Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 2 marca 2018

1716. Na piątek!

Witajcie!

Dziś sobie pożelkujemy.

Oto moje ciągnące się cuda:



Kaloryczność:



Skład:



W gromadzie:




W pojedynkę:



Po ugryzie:



Powiem Wam, że uwielbiam słodycze marki Trolli.

Odkryłam je podczas zeszłorocznej wyprawy w Czechy.

Nie zliczę ile opakowań tychże żelek przywiozłam, bo  byście się za głowę złapali, moja dentystka by wołała o pomstę do nieba.

Ale nic to, bo żelki to coś, co mogę jeść kilogramami i nigdy mi się nie znudzi.

Idealna, miękka, puszysta konsystencja.

Do tego wyraźny, naturalny smak owoców.

Jeśli spotkacie gdzieś słodycze tej marki, to bierzcie w ciemno.

Są wspaniałe!

A Wy co dziś jeść będziecie?

Kathy i Leon

52 komentarze:

  1. Czasami nie ma ich żelki ale akurat tych nie miałam nawet ich nigdzie nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. I had never seen that sweets before!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jadam. Wyglądają słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wyglądają, ale widzę je pierwszy raz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham żelki... ale wyprawa w Czechy? Ojjj jak to rani oczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubisz żelki... oj bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te krowie żelki. niby żelki, niby pianki. Mimo, iż jestem zwolenniczką żelków kwaśnych te jako drugie skradły mi serce ;)
    Buziaki, miłego weekendu 🌸

    OdpowiedzUsuń
  8. Same świństwa w składzie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Za tego typu żelkami nie przepadam, lubię tylko te przezroczyste (najlepiej Haribo, mniam!) ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie urocze te krowie żelki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Za żelkami nie przepadam, ale lubi je moja wnuczka, więc będę patrzeć za nimi. * Gorące pozdrowienia w kolejny mroźny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeny, jak ja dawno nie jadłam żelków. Urocze krówki. hehe Ja już z rana zjadłam cukierki. :D Pięknego dnia kochana. Cieszę się z Twoich postów. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takich żelek jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ładne, smacznego :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale śmieszne :) Chętnie bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  16. My son loves jelly beans...

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie wyglądają :) ciekawa jestem ich smaku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja sobie kupiłam napoleonkę... Ale może uda mi się zjeść tylko pół. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładne te krówki - choć nie dla mnie takie smakołyki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają uroczo ale raczej nie nasze smaki :P
    Dziś wcinamy ciasteczka ale domowej roboty :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja dziś planuję tort czekoladowy - na bogato przy sobocie. Też bardzo lubię słodycze Tolli. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  22. O, a ja wczoraj też żelki zajadałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam żelki! Choć nie tak bardzo jak czekoladę ;p
    Krówki wyglądają mega uroczo ;)
    Z firmą się spotkałam i chyba już nie raz jadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Kojarzę takie "cosie" z dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepadam za żelkami , ale te wyglądaja uroczo ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pysznie wyglądają te żelki :) Jestem miłośnikiem żelków :) Bardzo lubię niemieckie słodycze :)

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę upolować takie dla juniora, on uwielbia żelki. To chyba efekt tego, że jadłam żelki przez całą ciążę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. fajna gromada.;) do Czech chcemy zawitać na weekend majowy, więc jest szansa, że je znajdę i zakupię w ilościach hurtowych, bo też uwielbiam żelki.<3
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Thanks for the interesting post) Have a nice day)

    OdpowiedzUsuń
  30. przyznam szczerze,że nie jadłam słodyczy z tej firmy. Wyglądają przepysznie. :)
    Ja dzisiaj stawiam na zdrowy tryb odżywiania i zajadam się owocami. :)

    Pozdrawiam
    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  31. MAtko kocham żelki! Z chęcią bym jadla :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam żelki !!! mniam!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie próbowałam :) Ale żelki od czasu do czasu lubię zjeść - najbardziej kwaśne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Co taka przerwa w pisaniu, już trzeci dzień? :(

    OdpowiedzUsuń
  35. I love such sweets but I don't particularly like Trolli sweets. I love Haribo and Katjes :)
    Have a good week

    OdpowiedzUsuń
  36. Żelki...jadam bardzo rzadko, ale mój M... kilogramami;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam w innym kształcie, ale nie były za smaczne :/

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TRANSLATE
Select language