.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 28 lutego 2017

1365. Recenzja: Lirene Dermoprogam City Matt mineralny puder o odcieniu naturalnym

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o cery matowieniu.

Będziemy mówić o Lirene Dermoprogram City Matt, czyli mineralnym pudru o odcieniu naturalnym.

Słowo od producenta: " Perfekcja i blask! Poznaj nową serię produktów do makijażu od Lirene.




CZY TEN KOSMETYK JEST DLA CIEBIE?

Puder City Matt jest odpowiedni dla każdego rodzaju cery.

Szukasz produktu, który nie tylko zapewni efektowne wykończenie makijażu, ale i odpowiednią pielęgnację skóry?

Dzięki lekkiej, mineralnej formule puder City Matt równomiernie się rozprowadza i dopasowuje do koloru skóry, a makijaż wygląda naturalnie i świeżo. Formuła pudru wzbogacona została o algę koralowca, która pochłania nadmiar sebum oraz chroni skórę przed wolnymi rodnikami, dzięki czemu skóra pozostaje matowa i aksamitnie gładka przez cały dzień."
Bohater w opakowaniu:




Od producenta:




Po otwarciu:



Skład:



Na dłoni:





Na twarzy:


Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od Lirene
. Normalnie można go ucapić tu za 23 zł.
  Zapach: pudrowy, przyjemny.
 Konsystencja: zbita.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie przezroczyste, plastikowe z wieczkiem z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 9 g.

Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na pół roku używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że kocham pudry miłością wszelaką. Ostatnio nawet używam ich non stop, zapominając o istnieniu podkładów. Moja cera, odkąd unormowała się dzięki odpowiedniej diecie, nie potrzebuje bowiem tapety podkładowej. Tak więc puder od 
Lirene jest dla mnie idealny. Nie dość, że ładnie zmatowił mi twarz na kilka godzin, to jeszcze - dzięki obecności delikatnych drobinek - rozświetlił ją. Produkt nie zapchał mnie, ani nie uczulił. Jego aplikacja - używam puchatego pędzla z bazarku - piękny, pudrowy, delikatny zapach, jak i noszenie na twarzy to czysta przyjemność. Myślę, że puder ten najlepiej spisze się wśród osób, którym zależy zarówno na macie jak i na delikatnym, odżywczym błysku. Można więc rzec, że to taki pudrowy rozświetlacz, dający naturalny efekt. Jego wydajność, dobra cena, oraz dostępność sprawiają, że na pewno do niego jeszcze wrócę. Polecam. 
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

74 komentarze:

  1. Chyba moja siostra go miała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przetestować na sobie ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję że będziesz zadowolona z niego:)

      Usuń
  3. you have a small acne :( my acnes too too much :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i used to have a problem with acne when i was teenager:)

      Usuń
  4. Nie znam tego produktu, ale nie ukrywam, że dobry puder warto znać. W dodatku jeśli cena jest przystępna, a jakość bez zarzutu - warto :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten puder i bardzo go lubię, daje niesamowicie delikatne i naturalne wykończenie

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam, kochałam na początku, nienawidziłam w połowie, kochałam do końca 😜 Wszystko przez brokat, który był nierównomiernie rozłożony 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie brokacik jest odpowiednio położony:D

      Usuń
  7. Hmm.. taka trochę sprzeczność. :D No kurde.. albo mat, albo rozświetlanie. :D Ja wolę pudry które matowią i nie zawierają w sobie rozświetlacza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba go wypróbuję, jak skończę swój puder z Bell :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak skończę swoje zapasy to go kupię ;_)

    OdpowiedzUsuń
  10. Looks pretty good to me!
    Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam z tej serii jedynie rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ma bardzo ładny odcień, fajny produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam ale chętnie bym go wypróbowała, wygląda bardzo fajnie i na pewno sprawdziłby się na mojej twarzy :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie lubię Lirene;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam pudry, które jednocześnie matują i rozświetlają :D ten pewnie by mi się spodobał. Właśnie wykańczam puder noszony w torebce i możliwe, że następnym razem padnie na ten :)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze go nie miałam - wszystko przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
  18. kusił mnie ostatnio w drogerii :D bardzo podobało mi się to geometryczne tłoczone zdobienie :)
    kochana, mogłabyś napisać coś więcej o diecie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię taki delikatny odżywczy blask, wiele osób chwali ten puder

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam, ale chętnie bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam go w rossmann ale nie mieli dla mnie odpowiedniego koloru :P za jasne były :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Warto wiedzieć, że jest dobry.* Jak będziesz miała szczęście, to oprócz bazi i przebiśniegi znajdziesz. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ten puder i się z nim lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie używam pudrów, ale taki delikatny kto wie kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Puder używam inny, ale jak mi się skończy to wezmę go pod uwagę. Zastanawiam się nad zakupem rozświetlacza właśnie z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny ale ja nie uzywam takich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam bronzer i róż z tej serii i też je lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ładnie prezentuje się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę wypróbować w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię mineralne kosmetyki:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  31. lubię Lirene shiny touch stosować jako rozświetlacz oraz czasami na powieki. Puder matujący polecam KOBO matt powder.

    OdpowiedzUsuń
  32. fajniuchny. ;) powoli kończy mi się puder z Paese, więc muszę się za jakimś nowym rozejrzeć. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam. Jakiś czas używałam był ok. Ale nie jestem jakoś zwolenniczką pudrów.bardzo rzadko korzystam

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię markę, nie tylko jesli chodzi o jej oferte kosmetyków kolorowych ale również pielęgnacyjnych.

    OdpowiedzUsuń
  35. puder to moj niezbednik
    a jak dobrze matuje to niczego wiecej mi do szczescia nie trzeba

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie by się chyba nie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja nie miałam :D Jedyny kosmetyk jaki testowałam tej firmy to lirene city mat - był całkiem fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem do tyłu teraz z drogeryjnymi kolorowymi kosmetykami, niestety nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawy i efekt piękny, zapamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Produkty Lirene są całkiem spoko.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam, ale sądząc po opisie, chyba warto :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mi sie właśnie puder skończył, wiec chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Very cool, looks like a good product.

    OdpowiedzUsuń
  45. I use Lirene blush now) really love it)

    OdpowiedzUsuń
  46. Lubię bezkrytycznie wszystko Lirene. ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.