.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 7 grudnia 2014

558. Gotujemy w weekend, cz. 23 czekoladowo-orzechowe Rafaello

Witajcie!

Nie od dziś wiadomo, że na smutki i doły emocjonalne najlepsze są słodkości.
Aby więc ukoić ból duszy Leona, powstało dzieło pod nazwą czekoladowo-orzechowe Rafaello.

Jako ciekawostka dla leniwych - ciasto nie potrzebuje gorącej czułości piekarnika.

Oto gotowy przysmak:







Składniki:


a) ciasto

1 opakowanie czekoladowych Hitów
pól szklanki mleka
2 łyżki masła
3 cukry waniliowe
1 szklanka mąki
2 łyżki kakao

b) krem

1 budyń śmietankowy
1 łyżka cukru
2 łyżeczki masła
ok. 10 orzechów włoskich 
2 szklanki mleka

Do dekoracji:

wiórki kokosowe

Czynności:

1. Do garnka A wrzucamy: mąkę, proszek do pieczenia, masło, mleko i mieszamy. W garnku B ubijamy natomiast całe jajka z cukrem. Następnie do garnka B przelewamy po trochu, ostrożnie - delikatnie mieszając - zawartość garnka A. Po przelaniu całość jeszcze raz delikatnie mieszamy, aby pozbyć się grudek.
  2. Formę keksową (wymiary: 12/21 cm, ale lepiej większa) smarujemy masłem, posypujemy bułką tartą, po czym przekładamy do niej pachnące "ciasto". Masę dokładnie rozprowadzamy po całości formy, ugniatając na dole i na brzegach, aby się wszystko ładnie trzymało.
  3. Czas na krem! Gotujemy budyń (2 szklanki mleka, cukier, masło), po czym odstawiamy go do ostygnięcia.
4. Orzechy włoskie rozbieramy bezczelnie ze skorupek, wkładamy do miksera/młynka do kawy - Leon używa tego drugie a co! - i mielimy na drobną papkę.
5. Do wystudzonego budyniu dodajemy orzechy, mieszamy, po czym całość przekładamy do formy z ciastem.
6. Posypujemy obficie wiórkami kokosowymi i wkładamy do lodówki na jakieś 2, 3 godziny.
7. Schłodzony twór cukierniczy chwilę podziwiamy.
8. Żremy!

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

27 komentarzy:

  1. Próbowałam robic kiedyś cos podobnego w wersji bezgluten i bez nabiału. Niestety nie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam *_* Muszę zapisać przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie żarełko poprawia humor, co? :D Wczoraj miałam właśnie kiepski dzień i przekopywałam internet w poszukiwaniu czegoś z kokosem, bez pieczenia jeszcze najlepiej;p skończyło się i tak na tym, że się naoglądałam placków (jadłam oczami) a i tak było za późno, żeby do sklepu polecieć po składniki. Dzięki za ten przepis!
    8. Podziwiamy, 9. Żremy - rozwaliłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dziś zjadłam dwa ciasta z cukierni, pyszne były! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda tak pysznie, a ja niestety nie jem słodyczy...

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda pysznie, wyobraź sobie, że w końcu wzięłam się za pieczenie! zrobiłam ciasteczka, zdjęcie jest na fb babskiego kącika . miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post
    Zapraszam do mnie
    http://royal-princes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Robiłam już kilka razy Raffaello i jest przepyszne! z tych "nie piekarnikowych" polecam ci również 3 Bita na sam spód daje zawsze mase z nuttelii i rozgniecione suchary... noo i zrobiłam sobie smaka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie odpuszczam! Kupujemy piekarnik! Muszę to ciasto zrobić! koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. o mamuniu jakie cudo! jestem jak najbardziej na tak i wpraszam się na kawusie i ciasteczko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny przepis choć ja teraz ograniczam takie słodkości. jedyne co jem to gorzką czekoladę

    OdpowiedzUsuń
  12. mam postanowienie w adwencie, że sobie odmawiam takich pyszności ale na święta zrobię, nie ma bata! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie, to nie dla mnie. Nie znoszę wiórek. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Spróbuję przygotować mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. 9 punkt okrutnie okrutny! Zarlabym chetnie, gdybym miala ;p Nie pozostaje nic innego, jak zrobic ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. 10. I patrzymy, czy zadek równo rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ooooo chyba sobie to cudeńko zrobię :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.