.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 15 maja 2017

1441. O tuszu do rzęs z Miss Sporty, do wysechł niespodziewanie...

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o tuszu do rzęs.

Będzie to mascara Miss Sporty z serii Really Me.

Oto jak się prezentuje:



Szczota:



Na oczach:




   



A tak jak się tusz zasechł po ok. dwóch tygodniach od otwarcia:






Powiem Wam, że jestem w głębokim szoku.

Nie zdołałam nawet przetestować produktu na tyle, by wydać o nim jakąś wiarygodną opinię.
Wszak użyłam go tylko z pięć lub sześć razy?

Na pierwszy rzut oka wydaje się być fajny - ładnie wydłuża, podkreśla oko, nie robi grudek, ani efektu pandy.

Z drugiej strony prędkość z jaką zasycha i zastyga w butelce wprawiła mnie w osłupienie.

Nie wiem czy otrzymałam jakiś feralny egzemplarz, czy po prostu ten typ tak ma...

W każdym razie od tuszu do rzęs oczekiwałabym nieco dłuższej żywotności niż pół miesiąca...

Nie wrócę więcej do niego zatem.

A Wy mieliście styczność z owym osobnikiem?

Kathy Leonia

62 komentarze:

  1. Nie słyszałam jeszcze o tym tuszu. Ciekawa sprawa.
    Ja jestem fanką Maybelline Sensational, bardzo go lubię.
    Na ten się raczej nie skuszę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego tuszu, ale jakoś nie bardzo mam ochotę się z nim bliżej poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a tego nie miałam, i raczej nie chcę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam produktu. Z miss sporty lubię tylko lakiery do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ten tusz i chciałam go kupić bo ma ładny wygląd i cena fajna ale jakoś go nie wzięłam i widzę, że zrobiłam bardzo dobrze! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę go omijała szerokim łukiem!

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny makijaż, bardzo szybko zasechł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam żadnego tuszu z Miss Sporty i jakoś nigdy mnie nie kusiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam go, ale jestem zaskoczona, żeby mógł aż tak szybko wyschnąć :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go, ale jestem ciekawa, czy faktycznie tak szybko wysycha, czy może trafiłaś na wcześniej już otwarty przez kogoś w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ten tusz w Rossmannie, ale nie miałam okazji go używać. Ciekawe czy ten tusz już tak ma, czy Tobie trafił się felerny egzemplarz

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie lubiłam produktów tej marki, więc Twoja recenzja w sumie mnie nie zaskoczyła. Nie spodziewałam się tylko, że tusz zaschnie w tak ekspresowym tempie. Szok!

    OdpowiedzUsuń
  13. Być może trafiła Ci się jakaś felerna sztuka?

    OdpowiedzUsuń
  14. Looks very feminine and nice for daily looks

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jestem fanką takich tuszy.Również obserwuje i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od dawna nie służą nam kosmetyki MS :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, bo na oku wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tego tuszu i raczej nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam i nie mam zamiaru go kupować. * Prognoza się sprawdziła. Pada deszcz, chociaż nie cały czas. Pozdrawiamy z Pepą.

    OdpowiedzUsuń
  20. Love those lashes, dear! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  21. Może był wcześniej otwierany...

    OdpowiedzUsuń
  22. opakowanie ma przeurocze :) szkoda, że tak szybko przestał nadawać się do używania :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze tego tuszu, szkoda, że jest taki fatalny :/

    OdpowiedzUsuń
  24. To dziwne...Bywają między kosmetykami różne niewypały , parę razy mi się zdarzyło, że eyelinery w pisaku wysychały mi po paru użyciach...o tuszu pierwsze słysze...

    OdpowiedzUsuń
  25. opakowanie fajne ale że tak szybko wyschła to niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaki dziwny na pewno się nie skuszę .

    OdpowiedzUsuń
  27. Z tym nie miałam styczności, ale miałam inny tusz z miss sporty i też małpa mi zaschła po nawet nie całych dwóch tygodniach. Szkoda na nie pieniędzy...

    OdpowiedzUsuń
  28. Wysychanie zdecydowanie zniechęca do zakupu!

    OdpowiedzUsuń
  29. szkoda, że tak szybko zasycha... :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Wydaje mi się że dostałaś felerny egzemplarz bo nie spotkałam się jeszcze aby tusz wysechł po 2 tygodniach od otwarcia..

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że to taka lipa. Ja na pewno nie skorzystam z tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Tego akurat nie miałam, ale ogólnie tuszę z miss sporty są całkiem niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam i będę mieć:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie przepadam za kosmetykami tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dawno nie miałam już nic z Miss Sporty...

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam i to nie na moje rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Looks really interesting! Thanks for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak dla mnie efekt jaki daje jest słaby. I nie lubię takich szczoteczek do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  39. Z tuszami Miss Sporty niezbyt się lubimy :P U mnie one okropnie szybko zasychają...

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby tusz tak szybko przestał nadawać się do użytku.

    OdpowiedzUsuń
  41. Musiał Ci się trafić jakiś felerny egzemplarz. Moim zdaniem powinnaś go reklamować tzn. napisać do miss sporty mejla o wadzie ich produktu. Szwagierce w szczoteczce od tuszu wypadły wszystkie włoski napisała do firmy mejla i dostała nowy tusz i kilka kosmetyków dodatkowych.

    OdpowiedzUsuń
  42. Dobrze wiedzieć aby nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Raczej trafił CI się jakiś felerny, albo... niedokładnie zakręciłaś. :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Coś takiego raczej mi się nie zdarzyło 😉 a tusze tej marki są nawet ok 😉

    OdpowiedzUsuń
  45. Tego Tuszu nie miałam ale z tanich tuszy polecę Essence. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Może jakoś wszyscy go otwierali jak leżał na półce i dlatego tak się stało? Bo tusz nie powinien zasychać przez dwa tygodnie! :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Z Miss Sporty miałam kiedyś inny tusz i był w miarę w porządku, ale żeby ten zaschnął po dwóch tygodniach!

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.