.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 19 lipca 2013

188. O byciu nowym w pracy...

Witajcie!

Zwierzyć się Wam muszę z głębi trzewi.

Otóż mimo, że pracuje już ponad miesiąc, nadal czuje się jak żółtodziób.

Dużo rzeczy jeszcze nie ogarniam, albo ogarniam słabo i potrzebuje pomocy ze strony innych.
W końcu nie edukowałam się do pracy w szkole językowej, tylko do zawodu edytora.
A te dwie specjalności są przecie całkiem różne...

Wiem, że to kwestia czasu, kiedy będę wielce biegła w tym, co mam robić, ale ja już bym chciała teraz i natychmiast wszystko wiedzieć.
Mój charakter perfekcjonisty burzy się i tłamsi w przypadkach, kiedy czegoś nie wiem i ktoś mnie musi oświecać...

Czekam niecierpliwie więc chwili tej, kiedy już żadne zawiłości kursowe czy aplikacyjne nie będą mi stały na przeszkodzie i kiedy to ja będę uważana za znawcę. I wtedy ktoś mnie będzie prosił o pomoc.

Jednakże kwestia znajomości reguł kursów to jedno, a ludzie pracujący to drugie.

Ogólnie współpracownice są w porządku.
Szefowa tak samo.

Ale oczywiście jakiś zgrzyt na tym być musi.
Owym zgrzytem  w pracy jej pewna jedna osobistość, co strasznie mi na nerwy działa.
Czemu?

A temu, że zachowuje się, jakby wszystkie rozumy pozjadała.
Ma się za lepszą i mądrzejszą.
No nic dziwnego w sumie - w końcu pracuje o wiele dłużej niż ja...

Ale u licha każdy kiedyś był  tym nowym w pracy.
Każdy przeżywał te pierwsze drobne porażki i sukcesy.

Nowego nie należy więc dobijać tym, że nic nie wie i się dopiero uczy.
Nowego trzeba wspierać i być wyrozumiałym dla niego.

A owa panna, niestety zapomniała o tym, że kiedyś była na moim miejscu...

Liczę, że uda mi się dotrzeć do niej jakoś, bo przecie to aż dziwne, że mój urok osobisty jej jeszcze nie powalił.

Kathy Leonia

PS. Piątek!
Czujecie to?
Yeach!

17 komentarzy:

  1. początki zawsze są trudne,
    ja w pracy też na początku nie miałam łatwo.
    Dziś mam obronę i jestem przerażona :/

    OdpowiedzUsuń
  2. mi Tż jak opowiadał o swoim bublu w pracy (jest konstruktorem) który dla firmy znaczył 50 tysiecy w plecy myślałąm ze padne i zawało dostane :D ale dzieki kolegom z pracy naprawiony bubel został i szef nic do tej pory nie wie a Tż dostał premię hahahah (Tż zrobił go w pierwszym tygodni pracy gdzie dostał od razu do robienia powazne rzeczy na dzien dobry bez zadnego jako takiego doswiadczenia) ale teraz jest juz dobrze;) takze koledzy w pracy to podpora i duzo znacza.

    OdpowiedzUsuń
  3. początki są trudne, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeważnie w każdej pracy trafia się taki "osobnik" o jakim pisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz będzie już tylko lepiej, powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego ja nie chce iśc znowu do pracy, ludzie tak ci dupe, ze z domu nie bedziesz mogla wyjsc. grr
    a kase sie potrzebuje... sprzedam nerke

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię tego uczucia bycia nową gdziekolwiek xD brrr, coś strasznego, ale zobacz, miesiąc już minął, zaraz będziesz "starą wyjadaczką" :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Heheh też tak kiedyś miałam. Ostatecznie okazało się, że chodzi właśnie o urok osobisty...którym uwiodłam kolegę...na którego ona miała chrapkę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, piątunio :P.
    Początki w pracy bywają trudne, ale z biegiem czasu wpasuje się w nią :D.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem ukrytym ogniem, wulkanem, gdy wybucha jak ktoś ma niesłuszne pretensje do mnie i szczególnie to są osoby z większym stażem. Po prostu wół zapomniał jak cielęciem był.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jeszcze parę dni temu byłam nowa w pracy no i w sumie nadal jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. początki zawsze są trudne, ale niedługo wszystko ogarniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cały etatos, ale jak od października wrócę na studia to mam przejść na pól bo całego nie dam rady. No chyba że mnie wywalą :D Dziś mam piwko integracyjne na które zostałam zaproszona to chyba dobry znak :D

    OdpowiedzUsuń
  14. I ta koleżanka kiedyś trafi na kogoś kto będzie taki sam względem niej :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba początki zawsze są najgorsze. Tym bardziej jak znajdzie się w pracy osoba, która nie chce pomóc a tylko się wywyższa.

    OdpowiedzUsuń
  16. po pracy jej nakop może się uspokoi :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mamy baaaaaaardzo podobny charakter :D bardzo, bardzo podobny, o ile nawet nie taki sam :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.