.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 11 września 2014

472. Recenzja: Miss Sporty Lovely kremowa pomadka do ust

Witajcie!

W ramach przed-testowego odstresowania, zapodam Wam szybką recenzję o pewnym miłym mazidle do ust.

Będę mówić o kremowej pomadce do ust z Miss Sporty z serii Lovely.

Słowo od producenta: " Pomadka utrzymuje się długo, co jest naprawdę dużym plusem. Specjalna formuła nie wysusza ust, nawilża je, odżywia i sprawia, że są miękkie. Szminka ma kremową konsystencję i delikatny zapach. Nadaje ustom ładny kolor i mocny połysk".


Bohaterka w okazałości.
Każde zdjęcie można powiększyć przez "klik" na nie:


mój odcień to 119

Na dłoni:


 I na ustach:



Szczegóły:

Cena i dostępność: powyższą pomadką ucapiłam w Rossmanie z jakiś rok temu. Kosztowała bodajże 8 zł
  Zapach: uroczy! Warto tu dodać, że cała seria mazideł szminkowych do ust z firmy Miss Sporty - a używam ich od lat - zawsze przyjemnie wonieje delikatną dozą owocową, coś a'la dojrzały, świeży arbuz.
  Konsystencja: twarda i dobra.
 Opakowanie i pojemność: eleganckie, ciemnogranatowe opakowanie, które mieści 4 gr pojemności.
    Wydajność: bardzo dobra - jedna pomadka starcza na około 1,5 roku codziennego użytkowania.
  Działanie: geniusz! Mazidło, oprócz tego, że nadaje ładny, acz delikatny kolor na jakieś 4 godziny, cudownie nawilża usta, sprawiając, że rzeczywiście są miękkie i kuszące. Produkt poza tym nie podrażnia warg ani nie podkreśla suchych skórek. Aplikacja jest sama w sobie również cudowna - raz dwa i już usta są zabarwione. Jeśli do tego wszystkiego dodać cenę, dobrą dostępność i piękny, owocowy zapach - ot produkt ambrozja. Polecam Wam wszystkim, gdyż naprawdę warto zainwestować te kilka złotych na swojski, polski produkt do ust.
   Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

PS.Od rana zdążyłam ulepić już z babcią jakieś 100 pierogów z grzybami.
Staram się też nie myśleć natrętnie o pojazdach i znakach drogowych, żeby nie popaść w paranoję, bo się jeszcze nie skupię na teście i dopiero będzie przypał...

20 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale fajnie wygląda :)
    Oj już się nie stresuj!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nigdy nie miałam szminek owej marki. Za to lubię jeden z ich podkładów matujących :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kosmetyków miss sporty używałam 15 lat temu, fajnie sobie przypomnieć, że ta marka jeszcze funkcjonuje, dawno nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam, była całkiem dobra, ale ostatecznie wylądowała w kosmetyczce mojej mamy, bo przerzuciłam się na pomadki z Avonu, które są dla mnie rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda pięknie! Podobno każda kobieta powinna mieć w swojej torebce szminkę, która jest w odcieniu podobna do naszego naturalnego koloru ust i ta zapewne pasowałaby do niejednej dziewczyny też idealnie ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie się prezentuje i cena kusząca :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A zostaje na ustach chłopaka? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie sie prezentuje :) Pierogi pewnie pyszniaste wyszly :)!
    Jak poszlo?

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś pomadkę z Miss Sporty, ale się nie polubiłyśmy. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorek nie przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam w innym kolorze i bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. MIałam! :)
    Pierogi z grzybami, mniam mniam mniam. :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.