Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 7 grudnia 2017

1643. Recenzja: Maybelline Affinimat puder matujący

Witajcie!

Dziś skupimy się na twarzy matowieniu.

Będę mówić o Maybelline Affinimat , czyli pudrze matującym.

Słowo od producenta: "Puder matujący z gamy AffinitMat w 4 odcieniach. Idealnie dopasowuje się do odcienia skóry. Dzięki zawartości mikrogąbeczek zapewnia naturalnie matowe wykończenia makijażu. "

Bohater w opakowaniu:



Od producenta:


Po otwarciu:


Skład:



Na dłoni:


Na twarzy:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt kupiłam w Rossmanie za jakieś 30 zł.
  Zapach: ładny, delikatny.
 Konsystencja: pudrowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, w charakterze kasetki, w tonacji przezroczystej  z białymi napisami od producenta. Pojemność: 16 g.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na pół roku używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że nie mogę żyć bez pudrów matujących. Moja tłusta cera już po dwóch godzinach od nałożenia podkładu na tendencje do świecenia się niczym cienie z brokatem na powiece. Dlatego też od zawsze szukam dla siebie idealnego pudru matującego. Czy znalazłam go w produkcie Maybelline? Można powiedzieć, że prawie tak. Prawie, bo mat zostaje utrzymany na jakieś 5 godzin. Niemniej jednak, i tak jestem zadowolona z produktu, bo naprawdę ładnie wygląda na twarzy. Skóra prezentuje się naturalnie, bez efektu maski. Dodam, że puder nie zapycha ani nie uczula mnie. Jest tani, wydajny, łatwo dostępny i przyjemnie pachnący. Czego chcieć więcej? Ano, gdyby tylko matowił na cały dzień to bym była w siódmym niebie.  A tak to jestem co najwyżej w czwartym. 

Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon


49 komentarzy:

  1. Przyjemne działanie, a jakoś nigdy nie zwracałam na niego uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam ale widze ze bubel to to nie jest (chociaż nie jest też idealny) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ostatnio cera jakoś mniej się przetłuszcza, nie potrzebuje silnie matujących pudrów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak pudry matujące to u mnie tylko mineralne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tej chwili zatrzymałam się na transparentnym pudrze Bell... nie planuję zmian. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja polecam Rimmel Stay Matte - matowi na caluuutki dzień!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam pudrów mineralnych, dla mnie są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. This brand has really good products!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę kiedyś wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używałam, ale myślę,że spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam i używałam jakiś czas, ale wolę jednak Max Factor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam, bardziej lubię transparentne i sypkie pudry :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam. Trzymam się sprawdzonych Fixing Powder z Wibo i HD z Bell ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez mam cere tlusta. Dobre i te 5 godz matu 😂 cena jest dobra a wiec bede go miec na uwadze

    OdpowiedzUsuń
  15. Tego nie miałam, ale pewnie i na niego przyjdzie pora, bo ostatnio więcej się maluję i szukam zestawu idealnego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten sam problem co Ty i póki co wygrywają u mnie sypkie pudry Ecocery i Bell. Obecnie testuję ten nowy podkład z WnW i jestem w prawdziwym szoku - do wieczora, bez względu na moc pudru matującego moja cera nie wygląda jak bombka dyskotekowa =)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cóż, nie można mieć wszystkiego, a po 4 godzinach poprawisz makijaż i już;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie używałam tego produktu. Pudry wybieram jednak albo Max Factor albo Rimmel Stay Mate, jednak może najwyższa pora się przerzucić na coś innego ?

    zapraszam do mnie na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja średnio za ich produktami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. It seems a good product!! Have a good day

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie używam pudrów. Wiem...jestem dziwna. hahaha Recenzja jednak jak zawsze fajna. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tego pudru jeszcze nie używałam, ale słyszałam wiele pozytywnych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam nigdy, ale po zdjęciach widzę, że daję radę!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja wolę pudry transparentne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz spotykam się z tym pudrem. Zaciekawił mnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Tyle pudrów miałam, a na ten jeszcze nie trafiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam swój ulubiony puder matujący z Rimmela i odkąd go znalazłam, to nie szukam innych. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Też mam problem z błyszczącą się cerą.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja właśnie ostatnio rozglądam sie za pudrem ale właśnie nie za mocno matującym bo nie potrzebuje zmatowienia a jedynie utrwalenia.

    OdpowiedzUsuń
  30. Puder matowi na 5 godzin? To chyba całkiem nieźle. Ja gdy nakładałam podkład na buźkę to moja cera bardzo świeciła się, przez co musiałam poprawiać często makijaż. Miałam chyba puder z Rimmel z tego co dobrze pamiętam, ale nie wiem jak sprawdził się on u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Looks really interesting! As usual great post!

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam, ale skoro nie matowi na długo to go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  33. Raczej nie używam pudrów, ale lubię wszystko, co matuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę kiedyś wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie nawet te najmocniejsze nie matowią przez cały dzień :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ładnie wygląda na twojej buzi:)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TRANSLATE
Select language