.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 7 marca 2017

1372. Recenzja: ZSK naturalny olej andiroba

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o oleistym specyfiku wielozadaniowym.

Będę mówić o naturalnym oleju andiroba.

Słowo od producenta: "Olej andiroba otrzymuje się z nasion drzewa Carapa guianensis, z lasów tropikalnych Brazylii. Olej ten produkowany jest głównie w Brazylii, USA i Maroko. Łączy wyjątkową kombinację kwasów tłuszczowych i związków przeciwzapalnych. 


INCI: Carapa guianensis (Andiroba) Nut Oil
Postać:
Olej o złoto-zielono-brązowym kolorze i charakterystycznym orzechowym zapachu. Olej tężeje w temperaturze pokojowej, przed użyciem należy go lekko podgrzać. Otrzymywany jest poprzez tłoczenie lub wyciskanie nasion andiroba (Carapa guianensis). Zapachem przypomina oliwę z oliwek i olej neem.
Olej o gęstości 0.925 g/ml
Stężenie w kosmetykach: 5 – 95%  
Ze względu na wysoką zawartość kwasów nienasyconych polecamy stosować go w produktach kosmetycznych jako substancję czynną w ilości 10-20%.  
Zastosowanie:
W kosmetykach dla skór suchych, wrażliwych oraz z łuszczycą. Dzięki zawartości triterpenów olej ma silne działanie przeciwzapalne – zmniejsza opuchlizny oraz przyspiesza regenerację naskórka. Ponadto olej działa przeciwstarzeniowo, pobudzając syntezę kolagenu oraz chroni przed transepidermalną utratą wody. Olej andiroba zawiera NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) w tym 46% kwasu oleinowego typu omega 9 i 20% kwasu linolowego typu omega 6. Ze względu na wysoką zawartość kwasu oleinowego i kwasów nasyconych ma duży potencjał komedogenny. Oprócz kwasów tłuszczowych olej ten zawiera triterpeny, taniny, alkaloidy i andirobine czyli substancje działające na nasz organizm łagodząco i przeciwzapalnie oraz jako naturalny filtr przeciwsłoneczny.
Przykładowe zastosowanie oleju andiroba: 
  • do 95% na skórę
  • dodatek do gotowych kremów i mleczek
  • składnik fazy olejowej własnoręcznie robionych kremów, sera, mleczek, balsamów, odżywek do włosów, olejków do masażu, do kąpieli, mydeł, do pielęgnacji dłoni i paznokci (kruche i łamliwe paznokcie – działanie regenerujące)


Przechowywanie:
Olej przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu. Po otwarciu najlepiej przechowywać w lodówce. "

Mazidło w butli:










Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od 
 ZSK. Normalnie można go ucapić tu za niecałe 7 zł.
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: oleista.
 Opakowanie i pojemność
mała, zgrabna butla biała z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 15 ml.
Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilkanaście zabiegów odłupieżania włosów.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że nigdy wcześniej nie słyszałam o oleju 
andiroba. Gdybym usłyszała ową nazwę na ulicy, sądziłabym raczej, że to jakiś suplement diety czy magiczne ziele jakiegoś szamana. Dzięki ZSK przekonałam się, że nazwa ta kryje w sobie olej o właściwościach wręcz uniwersalnych. Jak go stosowałam zatem? Banalnie prosto. Dodawałam tego przyjemniaczka (dwie krople) do kremu na dzień i kremu pod oczy (akurat mam jakiś z Lirene), zwiększając tym samym jego właściwości odżywcze i pielęgnacyjne. Skóra potraktowana takim połączeniem było nawilżona, jędrna i mniej podatna na niesprzyjające okoliczności pogodowe, czyt. mróz. Oleju używałam także na skórki oraz paznokcie u dłoni oraz stóp, delikatnie go wmasowując. Tak miękkich nasad paznokcia i mocnych szponów - mimo ciągłego użytkowania hybryd - dawno już nie miałam. Jeśli więc stosujecie hybrydy i chcecie odżywić nieco swe pazurki - polecam ów olej bardzo gorąco. Ponadto, olej andiroba można stosować tak samo do zmiękczenia newralgicznie suchych miejsc takich jak: łokcie, kolana, pięty. W każdym przypadku sprawdził się idealnie. Produkt nie zapchał mnie, ani nie uczulił. Jest wydajny i tani. Gdyby tylko można było go ucapić w mym mieście stacjonarnie - byłabym zachwycona. Ale i tak polecam.
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

72 komentarze:

  1. " Pobudza synteze kolagenu" brzmi świetnie, chętnie bym go dodawała do kremu, gdybym się krenowała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że pierwszy raz widzę taki olej, nazwa kompletnie nic mi nie mówi :) Jednak siła blogów jest bardzo duża pod tym względem, można się doinformować na wiele tematów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda:D w blogach jest moc i wiedza;D

