Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 18 marca 2018

1729. Recenzja: Lirene Perfect Tone fluid dopasowujący się do koloru skóry

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o podkładzie z Lirene.

Będzie to Lirene Perfect Tone fluid dopasowujący się do koloru skóry.

Słowo od producenta: Innowacyjne pigmenty „soft focus” dopasowują si ę naturalnego odcienia skóry, jednocześnie dodając jej blasku, świeżości i subtelnego połysku. Fluid delikatnie kryje, nie zmienia kolorytu w czasie, zapewniając przy tym lekkie odczucie na skórze. Zawarty w formule kwas hialuronowy dodatkowo chroni skórę przed utratą wilgoci.

Potwierdzone bezpieczeństwo i skuteczność. Testowano dermatologicznie.
Występuje w 8 odcieniach."

Mazidło w butli:



 Od producenta:



Otworek:



Skład:



Na dłoni:



Na twarzy:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam w ramach giftów z Meet Beauty, o którym pisałam tu: 
Klik! i tu: Klik!. Normalnie można go ucapić w Internetach gdzie kosztuje ok. 30 zł. 
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: podkładowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w formie szklanej, pompkowej i przezroczystej z czarnymi napisami producenta. Pojemność: 30 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie staczy na kilka miesięcy używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że produkty 
Lirene są jednymi z moich ulubionych, jeśli chodzi o podkłady. Zużywam je bowiem do ostatniej kropelki i zawsze żałuję, że nie mam ich w zapasie. Fluid dopasowujący się do koloru skóry to mój hit ostatniego czasu. Jak żaden inny fluid pięknie i naturalnie wygładza mi skórę, nadając jej naturalny blask i piękno. Mazidło aplikuję pędzlem lub palcami cienką warstwą, która wchłania się od razu. To w zupełności wystarczy, by pokryć drobne zaczerwienienia i cienie pod oczami. Warto wspomnieć, że produkt nie waży się ani nie roluje w ciągu dnia. Mazidło jest dobre dla skóry tłustej, gdyż wygląda nienagannie przez ponad 6 godzin. Produkt mnie nie zapchał ani nie uczulił. Polecam go szczerze, gdyż nie pożałujecie.
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

42 komentarze:

  1. Miałęm go trochę ciemniają co mnie straszy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też każdy ich odcień wpada w pomarańcz ;/

      Usuń
  2. Skoro polecasz, to chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że się sprawdził i zasłużył na 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tez lubiłam kiedyś podkłady lirene, szczególnie Shiny Touch. Obecnie gustuje w fluidach rimmela.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam podkładów od Lirene. Jestem wierna minerałom ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten podkład ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę go kiedyś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam go, super się dopasowuje do cery, wolałabym mocniejsze krycie, ale jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. będzie mnie teraz kusił na promocji w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy produkt - muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. może kiedyś również i ja go poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I don't know the product but it seems interesting. Have a good day

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pewnością go kupię. * Mam już dość tej zimy !. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda fajnie, ale nie jest to produkt dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. do marki Lirene podchodzę ze sporym dystansem :) ale dobrze, że sprawdził się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że u Ciebie sie sprawdził, ale ja niestety nie lubie produktow Lirene :/ Co do podkładu, tylko bourjois

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam już swój ulubiony podkład i póki co nie szukam innego. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie dla naszej cery, ale na pewno ma wielu zwolenników :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna recenzja :) Warto nie co się dowiedzieć o jakimś produkcie :)

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam, ale chętnie wypróbuję na swojej twarzy, bo zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  22. Looks like a really good product :)
    Have a good Sunday

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam takie same kolczyki jak Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam go i potwierdzam Twoją opinię :) Miałam co do niego raczej złe przeczucia, bo na ogół podkłady dopasowujące się nie mają krycia, a tu perfekcyjny kolor i idealne krycie, mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lirene znam głównie z balsamów :) I taka znajomość chyba mi wystarczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Obecnie lubię sięgać po podkład Delii, więc na razie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Looks very interesting! Thanks a lot for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż mam ochotę wypróbować, choć nie do końca dowierzam podkładom dopasowującym się do koloru skóry, już dwa razy się zawiodłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam, ale zastanowię się nad nim bo właśnie zostałam bez podkładu do twarzy... 😉
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam go jeszcze ;) w sumie teraz mam trochę podkładów ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś używałam podkładu Lirene, wtedy był jeszcze w plastikowym opakowaniu. Bardzo go sobie chwaliłam, ale za chciało mi się zmian ;D Może pora znów do niego wrócić:) Super recenzja, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Na zdjęciu wygląda różowo.. co dla mnie jest nie do przyjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakoś nie przepadam za kolorówką tej marki

    OdpowiedzUsuń
  34. Hmmm na razie nie potrzebuję, porządki robię, ale kusisz :P

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TRANSLATE
Select language