.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 26 grudnia 2014

577. Jak nie przytyć w święta i przeżyć Wielkie Obrażstwo?

Witajcie!

Kilkoro z Was prosiło mnie o rady żywieniowe odnośnie racjonalnego przeżycia Wielkiego Świątecznego Obżarstwa, które notabene już się kończy.

Nie mniej jednak, przed nami jeszcze przynajmniej doba srogiego wyzwania żywieniowego.
Jak zatem znieść najbliższe godziny z głową, aby nie bolało w środku trzewi?

Cóż, metoda jest bardzo prosta, przede wszystkim - zdrowy umiar.
Nie rzucajcie się na jedzenie, jakby było Waszym ostatnim posiłkiem w żywocie.
Apokalipsa głodowa i era zombi jeszcze nie nastały, zdążycie się na nie spokojnie przygotować.

Konsumujcie z rozsądkiem; jeśli już czujecie się pełni po jednej porcji bigosu, nie zapychajcie się dokładkami.
Szkoda kiszek, szkoda żołądka, szkoda bolesnego dumania w toalecie.

Kolejna ważna rada, mianowicie: pomiędzy jednym kęsem a drugim popijajcie dużo wody przegotowanej, aby jedzenie w żołądku dobrze się z cząsteczkami wodnymi połączyło i następnie zacnie trawiło się.

Z kolei, gdy się już najecie i nagadacie z rodziną, warto wybrać się na wspólny spacer.
Dzięki temu nie dość, że nałykamy się potrzebnego tlenu, to jeszcze podumamy sobie miło wśród leśnych ustrojów.

Co natomiast z jedzeniem łakoci?
Czy kusić podniebienia kolejnymi dawkami ciast i ciasteczek babcinych?

Cóż, jesteśmy tylko ludźmi.
Ludźmi łakomymi i lubiącymi słodkości.
Jedna więc mała porcja pachnącego sernika czy makowca - w ramach świątecznego podwieczorku  czy kolacji - nie zrobi nam krzywdy.

Skorzystacie z powyższych wskazówek?

Kathy i Leon

15 komentarzy:

  1. Spacer jest zdecydowanie najlepszy. Mnie jeszcze dzisiaj czeka wielkie obżarstwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością skorzystam kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre rady, w sam raz na okres świąteczny. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zajadam makowca, tak na mnie patrzył żałośnie... Poza tym nie jest źle:D korzystam w sumie jak jest okazja, tylko u rodziców się mogę nażreć konkretnie, sama jestem za leniwa, żeby plocki piec i inne takie frykasy:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się - krótko mówiąc rosądek w jedzeniu i piciu

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm... a ja czytałam, że nie należy pić w trakcie spożywania posiłku, ponieważ prowadzi to do rozpulchnienia treści żołądkowej, a co za tym idzie - spowolnienia trawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie radze opijać woda jedzenia bo woda rozpycha i mozna przez to więcej zjeść ja radze napić się ziółek na trawienie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja zaczynam od nowego roku, a terz sobie nie żałuje :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście ja należę do niejadków, więc nie mam problemu z nadmiernym jedzeniem ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie naleze do czlekow lakomych, mam to szczescie, ze za slodyczami nie przepadam ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja patrzac na te dni od wigilii do dzis to uwazam, ze wcale duzo nie zjadlam, ale jedzenie mnie chwilowo znuzylo, bo gdziekolwiek sie szlo to sie jadlo ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja przytyłam 2 kg ale myślę, że szybko wszystko się wyrówna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo spodobały mi się Twoje rady, można je stosować na co dzień. Trochę się nawet pośmiałam jak je czytałam:)
    Ps
    Przez Święta nie przytyłam w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam, że popijanie w czasie jedzenia zakłóca trawienie, bo się soki trawienne rozcieńczają... Ja sobie pozwoliłam w te święta... :/

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.