      Usuń
  3. Teraz na rynku pojawiaj się tyle przeróżnych olejów, że człowiek nie jest wstanie tego ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wczesniej nie słyszała o tym oleju jednak jego właściwości sprawiają ze byłby idealny do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znałam w ogóle go wcześniej,fajnie poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam z nim styczności, ale chętnie bym zakupiła i przetestowała! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy go nie widziałam, nawet nie wiedziałam o jego istnieniu. :-) Teraz przynajmniej będę wiedziała, że coś takiego jest dostępne. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesuję się olejami w kosmetyce ale przyznam ze nigdy nie słyszałam tej nazwy! Trzeba poszukać 😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze słyszę. Ale z chęcią bym spróbowała na moje słabe pazury.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę, ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też wcześniej o takim olejku nie słyszałam :D Ale ogólnie olejki uwielbiam, więc może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również pierwszy raz słyszę o tym oleju ;) Na końcu wkradł Ci się błąd, bo napisałaś "olej antiroda" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo nie znałam tego olejku :) chyba czas zrobić nowe olejkowe rozeznanie, bo sie gubić zaczynam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba się skuszę, bo właśnie poszukuję

    OdpowiedzUsuń
  15. Sam dobre rzeczy w tej małej buteleczce. Nigdy nie słyszałam o takim oleju.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że go trudno kupić, bo mi się przydał do paznokci. * Mam nadzieję, że zamek w Austrii kiedyś zobaczysz. Pozdrawiamy z Pepą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzeba będzie na niego spojrzeć przed latem, bo niestety problem z suchością stóp to u mnie dziedziczny problem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam trochę olei ale pierwszy raz widzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Doskonale trafiłaś w moje gusta z tym olejkiem! :) No po prostu czegoś takiego poszukiwałam. Zresztą ja w ogóle oleje wszelakie uwielbiam. A fakt, że można go dostać przez Internet nie jest wielkim problemem dla mnie :)
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam, ale po twojej ocenie chętnie się nim zainteresuje,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nigdy o nim nie słyszałam, ale bardzo chętnie wypróbuje :)
    Na razie odkładam sobie na farbowanie u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio coraz częściej interesuję się różnymi olejami, ale o tym słyszę po raz pierwszy... Ja w podobny sposób używałam mleczka pszczelego w glicerynie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam jeszcze o tym oleju.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja także słyszę o nim po raz pierwszy, ale będę go miała na uwadze :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam tego olejku, ale widzę, że fajnie się prezentuje oraz jest tani.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy o nim nie słyszałam, ale chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy produkt, nie słyszałam nigdy o nim

    OdpowiedzUsuń
  28. nie taki drogi , warto przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. I have never tried this product.
    Have a good day

    OdpowiedzUsuń
  30. Też pierwsze słyszę o takim cudaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Własnie teraz pierwszy raz o nim usłyszałam u Ciebie. :D I od razu mi się skojarzył z androidem. XD

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie słyszałam o tym olejku, ale wydaje się być godny zakupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Może to pomoże mi i mojemu skalpowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja już się gubię w tych naturalnych olejach, co chwilę wymyślają coś nowego :D Ja zawsze czekam aż szał na nowość minie, wtedy ceny idą trochę niżej

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam, ani nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  36. wielkim plusem jest na pewno bardzo przystepna cena

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie miałam styczności z tym olejkiem, na co dzień używam jedwabiu biosilik :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pierwszy raz słyszę o takim olejku

    OdpowiedzUsuń
  39. Też nie wiedziałam, że istnieje taki olej. Ja łącze oleje z żelem aloesowym:)

    OdpowiedzUsuń
  40. O tym oleju też wcześniej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Não é fácil fazer top 3! hehehe! ;)

    Sou do Brasil, mas nunca usei esse tipo de óleo!

    Ótima terça!

    Beijo! ^^

    OdpowiedzUsuń
  42. Dla mnie ich produkty są świetne miałam sporo choć nie dużo opisywałam. Natomiast tego olejku nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Olej andiroba.. kosmiczna nazwa :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Szczęśliwie łupieżu ani takich tam nie mam. Olej lniany na włosy polecam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Olejek an... o matko nie słyszałam nigdy o czymś takim . Ciekawe ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak większość dziewczyn pierwszy raz o nim słyszę, ale działanie fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mi koleżanka o nim ostatnio opowiadała. Chwaliła, że bardzo dobry. Skoro jesteś kolejną osobą której pasuje to w końcu przetestuję. Teraz próbuje arganowy na przemian z łopianowym. Moja skóra jest piękniejsza Ale ten pierwszy zabija mnie zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  48. Również nie słyszałyśmy o takim olejku :) Ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.