.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 2 września 2014

463. Szczyt sztytów...

Witajcie!

Dzień wczorajszy był jakiś crazy.
Zapomniałam jak się nazywam.

Wszystko zaczęło się od pobudki o 4 rano (słowami: czwarta rano), kiedy to wstać musiałam, aby wyszykować się na jazdy o godzinie 6.
Podobnie będę miała i jutro i w piątek.

Zapytacie po co wstawanie o tak wczesnej porze.
Niektórzy wstaną i w 5 minut się ogarną...

No ja niestety potrzebuję nieco więcej czasu, chociażby same mycie i wysuszenie kudłów zajmuje  z pół godziny.
Jeśli do tego dodać odzianie się i zgrabne umalowanie się - kolejne pół godziny.

Tak więc summa summarum - wyszłam więc z domostwa o 5 rano... po to by, czekać pół godziny na środek lokomocji w rozkopanej Łodzi.
Ów środek przyjechał oczywista spóźniony...

Nie mniej jednak, udało się i punkt 6 dotarłam do autoszkoły.
Wtedy zaczęło się.
Niewyspany Leon za kierownicą - hajże łamiemy przepisy drogowe!
Zapomniałam kręcić kierownicą, zapomniałam jak się skręca, nie widziałam strzałek ani pasów.
Jednym słowem - płacz i rozpacz i litościwy wzrok instruktora, który w newralgicznych momentach zabierał mi kierownicę.

Kolejny etap we wczorajszym, wesołym dniu - robota.
Jak byłam ciut po 8, tak zostałam do... 18.

Szefowa nie pozwoliła wyjść wcześniej, mimo że wyglądałam jak zombi.
Wiecie - początek roku szkolnego, to ludziom się przypomniało o kursach językowych  i hajże się zwalili tłumnie.
Nie mogłam zjeść, nie mogłam wypić, nie mogłam się wysikać...

Siedziałam i gadałam jak robot.

Do domu wróciłam padnięta i jak się ległam na łóżku, tak usnęłam od razu.

Co gorsza to dopiero początek września i sezonu zapisowego, więc jutrzejszy i dzisiejszy i następne dni mogą być podobne...

Kathy i Leon, który powinien napisać recenzję kosmetyczną, a nie lać wodę o jazdach i robocie...



22 komentarze:

  1. Chyba mój komentarz się nie dodał... Ale pisałam,że nie wiem czemu tak wcześnie wstajesz, nie można myć włosów dzień wcześniej ? :P Ja tak robie bo mam w weekendy uczelnie i o 4 wstaje bo pociąg mam 5. Jakbym miała wstawać wcześniej jeszcze by umyć głowę chyba bym padła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nigdy rano nie myję włosów tylko wieczorem. wolę dłużej spać.

      Usuń
  2. O matko, ja jak miałam tak wcześnie mieć jazdy to też różne dziwne rzeczy odwalałam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Niec się Leon nie przejmuje, recenzje nie uciekną :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesyłam moc energii! Na jazdy o tak wczesnej godzinie to jakieś nieporozumienie, przecia to nawet skupic sie nie można!

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję wstawania tak wcześnie i tej niewolniczej roboty. Ale co tam, dasz radę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciężki dzień miałaś, współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. znam ten ból w pracy, kiedy nie można zjeść, napić się ani wysikać :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem Twoje "nieogarnięcie". Od czwartku do niedzieli siedziałam po 10 - 11 h w pracy i wracałam padnięta do domu :O Jedyne co marzyło mi się to łóżeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co nas nie zabije, to... no... dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Heheh ja też wcześniej wstaję. Nie lubię się spieszyć z rana. Ale jazdy o 6???? litości;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nauka jazdy o tak wczesnych godzinach to koszmar...

    OdpowiedzUsuń
  12. Współczuję i podziwiam tak rannego wstawiania.
    Dla mnie to męczarnia... :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie lubię wstawać rano :) Zimą jest to dla mnie nawet niemożliwe :)
    Teraz do pracy wstaję codziennie o 6 ale to dlatego bo szykowanie na autobus zajmuje mi 1,5 godziny xD

    OdpowiedzUsuń
  14. o matko, współczuję Ci tylu godzin na nogach... ale dasz radę, jazdy i wrzesień szybko miną. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja chodziłam na jazdy z samego rana bo dobrze sie jeździło

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak kopnie mnie ktoś w szanowne d*psko to pewnie i post się napisze.. a tak to nie ma motywacji jakoś :( :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty tak wstajesz przez 3 dni moj Mąż przez 5 dni w tygodniu bo do pracy ma na 6:20 a pracuje na drugim koncu mojego miasta a ze niestety nie mamy autka musi jezdzic komunikacja wiec podroz troche mu zajmuje....

    OdpowiedzUsuń
  18. Kobito, slownie o czwartej rano mnie przeraza, jak Tys wyrobila tyle godzin na nogach? Gdybym wstala o tej godzinie, tez z pewnoscia mialabym problemy z kierowaniem pojazdu ;) Ciezki zywot Leona, do tego praca 10 godz. moze wykonczyc. 3mam kciuki, zebyscie dali rade :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam nadzieje że dzis mialas spokojniej w pracy!

    u mnie to przynajmniej istruktor przyjezdza pod sam dom praktycznie... jak Cie to pocieszy to moje jazdy dzis byly katastrofą, w najwiekszym ruchu, a auto mi ciagle gaslo :/ i ci wkurzeni uczestnicy ruchu trabiacy na nasz pojazd :/

    OdpowiedzUsuń
  20. ja od jakiegoś roku sie stałam typowym skowronkiem, budzę sie sama przed szóstą i zanim pójde do pracy to mam pozamiatane, wyprasowane, pranie zrobione i mnóstwo innych rzeczy. ale za to zasypiam wcześnie, jakby mi ktos kazał cos robic o 21 to bym go wysmiała...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.