlatego, że to już taka pewna rodzinna tradycja.

Pomijając sakralne właściwości i specyfikę miasta tego, jeżdżę tam z rodzicami już od ponad 8 lat i to zawsze na 15.08, na święto Maryjne.
 I mimo, że od stuleci powyższe święto wygląda podobnie - długa msza, tłumy ludzi, krzyki, śpiewy, ścisk, kocioł, zaduch, krew, pot i łzy - mam sentyment do tego wszystkiego i chętnie tam wracam.

Po wytrwałość, po siły, po nadzieję, po lepsze jutro...


A Wy byliście kiedyś w Częstochowie?

Kathy Leonia

PS. Jazdy przetrwane, było spokojniej i mniej nerwowo.
Miałam rękaw, górkę, rondo, bramę, zjazd, wyjazd, parkowanie.
W sobotę męczymy to wszystko od nowa, aż do nudności...

20 komentarzy:

  1. jeszcze nigdy nie byłam w Częstochowie, kiedy się wybiorę, fajne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w częstochowie :) Ale bardziej podobał mi się Licheń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Częstochowie byłam z wycieczką szkolną ileś tam lat temu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja byłam już dwa razy.. świetna sprawa, nawet choćby wspomnienia są tylko z ""długa msza, tłumy ludzi, krzyki, śpiewy, ścisk, kocioł, zaduch, krew, pot i łzy "" to i tak warto się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wstyd się przyznać ale nie pamiętam kiedy ostatnio byłam w Częstochowie.

    Ja jazdy mam jutro oby i mi spokojnie i bez narwów minęły! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W Licheniu byłam, ale w Częstochowie nie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja byłam w Częstochowie mnóstwo razy ;) Ostatnio kilka miesięcy temu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam sporo rodziny w Częstochowie, ale jakoś nie miałam okazji odwiedzić tego miejsca ;) wszystko przede mną :D powodzenia w dalszej nauce jazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem bywam w Częstochowie :) i mam tam rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś chodziłam pieszo do Częstochowy :-) Ponad 200 km :-) ale od kilku lat tam nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam w Częstochowie :P
    Ba, nawet codziennie tam jestem :D
    Po prostu tam mieszkam! :D
    Zapraszam kiedyś do Częstochowy w porę nie pielgrzymkową :) Zupełnie inne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam w Częstochowie przed maturą :)
    Dobrze jest mieć taką rodzinną tradycję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię Częstochowę. Mieszkałam tam ponad pół roku i najbardziej lubiłam bazarki ze świeżymi mięsem i warzywami oraz małe sklepiki w centrum, w których można dostać kosmetyki naturalne i marek niedostępnych w drogeriach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale tlumy! nigdy nie bylam, jedynie przejazdem :) ale az milo sie czyta, ze tak duzo ci dale pobyt w tym miejscu :) jak pierwsze jazdy za toba, to tylko z gorki! trzymam kciuki za kolejne! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się też od dawna marzy :D tylko pytanie czy będę w stanie kiedyś poświęcić 2tyg na pójście.. (bo od nas się tyle idzie haha) i do takiej wyprawy trzeba się bardzo dobrze przygotować.. fizycznie. + technicznie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja byłam tam przed maturą ze szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekna tradycja. Bylam w Czestochowie bardzo dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  18. fajna jest taka rodzinna tradycja :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.