.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od 25.08.2017 r - 05.09.2017 jestem na urlopie bez dostępu do komputera i Internetu.
Posty jakie się w tym czasie pojawią, są publikowane automatycznie.

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 26 grudnia 2013

290. O mój żołądku...

Witajcie!

Umieram.
Z przeżarcia.
Mój żołądek bowiem po dwudniowym obżarstwie pęka w szwach i zaraz mi jelita rozsadzą się w bólu trawiennym.

Zbyt tłuste i długie posiłki od rana do wieczora to zdecydowanie nie dla mnie...

Zaczęło się od Wigilii i 12 potraw, które przecie trzeba spróbować, bo to tradycja.
Potem pierwszy dzień świąt - najpierw delikatne trzydaniowe śniadanko, następnie pokaźnych wielkości obiad u mnie, który potem - jakżeby inaczej - musiałam spożyć również u rodziny chłopa.
Po obiedzie - rzecz jasna kolacyjka z milionem pięćset frykasów na stole.
Normalnie istne być, lub nie być...
Nie zjesz - będzie foch, że nie smakuje.
Zjesz - będzie foch, że za mało.
I wreszcie dzisiejsza kolejna doba tortur żołądkowych u stroskanej rodzinki, która usilnie stwierdziła, że na pewno rodzina chłopa mnie nie nakarmiła jak należy i zgotowała ponownie zabójcze biesiadowanie.

O ludzie świata.
Jak dobrze, że takie obżarstwo jest tylko kilka razy w roku...
Inaczej bym tego nie zniesła...no chyba, że bym jadła i rzygała sekwencyjnie, tak jak ucztowali swojego czasu Starożytni Rzymianie.

A Wy jak się trzymacie żołądkowo?

Kathy Leonia






9 komentarzy:

  1. Zle calkiem z moim zoładkiem to nie jest ale dobrze tez nie...zdecydowanie 3dniowe zarcie też nie do konca mi sluzy...taki czas...
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rownoczesnie. Sekwencyjnie. Rownoczesnie sie nie da.

    Mojemu zoladkowi tego roku sama zgotowalam ten los, wiec sie trzyma. Z watroba rozlicze sie za pare lat..

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie znośnie, udało mi się jakoś wyminąć od zbyt dużego obciążania żołądka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja byłam na roczku i tam zaszalałam, same pyszności. wigilijnych dań nie lubię za bardzo. Mam nadzieję, że święta minęły Ci tak dobrze jak mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj umieram i ja! a tu zaraz w podróż za jakie grzechy?! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tam się dobrze trzymam ;D a jutro do pracy ;D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.