.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 30 stycznia 2014

323. Przesyłka od Żanetki!

Witajcie!

Dziś będzie chwalipięcko.

Jakiś czas temu Żanetka (Klik!) organizowała konkurs rozdaniowy.
Żeby nie było łatwo ucapić główną nagrodę, wymyśliła, że wygra ten, kto ją rozśmieszy najbardziej.

Konkurencja była ogromna.
Liczne linki do śmiesznych filmików, kawały i żarty.

Z początku nie miałam nawet ochoty i siły wymyślać cosik śmiesznego; ot standardowo - jak przy rozdaniach - chciałam życzyć wszystkim powodzenia. Jednakże, przeglądając w między czasie te różne urocze linki, stwierdziłam, że w sumie co mi szkodzi.
I przyłączyłam się do zabawy, opowiadając Żanecie taką oto historię z mego życia:

"Miałam wtedy jakieś 6/7 lat i zachorowałam na przeziębienie. Ot smarki, katarki i chrypki. Babcia, chcąc mnie ratować przed owymi wirusami, zaserwowała mi do wypicia kropelki Olbas Oil. Wszystko ładnie i pięknie, z tymże był jeden szkopulik takiej kuracji. Olejek Olbas Oil, to olejek do masażu obolałych mięśni lub do wdychania podczas nieżytu nosa, ale nie do picia! W postaci płynnej jest trujący silnie i może powodować zgon. Babunia oczywista nie miała okularów, nie przeczytała więc ulotki mówiącej o wyzionięciu ducha, dołączonej do opakowania i nie skonsultowała się z lekarzem i farmaceutą. Zaserwowała mi końską dawkę morderczego leku Olbas Oli, myśląc, że to lek na kaszel, a ja chcąc nie chcąc wypiłam ów specyfik. Jak wypiłam - coś mnie z początku skręciło od środka, po czym poczułam takie wielkie ciepło w żołądku, ale ogólnie czułam się dobrze. Coś mi jednak mówiło, że wcześniej syropek na kaszel inaczej smakował. Wyobraź sobie mój szok, gdy zamiast butelki z syropkiem, babcia mi pokazuje buteleczkę z Olejkiem Olbas... Od razu chwyciłam to coś w ręce swe drżące i zaczęłam studiować ulotkę z opakowania. Jak przeczytałam, tak wpadłam w panikę. Zaczęłam się drzeć, że umieram, że jestem taka młoda, że mam babcię mordercę. Mało tego, przerażona babcia wpadła również w histerię i tak się darłyśmy na cały blok. Dobrze, że mama wróciła zaraz z pracy i równie szybko wywnioskowała z naszych wrzasków co się zadziało. Tak więc w obawie, że jej dziecię odpłynąć może zaraz w zaświaty, wzięła mnie szybko na sondę żołądka. Po drodze - jak i w przychodni - dałam wielki koncert o swoim rychłym odejściu i o tym jaką mam wstrętną rodzinę. Spojrzenia współczujące ludzi dookoła - bezcenne. Na szczęście podczas wizyty ratującej życie moje, lekarz stwierdził, że mam żołądek jak dzwon i że raczej nic mi nie będzie. Zalecił jedynie, abym w przyszłości uważała na to, czym chce mnie babcia poić i karmić, a na przeziębienie i katar najlepszy miód z cytryną, a nie picie olejków. O dziwo - owo przeziębienie przeszło mi na następny dzień. Olejek Olbas zamiast mnie unicestwić - wyleczył. Oto moja szokująca historia".

Za powyższą mrożącą krew w żyłach opowieść otrzymałam takie cuda:



 W zbliżeniu:

CeCe MED, odżywka do włosów Jedwab

Apis, peeling enzymatyczny z żurawiną; Eveline muli-oil essence, Profesjonalny olejek do pielęgnacji ciała

Lakier Coral, nr 206 kropki

Oprócz tego do przesyłki dołączona była czekoladka i uroczy liścik, który wzruszył mnie bardzo.

Jeszcze raz dziękuję Kochana za wyróżnienie i nieopisaną radość, jaką mi sprawiłaś!

Kathy z Leonem i olejkie Olbas

14 komentarzy:

  1. looohoho.. jaka historia! Nie dziwię się że zgarnęłaś nagrodę. Moja babcia chyba nigdy mi leków nie podawała.. zawsze byłam pod czujnym okiem mamy. Gratuluję i miejmy nadzieję, że z działania kosmetyków będziesz zadowolona :D

    Ps. Ubolewam za każdym razem... niestety sama sobie tę krzywdę zrobiłam, że muszę teraz pozbyć się do końca popalonych końcówek włosów... ale już zniknęły.. już jestem na bardzo dobrej drodze. Najgorsze było podcięcie jakichś 10-15cm. TO BYŁ BÓL! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To Ci opowieść!
    I oczywiście gratuluję wyróżnienia :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ahahah ale fajna historia :D No i rozdanie fajne, na rozsmieszneie. super sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wygranej. W pełni na nią zasłużyłaś. Dobrze, że żyjesz. Nie pij tylko olejku eveline.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dziwię się, że wygrałaś :) Uśmiałam się, ale z drugiej strony to straszna historia, na szczęście z happy endem :p

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mogłam nie nagrodzić takiej opowieści :D
    Jak najbardziej zasłużyłaś, mam nadzieję, że wszystko się sprawdzi :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha! Tylko ty mogłaś wygrać! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nic dziwnego, że wygrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie jakoś nie specjalnie rozbawiła ta historia, ale ciekawa była.
    Jak na 6/7 letnie dziecko dobrze czytałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratulacje Kochana! Fajna historia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojacie to miałaś przeżycie :D:D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...