.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 9 maja 2017

1335. Recenzja: Tołpa Dermoc Face Idealic krem BB upiększający

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o kremie BB.

Będę mówić o Tołpa Dermoc Face Idealic kremie BB upiększającym.

Słowo od producenta: "Jeśli chcemy idealnie poczuć się we własnej skórze, to musimy zadziałać dwukierunkowo. Z jednej strony wesprzeć skórę w walce z najtrudniejszymi problemami, a z drugiej dostarczyć jej pigmentów- takich, które poprawiają jej wygląd od razu.  


nasz dermokosmetyk

ujednolica koloryt i wygładza teksturę skóry. Nawilża i uelastycznia przeciwdziałając starzeniu. Rozjaśnia przebarwienia i ogranicza powstawanie nowych. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia oraz wzmacnia naczynka krwionośne. Ogranicza wydzielanie sebum i przeciwdziała błyszczeniu. Zwęża pory i redukuje niedoskonałości. Dzięki mikrokapsułkom z pigmentami nadaje skórze zdrowy odcień.

małe wielkie składniki

torf tołpa® , ekstrakt z korzenia punarnavy, ekstrakt z senesu wąskolistnego, ekstrakt z czarnego bzu, ekstrakt z kory cynamonowca, mikrokapsułki z pigmentami

być może niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. I z tego jesteśmy dumni.

mamy na to dowody*

  • ujednolica koloryt skóry i redukuje przebarwienia o 8% po 3 tygodniach stosowania
  • wzmacnia naczynka krwionośne i redukuje zaczerwienienia o 11% po tygodniu stosowania
  • ogranicza ilość sebum o 23% zaraz po zastosowaniu i utrzymuje matowa skórę do 8h

*badania aparaturowe i dermatologiczne na grupie 40 osób

sposób użycia

nanieś krem na oczyszczoną i stonizowaną twarz i szyje omijając okolice oczu. Wmasuj zaczynając od szyi w górę. Stosuj codziennie rano.

mini-poradnik

  • staraj się spać min. 7 godzin- zapewnisz skorze czas na naprawę uszkodzeń powstałych w ciągu dnia
  • stosuj maskę na twarz między 17 a 22 - to najlepszy moment na dostarczenie jej składników, któe wykorzysta nocą
  • o każdej porze roku pamiętaj o stosowaniu kremu z UV

aluminiowa tuba

nie bez powodu umieściliśmy ten krem w aluminiowej tubie. Bo takie opakowanie nie zasysa powietrza i bakterii. I dzięki temu krem jest dłużej bezpieczny.

inne

przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego. Najlepiej jest przechowywać nasz kosmetyk w temperaturze pokojowej (15–25C) oraz zużyć w ciągu 3 miesięcy po otwarciu.

0%

alergenów
PEG - ów
silikonów
oleju parafinowego
konserwantów



Bohater w opakowaniu:

tak

roślinne składniki aktywne
fizjologiczne pH
opakowanie bezpieczne dla środowiska
– poddawane recyklingowi."










Od producenta:





Skład:





W tubce:






Otworek:



Na dłoni:




Na twarzy:




Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam w ramach giftów z Meet Beauty, o którym pisałam tu: Klik! i tu: Klik! Normalnie można je ucapić tu, gdzie kosztuje ok. 40 zł.
Zapach: nieprzyjemny, odpychający.
Konsystencja: kremowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe a'la tubka z elementami bieli i fioletu. Pojemność: 40 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na trzy miesiące.
Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że - jak już większość z Was wie - lubię produkty, które ładnie pachną. Jeśli nawet wtedy ich działanie jest słabe, to wówczas przymykam na to oko, delektując się wonią takowych. W przypadku kremu BB z Tołpy nieprzyjemny zapach determinuje moją odrazę i zniechęcenie do używania powyższego gagatka. Co z tego, że mazidło naniesione na twarz wygląda bardzo naturalnie, szybko się wchłania, ładnie wyrównuje koloryt i nadaje tzw. świeżość skórze? Co z tego, że specjał ma świetny, naturalny skład i mnóstwo pozytywnych opinii w Internetach? Co z tego, że produkt jest wydajny, nie zapycha, nie podrażnia? Dla mnie woń kremu tego jest na tyle odpychająca, że mi się aż niedobrze robi na myśl o tym, że mam go nałożyć na twarz. Ciekawi mnie bardzo, czemu tak jest i co powoduje, że mazidło tak "wali"... Czyżbym dostała feralny egzemplarz jakiś? Uprzedzając pytania, które na pewno się pojawią: z datą ważności wszystko było w porządku...  Cóż tajemnica ta chyba się nigdy nie wyjaśni i na próżno szukać pomocy wśród ekspertów z laboratorium, gdyż po kilku użyciach "smrodka" wywaliłam go po prostu do kosza... Jedyny plus z tego wszystkiego jest taki, że mazidło otrzymałam, a nie kupiłam. Gdybym bowiem miała wydać 40 zł na coś, co śmierdzi, bym była bardzo, ale to bardzo zła... Nie polecam. No chyba, że macie katar.

