.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 16 kwietnia 2016

1047. O tym dlaczego jedzenie tostów jest niebezpieczne, cz. 3

Witajcie!

Niewesołych przygód z zębem moim ułamanym część trzecia.
Tu możecie poczytać sobie wcześniejsze epizody: Klik! i Klik!.

Co się zatem z owym ziomkiem biednym dzieje obecnie?
Ano dalej krwawi i boli...

Po wizycie kontrolnej bowiem nie mogłam jeść ani pić przez tydzień cały...
Wszystko, nawet najmniejszy okruszek urażał mnie i denerwował.
Pomna przestróg pani dentystki, jadłam li miękkie papki i piłam treściwe soki, co by nie przyczynić się do eskalacji krzywdy szczękowej mej.

Niestety los zębowy bardzo złośliwy jest, gdyż mimo przymusowej diety, policzek po bolącej stronie spuchł mi tak, że wyglądałam jak ciotka chomika z Wąchocka.

Mówię sobie nic to - przejdzie.
I - hm - rzeczywiście przeszło, ale nastąpiło to w  momencie dość tragikomicznym, gdyż... jedząc sobie miękką skórkę od chleba przez przypadek, poczułam dziwną chrupkość na podniebieniu.

Co to, jak to?
Ano głodny Leon podczas ataku gastrofazy zeżarł lekarstwo do zęba włożone...

Nie muszę mówić, że po tym - jakże uroczym "posiłku" - mocno spanikowałam i wizje złowrogie miałam.

W te pędy do dentystki popędziłam, by proces reanimacji poczyniła.
Na szczęście lekarstwa jeszcze trochę zostało w samym epicentrum ułamania, więc pani doktor ładnie owe miejsce oczyściła - obyło się bez łez - i nowy opatrunek w szczelinę wcisnęła.

Przy okazji obejrzałam sobie martwą miazgę zębową pod mikroskopem - wygląda to jak czarna papka - i dowiedziałam się, że leczenie kanałowe zaczniemy wtedy, gdy lekarstwo zgładzi miazgę do końca tak, aby sam proceder nie bolał.

Po tym wszystkim, odpowiednią kwotę zainkasowawszy, pani doktor pożegnała Leona, grożąc mu delikatnie paluszkiem, aby do momentu całkowitego wyleczenia zębiny, uważał na skórki od chleba.

I tu mi się taka złota myśl w tym momencie nasuwa.
Może powinnam przerzucić się na pokarm dla niemowlaków, skoro moje zębów ani tostów, ani skórek od chleba nie mogą znieść?

Kathy


74 komentarze:

  1. I znów dowiedziałam się kilku nowości. :)

    http://evelinololove.blogspot.com/2016/04/nowy-obiektyw-nikkor-50mm-18g.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodzi o ten chleb, że za miękka skórka czy coś.....

      Usuń
    2. :D Oj, ja też się nowości nadowiadywałam.
      Ps. Fajny blog, zerknij na mój :D

      Biedna Ty, chyba będziesz mieć dość dentystów i tostów na kilka ładnych lat...

      Usuń
  2. Ja kiedys ułamałam zęba na chlebie ziarnem, ależ płakałam wtedy po swoim pięknym ząbku i nadal płacze na samą myśl o kwocie zainkasowanej przez Panią Dentystkę Sadystkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ci lekarze wymyślają... Uwielbiam wszystko co chrupiące. Ciężko byłoby mi z tego zrezygnować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie przygody z tym zębem! Świetny materiał na film lub książkę :P A wcinanie Gerberków to chyba nie taki zły pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też prawda :/ Ale zobacz jakie te dzieci rarytaski jedzą :D Kurczaczki, marcheweczki, różnego rodzaju zupki - jest w czym wybierać :P

      Usuń
  5. Ech, współczuje Ci krwawiącego i bolącego zęba, ale też tych wizyt u dentysty. Jedno i drugie do miłych nie należy. Chyba tosty będą odrzucały Cię już zawsze. Może faktycznie lepiej dla ostrożności jeść teraz miękkie pokarmy. Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby wszystko się w końcu ułożyło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna czesc dopiero w maju wtedy wizyta...

      Usuń
  6. współczuje wszystko musi boleć :(, a ból zęba najgorszym bólem.
    Zapraszam ciebie do mnie pinaxi.blogspot.com będzie miło jak zostawisz komentarz

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję Ci, z dentystą i kanałowym nie ma żartów. Ja ciągle odkładam wizytę w czasie, ale wiem że i mnie to nie ominie

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspolczuje...
    Jak ja nie lubię dentystów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety ale ja tez mam niemiłe wspomnienia z dentystą ;c W wieku 10 lat zrobiła mi kanał na świeżym nowo wyszłym zębie. Jeszcze tak go rozpaprała, że teraz cała korona się urwała i mam tylko go wygładzonego, ale w gruncie rzeczy nie nadaje się do niczego. I powinnam teraz widać oko 8-9 stówek na sztucznego :\
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuje kochana, nieszczęsna skórka chleba...ja bym niestety nie przetrwała na miękkich kleikach :(

    OdpowiedzUsuń
  11. może zapobiegawczo kochany Leonku nic nie jedz, pij tylko?
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie współczuje, nie ma nic gorszego niż problemy z zębami. :<

