.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 10 marca 2016

1010. Recenzja: Calaya Całus dla maluszka

Witajcie!

Dziś, po przebrnięciu przez 80 nieprzeczytanych maili, przybywam do Was z recenzją pewnego mazidła nawilżającego.


Będę mówić o Calaya Całusie dla maluszka.


Słowo od producenta: "Całe bogactwo właściwości zawdzięczamy prostocie składników.


Zawarte w mieszance masło shea oczyszczone łagodzi podrażnieniaprzyspiesza gojenie się ran. Stanowi ochronę przed słońcem, wiatrem i mrozem. 
Olej z wiesiołka nawilża, poprawia wygląd i kondycję skóry.

Przeznaczone do pielęgnacji niemowląt i dzieci.

Ochronią buzię, dłonie maluszków przed wiatrem, słońcem, czy mrozem. Nawilżą skórę. Pomocny okaże się przy atopowym zapaleniu skóry i ciemieniuszeŁagodzi podrażnieniaprzesuszenie, łuszczącą się skórę. 

Sposób użycia: Masełko jest produktem bazowym, można łączyć je z dowolnym olejem , masłem lub ekstraktem suchym. 

Stosować niewielkie ilości, ponieważ produkt jest bardzo wydajny."

Skład: 

Mazidło w butli:




Po otwarciu:





Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik ten dostałam na spotkaniu blogerek: Klik! i Klik!). Normalnie można go ucapić w Internecie za ok. 10 zł.

    Zapach: bez zapachu.
  Konsystencja: zbita, kremowa.
   Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy w bieli tonący, z naklejką na szczycie opakowania. Pojemność: 40 g.
  Wydajnośćbardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilka miesięcy użytku.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z ową firmą. Nigdy nie miałam tego typu mazideł w zanadrzu. Na szczęście, dzięki spotkaniu blogerek Klik! i Klik! się to zmieniło. I żałuję, że nie miało to miejsca wcześniej, gdyż literalnie, jestem oczarowana! Przede wszystkim nawilżenie, jakie wręcz "bije" od mazidełka. Moja skóra potraktowana kilka razy tymże specyfikiem, nigdy nie była taka "mięsista" i odżywiona. Produkt nie dość, że nawilża nas to jeszcze szybko się wchłania. A dzięki swej wydajności - ot objętość równa ziarnku fasoli - będzie cieszył każdego użytkownika długowiecznością istnienia. Jakby tego było mało dodam, iż masełko nie podrażnia, nie uczula, nie zapycha. Jest także wszechstronne; stosuję je od stóp do głów i jest mi mało. Warto wspomnieć również, że specyfik posiada skład prosty i bogaty, który zachwyca każdego. Jeśli jeszcze nie miałyście styczności z tym cudem, to Wasze życie jest doprawdy ubogie! I nie sugerujcie się doprawdy nazwą, że to coś li dla maluszka. Jam dawno wyrosła z pieluch, a mimo tego nie wstydzę się zachwycać czymś takim. 
Ocena: 5/5 

Miałyście?


Kathy Leonia

46 komentarzy:

  1. Fajny produkt, a ja myślę nad zakupem samego masla shea zamiast kremu pod oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie ze to polecasz bo wiem co kupie synowi do sarowania lica. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skład fantastyczny! Sama natura :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam po grypie taką wysuszoną skórę pod nosem i przy wargach od kataru,myślę,że by mi pomogło;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. teraz to mnie kusisz i jeszcze ten skład :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nazwa śliczna a masełko shea bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pierwszy rzut urzeka mnie już skład produktu. Działanie rewelacyjne. Z całą pewnością i ja polubiłabym ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej firmie, ale nie miałam żadnego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  10. To coś dla mnie :) tani, bezzapachowy :) no po prostu ideał :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widze to cudo ale wyglada zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śmieszna nazwa, nie słyszałam o nim wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ani nie słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię samo masło shea i kosmetyki z jego dodatkiem. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że to może być coś naprawdę super. No i cena jest przyjazna - 10 złotych to nie majątek, a kosmetyk całkiem, całkiem jakościowo. Chociaż ostatnio lubuję się w pachnących kosmetykach, to na odmianę mogłabym i taki wypróbować :) Pozdrowionka na dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Skład prosty i bardzo fajny, nic dziwnego, że tak działa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. musze 0przyznac ze nigdy o ni nie slyszalam

    OdpowiedzUsuń
  18. Często stosuję kosmetyki przeznaczone dla dzieci. Po nich skóra jest taka fajna, delikatna i co najważniejsze one nigdy nie uczulają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajna nazwa dla produktu :) taka słodkaśna :) i urocza :) ja lubię kosmetyki dla dzieci bo takie są najlepsze no może nie wszystkie ale większość tak :)

    OdpowiedzUsuń
  20. to masełko byłoby super dla mojego chrześniaka

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje się świetne :) Ja już na pewno ma super nazwę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam o nim ani o tej firmie :)
    Skład natomiast bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nazwa jest dobra - mamy się po nim poczuć tak, jakbyśmy raptem stały się maluszkami :D Tak jak to Mariolka w jednym ze skeczy "to ja tam nie mogę długo siedzieć, bo mnie w pieluchach wyniosą" :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupię na pewno. Uwielbiam masło shea i niektóre produkty dla dzieci. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam, może sprawdziło by się na moje wieczne suchości które są od zawsze wielkim problemem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam, ale ogólnie też lubię stosować kremy nawilżające dla maluszków. A jeśli chodzi o ten, który tak zachwalasz może zafunduję mojej chrześnicy na zająca :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy krem :) A jak tam twoje hybrydy? ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja skóra wymaga takich rzeczy, ale z tym mazidłem jeszcze nie miałam styczności :) Dobra cena i wydajność, myślę że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Skład na fajny bo naturalny :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Troszkę mała pojemność, ale wygląda na całkiem dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale świetna nazwa :) Od razu kusi.

    OdpowiedzUsuń
  32. O całus dla maluszka to coś dla nas :) podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  33. mnie się już nie przyda, więcej dzieci nie pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...