Ocena: 2/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy z Leonem

46 komentarzy:

  1. Nie przepadam za marką więc nie dziwię się takiej recenzji :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że taki bubel z niego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuuuuu a zapowiadał sie tak dobrze...Śmierdziuszków też nie lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam dwa kremy z ich serii, ale szczerze? Szału nie było.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to dowalili z tym zapachem:/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie nie dla mnie. Ja również uwielbiam pięknie pachnące kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale nieprzyjemny zapach i to, że nie jesteś pełni zadowolona sprawia, że nie wezmę go pod uwagę robiąc zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po otwarciu kolor zmienia się we wściekłą pomarańczę, też go wywaliłam, fakt śmierdział.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię kosmetyki Tołpy. Szkoda, że ten krem ma okropny zapach. Ja jeszcze się na ich produktach nie zawiodłam, ale tego będę unikać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie, nie,nie;) Śmierdzący kosmetyk może byc jedynie taki, który totalnie zmienia skóre, jakiś lek ,coś czego nie można zastapić niczym innym. O "zwykłych" kosmetyków pielęgnacyjnych wymagam jednak żeby chociaż delikatnie pachniały;)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze, że pomimo współpracy, napisałaś szczerze, co myślisz o tym produkcie.
    Nie używałam nigdy kremów BB, wolę takie nawilżające. A obawiam się, iż taki krem jeszcze bardziej wysuszyłby mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  12. I hate products when they does not smell well.
    Have a lovely day!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię Tołpy, jakoś żaden ich produkt mi nie przypasował. Faktycznie dobrze, że nie kupiłas tego kremu sama :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię kremów BB :) nie widzę po nich żadnej różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tego kremu bb. Szkoda, że śmierdzi, ale chociaż dobrze, że działa :). Jak by na dodatek nie działał to dopiero byłby masakrycznym bublem :O
    Ogólnie lubię tołpę, mam krem z tej firmy i dobrze działa mi na cerę.Z innymi kosmetykami jeszcze nie miałam styczności, ale podobno kiedyś ich produkty miały lepszy zapach :/
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasem zapach potrafi skopać cały produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie zapach kosmetyku jest ważny chociaż gdybym miała produkt o średnim zapachu, a który by świetnie działał na moją cerę to może byłabym skłonna go używać, jednak jak na razie nie spotkałam się z takim produktem.

    OdpowiedzUsuń
  19. oj, spodziewałam się czegoś więcej

    OdpowiedzUsuń
  20. Też nie lubię śmierdzących kosmetyków - nie kupiłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, że jest plus tego specyfiku, że był za darmo. Zapach też by mnie odstraszył. * Pora wybrać się samej do Toskanii, bo warto. Pozdrawiam z Pepą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też lubię kosmetyki ładnie pachnące więc na pewno się nie zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy go nie miałam i po Twojej recenzji na pewno już nie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Leży on u mnie i jakoś nie pod drodze, aby go wypróbować, a po twoje recenzji tym bardziej :).

    OdpowiedzUsuń
  25. I bez tego zapachu raczej bym się nie skusiła :P

    OdpowiedzUsuń
  26. naobiecywali, a to smrodek taki :/ również nie cierpię, gdy kosmetyki mają brzydki zapcha :/

    OdpowiedzUsuń
  27. ja ostatnio coś nie mogę polubić się z tołpą...

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli brzydko pachnie to już nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też nie lubię jak coś ma brzydki zapach ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakoś z dystansem podchodzę do tej firmy i rzadko coś od nich kupuję. Nie potrafię się do nich przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie kupowałam jeszcze od nich nic, nie kupuję szczególnie takich kremów. W dodatku jak zapach brzydki to już totalny nie wypał - lubię bezwonne kremy lub pachnące. ;) Za drogi według mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem, czy to kwestia zdjęcia, ale na skórze też nie wygląda fajnie.. ja Tołpy nie lubię. Szczerze mówiąc, dziwię się, ze nie dałaś 0/5

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakoś nigdy nie szalałam za kosmetykami Tołpa. Jeżeli to jest krem BB, to chyba im nie wyszedł...

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow aż tak źle? Też bym go od razu wywaliła.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam jeszcze tego kremu i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Really interesting post! Thanks a lot for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam krem opatrunek z tej firmy i też tak paskudnie śmierdzi

    OdpowiedzUsuń
  38. Great review. I like BB creams.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja Ci mogę wyjaśnić zagadkę tego zapachu - to torf. Musi śmierdzieć, on po prostu tak ma. Ale jest to prawdziwy cud dla skóry.
    Trzeba było zatykać nos i dalej się smarować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie lubię śmierdziuchów, będę go unikać :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.