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm a wydaje się że takie rzeczy są niezniszczalne...niestety czasami pózno się o tym dowiadujemy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. To klątwa przekazana przeze mnie. Kiedyś jak razem jedliśmy bodajże chipsy czy coś to złamałem zęba;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedzenie dla dzieci może być dobry rozwiązaniem, pytanie tylko ile tak wytrzymasz :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Kaszki, przecierki, mleko modyfikowane ;D A serio, to współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuję mocno i trzymam kciuki, by leczenie kanałowe, i wszelkie inne było przyjemnie bezboleśnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój odmówił posłuszeństwa podczas ślubne sloneczniku:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa historia z Leonem :) U ciebie na blogu można się wiele rzeczy dowiedzieć i nauczyć :) oczywiście obserwujemy :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Jedzenie na niemowlaków nie jest takie złe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. jedzenia dla niemowlaczków nie jest takie złe:P

    OdpowiedzUsuń
  22. Jezuś, ale Ty masz przygody. Współczuję :( Oby ząbek wracał do zdrowia jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. oj to współczuję! ja w mijającym tygodniu też leczenie kanałowe zaczęłam;-/

    OdpowiedzUsuń
  24. Współczuję męczarki z zębem, to nigdy nie jest przyjemne :( Jest jeden fajny sposób na ,,bezpieczne" jedzenie - mielenie wszystkiego i wciąganie przez słomkę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hihi może blender i sobie miksuj wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Historię z zębami są najlepsze xD Ja mając 7 lat wybiłam sobie jedynkę i ukruszyłam dwójkę, wróciłam do domu z całą zakrwawioną brodą i ustami i powiedziałam że się chyba skaleczyłam. Do dziś żyję ukrywając mroczny sekret posiadania sztucznego zęba :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Łączę się z Tobą w bólu. Dziwnego masz tego dentystę. Jak mnie wypadnie lekarstwo, to zakłada nowe bez dodatkowej opłaty, zwłaszcza, gdy w planach jest cholernie drogie leczenie kanałowe. Trzymaj się mocno, nie poddawaj i zdrówka życzę dla ząbków.

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż Ci współczuję.Masz pecha z tymi zębami. Lepiej jeść papki i pić soki niż nie jeść nic.

    OdpowiedzUsuń
  29. Oby tym razem nie było żadnych niespodzianek! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przykro mi, że cierpisz :(. Pozdrawiam z Pepą :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochana jak to mówią starość nie radość;) Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A może chleb tostowy, ale taki bez tostowania go? Mnie ratował, gdy nosiłam aparat i nie mogłam gryźć twardych rzeczy :) I spróbuj jeszcze kaszek instant z biedry, bananowa jest dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Może rzeczywiście młodniejesz - skoro organizm sam sugeruje papki dla dzieci. Mimo to współczuje przezyć

    OdpowiedzUsuń
  34. Osobiście po przygodach z zębami polecam zupy-kremy. Chyba jedyna rzecz, która mi jeszcze krzywdy nie zrobiła. Jeżeli chodzi o tosty, to jeszcze takiej przygody nie miałam, ale szczerze mówiąc nie zazdroszczę. Uważaj na siebie!
    Pozdrawiam, Czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  35. Normalnie ci współczuję :D najpierw tost a teraz skórka od chleba :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Nieciekawie. Może zupy kremy? Bardzo lubię krem z dyni, czy pomidorowy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. dentysta buu :( zupa krem idelana żeby ząbków nie niszczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Uuuu współczuję. Ja już dawno nie byłam u dentysty, nie cierpię tego:(

    OdpowiedzUsuń
  39. masakra.... współczuje z serca całego... bardzo mi przykro

    OdpowiedzUsuń
  40. Papki dla niemowlaków nie są takie złe, ale tylko te owocowe :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ojejku, Leonku, mam nadzieje, że szybciutko dojdziesz do formy i bedziesz mogła wszystko gryźć :) trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ojej biedna, problemy z zębami to coś okropnego, wiem coś o tym bo sama zaliczyłam ostatnio ból związany z wyrastaniem ósemki ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. To ja polecam Gerberki - są pyszne i nie trzeba ich gryźć :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj to z pewnością nic przyjemnego, trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  45. To masz niezłe humorki zębów :P

    OdpowiedzUsuń
  46. No to nezłe miałaś przygody ;( współczuję ;( ja tam w sumie lubię chodzić do dentysty, ale też czeka mnie leczenie kanałowe i nie bardzo widzi mi się siedzieć dwie godziny na fotelu i jeszcze zapłacić za to kupę kasy

    OdpowiedzUsuń
  47. Ty o masz przygody z tym zębem.

    OdpowiedzUsuń
  48. No serio, przygoda za przygodą :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Co za przygody! Ale wiem, tosty to zbóje. 2razy ułamałam na nich zęba, raz na skórce od bułki a raz na cieście od tortilli - bo wziełam sobie sam placek twardy co zaowocowało ukruszeniem. Masakra
    Oby już u Ciebie było mniej takich niesympatycznych przygód. Pozdrawiam, życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja tam miałam po założeniu aparatu. Zęby tak obolałe, że nic porządnie ugryźć ani zjeść. Wtedy nawet najbardziej miękką bułkę, musiałam sobie dzielić na małe kawałki ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja kiedyś jak miałam to lekarstwo to zajadałam się czekoladowym królikiem (taka miękka czekolada) i też mi się wykruszyło lekarstwo :D

    OdpowiedzUsuń
  52. ja tam swoje u dentysty sadysty przeżyłam więc już się go nie boję ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ano niestety tak jest z tymi zębami. Ja dziś na zdjęcie szwów idę...

    OdpowiedzUsuń
  54. Aż mnie cała buzia zaczęła boleć :/

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...