.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 29 września 2014

490. Ufff...

Witajcie!

Spieszę Wam donieść, że dziś o poranku i to bardzo wczesnym, odbyłam po raz kolejny egzamin wewnętrzny.

Miałam normalnie żyły pełne stresu, każdy mięsień mi się napinał i drgał, a ręce na kierownicy po prostu latały jak pijanemu żulowi na odwyku...

Nogi z waty, oko niewyspane, mrok na ulicy...

Ale jadem!

Pomyliłam co prawda raz znaki pierwszeństwa, nie włączyłam ze dwa razy kierunkowskazu, pasy mi się zamuliły, chciałam przepuścić babuszkę na czerwonym świetle stojącą, wjechałam w zatoczkę autobusową i za chorobę nie mogłam zaparkować tyłem w bramie gdzieś na zadupie...

Po tym ostatnim incydencie zobojętniałam już na wszystko i zaczęło mi wisieć czy zdam czy nie.
Jeździłam więc, ot tak sobie, na luzie bez spiny, mając w głowie wizje kolejnych egzaminów wewnętrznych i pieniędzy puszczonych na ów cel..

Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, gdy wtem oto na zakończenie jazdy, instruktor każe mi się podpisać pod papierkiem z wynikiem "pozytywny".

Na moje zdziwienie i oczu niedowierzanie, stwierdził, że już mnie nie będzie męczył, bo tak między nami mówiąc, to sami wiemy jak wygląda moja jazda...
Nie mniej jednak zaliczył mi, a to najważniejsze.

Tak więc teraz pozostaje już tylko zapisać się na teorię państwową i praktykę i już...

Wiem jednakowoż, że i tak jeszcze przed samym egzaminem kilka godzin wykupię, coby mieć pewność i gwarancję, że jestem obryta w każdym aspekcie drogowym.

O samochodzie Leona: Klik! kiedyś - mam nadzieję, że niedługo - będziesz mój!

Kathy i Leon

31 komentarzy:

  1. widzisz, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. na państwowym egzaminie też jakoś Ci pójdzie

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam prawko ale nie jezdze zrazilam się;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja odbywam kurs doszkalający bo po zdaniu prawka olałam samochód i wyszłam z wprawy. Wiele przede mną natomiast nie zrażam się. Doskonale Cię rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam, że zdasz. Jak wspominałam, w ośrodkach zazwyczaj pierwszego egzaminu się nie zdaje, byś musiała wykupić kolejne jazdy na drugi egzamin :) Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak samo pisalam wcześniej, choćby za drugim razem czlowiek gorzej jezdzil niż za pierwszym to zalicza

      Usuń
  5. Pamiętam swój egzamin (państwowy, bo wewnętrznego u mnie nie było) i był to dla mnie ogromny stres, przez co zdałam dopiero za 3 razem, ale już bezbłędnie i perfekcyjnie, więc mam satysfakcję :) Dopiero po nim mogłam powiedzieć, że pewnie czuję się na drodze. Trzymam kciuki za właściwy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czułam w kościach, że zdasz wewnętrzny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. teraz został tylko państwowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje i trzymam kciuki za panstwowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też jak zdawałam prawko to nie miałam najpierw egz. państwowego i ten dopiero zdałam za drugim razem ale... Stres był ogromny, chyba większy niż przed maturą ;D Ale strach jak to mówią, ma wielkie oczy i nic więcej ;) Więc bez obaw, dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  10. No i o to chodzi, żeby się nie stresować a wtedy wszystko się układa :p

    OdpowiedzUsuń
  11. a widzisz! nie uwierzyłaś w siebie i zdałaś ;) teraz powinno być z górki...

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję i trzymam kciuki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. To już połowa sukcesu :) Powinno być teraz dobrze, ja niestety wtopiłam w prawko dobre 3 tys i sobie dałam spokój jak na razie. Na egzaminach wewnętrznych świetnie sobie dawałam radę ale na tych prawdziwych to już nie ma tak łatwo, każdy błąd się liczy niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  14. iii super ;-) gratuluję i dalej trzymam kciuki ;-) będzie dobrze !!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dasz rade. Tylko nie rozpraszać się. Moja metoda to przytakiwanie i nie gadanie z egzaminatorem, bo to rozprasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. powodzenia zatem w dalszych egzaminach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacja, gratuluje Kochana :)!

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje bejb! I trzymam kciuki za ciąg dalszy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje i powodzenia dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jazda bez stresu to klucz do pozytywnego wyniku :D
    Życzę Ci, żebyś zdała za pierwszym :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaczynam robić prawko na wiosnę :) mam nadzieję, że przetrzesz mi szlaki :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie miałam egzaminu wewnętrznego, od razu pojechałam na państwowy i to złoo! :p ale dałam radę!
    >> NOWA NOTKA mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratulacje :) teraz juz musi byc ok :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No bravo bravo :d
    jak ja robiłam prawko to nie było egzaminów wew. tylko od razu państwowe- zdałam za drugim :P znaczy się testy za pierwszym, ale jazdę za drugim podejściem :) i od 5 lat jestem wykwalifikowanym kierowcą, w dodatku bez mandatu i pkt. karnych.
    Także potwierdzam regułę, że najlepsi zdają za drugim, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Coś czuję, że niedługo będziesz się na kółkach poruszać :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...