.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 25 maja 2013

140. Wielkie zakupiska!

Witajcie!

Jak już wszystkie maniaczki kosmetyczne wiedzą lub udają, że nie wiedzą, Rossman od 23 maja wprowadził szalone przeceny na kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne.
Istny raj dla zakupoholiczek!

Z początku miałam nie iść.
Miałam być dzielna.
Twardo mówiłam sobie, że niczego w sumie nie potrzebuję, a nawet jeśli coś tam mi się marzy, to nie jest jakaś straszna i ostateczna konieczność, żebym to coś miała.

Jednakże oczywiście moje postanowienia poleciały hen do Chin, kiedy to zobaczyłam wczoraj, jakie łupy na owej promocji poczyniły blogerki w Rossmanie.
Oglądając jak szalona, z wypiekami na facjacie, jeden wpis zakupowy za drugim, poczułam wszechwypełniającą mnie zawiść, że też chce takie cuda!
 No i rzecz jasna, poleciałam jak kot z pełnym pęcherzem do mego Rossmana na bazarku, licząc na wielkie łowy tanich kosmetyków.

Ale ale...
Nie było tak pięknie...
Zanim tylko przestąpiłam prób tejże drogerii, wiedziałam, że nie będzie lekko...
 Już przez szyby widziałam tłumy oszalałych niewiast, które przepychały jedna drugą niczym wściekłe mamuty w epoce lodowcowej podczas roztopów.

A gdy weszłam do sklepu, poczułam się jak na wojnie secesyjnej.
Tak bowiem wściekłej, pierwotnej, babskiej zawziętości już dawno nie wiedziałam.
O pomadki, kredki, tusze czy cienie, baby biły się wręcz niemiłosiernie, tratując wszystko co napotkały. Dzieci, kochankowie, mężowie odeszły na plan drugi.
Dla niewiast liczyło się tylko to, co ucapią z półek kosmetycznych.
 Na taki widok sam ochroniarz przeżegnał się z rozpaczy i oddalił się w bezpieczną odległość.

Istny Armagedon!

Nie mogłam pozostać oczywiście w cieniu.
Nie dam się zepchnąć z powrotem do wyjścia!

Ruszyłam z kopyta dziarsko, odepchnęłam jedną babę i drugą, podłożyłam nogę jakiejś babci i dzierżąc torbę przed sobą, niczym walec drogowy, dotarłam do pierwszej lepszej półki z kosmetykami.
Jednak nie mogłam pozwolić sobie na jakieś dłuższe wybieranie produktów, gdyż nowa fala chętnych na tanie zakupy, napierała na mnie z mocniejszą siłą i podnietą.
Ucapiłam zatem tylko to, co akurat było jeszcze dostępne, i odczekawczy pół godziny w kolejce do kasy, mogłam lecieć do domu z  satysfakcją.

Oto co upolowałam:

pomadki WIBO eliksir, nr. 07 i 09 - ok. 5,19 zł za jedną sztukę. Normalna cena to 8, 60 zł za jedną sztukę

pomadki ochronne ISANA, intensiv i sanft rose - ok. 2,50 za jedną sztukę. Normalna cena to 5 zł za jedną sztukę

 Jestem zadowolona i to bardzo.
Za cztery mazidła do ust zapłaciłam niecała 15 zł.
Korciły mnie co prawda i tusze do rzęs, ale uderzyłam się w głowę o półkę sklepową raz i drugi i owa ochota mi przeszła.

A Wy coś kupiłyście na tej szalonie Rossmanowskiej przecenie?

Kathy Leonia






46 komentarzy:

  1. mam tą różaną pomadkę do ust z isany i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe ;d jeszcze nie widziałam takiej walki o produkty serio :D to musi być fascynujące hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. mam tą pomadkę ochronna z isany sanft rose ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. nie kupiłam nic. Mój portfel jest twardszy ode mnie w postanowieniach, a teraz widocznie postanowił sobie że będzie świecił pustkami :/

    OdpowiedzUsuń
  5. A na dobrą literaturę to nie masz pieniędzy xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz mój ulubiony kolor 09<3 Dorwałam go na poprzednich obniżkach. Jest obłędny.
    Ja zrobiłam takie fest zakupy, ale akurat chciałam te rzeczy. kupić więc super okazja się nadarzyła. Jedynym bonusem i taki rarytasem był bronzer.
    Ale u mnie dokładnie tak samo było wczoraj! Po prostu dziki szał! W czwartek było spokojnie, bo też zaszłam na chwilę, ale wczoraj istny obłęd. I to wcale nie w centrum miasta tylko na obrzeżach. Na zimowej promocji zdarzyło mi się być w centrum i koszmar. Dokładnie jak w Twoim opisie.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nic nie kupiłam :p choć zastanawiałam się nad pomadkami Wibo, ale nie potrafię się zdecydować jaki chciałabym kolor kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. i Ciebie dopadła Rossmannska gorączka ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi to by się przydał nowy podkład i tusz do rzęs...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomadkę Eliksir uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie takie rzeczy kocham najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja kupiłam pomadkę Wibo 08 :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Przecena iście szalona, ja zaopatrzyłam się już w kosmetyki wczoraj, a dziś drugi raz poszłam, chociaż na szczęście nie trafiłam na takie walki, jakie opisujesz. Nienawidzę takich przepychanek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie.. babki były cholernie napalone na te obniżki

      Usuń
  14. Widzę, że też miałaś niezłe jazdy z Rossem i BABSKAMI które się biły o każdy łup. Istne wariatkowo CI powiem, ja myślałam, że mnie tam krew zaleje i że połowe wystrzelam jak kaczki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takich momentach przydałby sie kałasznikow;p

      Usuń
  15. niestety nie bylo mi po drodze i nie skorzystałam z ich promocji ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kupiłam sobie 2 lakiery i mazak do robienie kresek na oczach :D Ale rzeczywiście, ludzie się nieźle rzucają jak są jakieś przeceny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. musiało to obłędnie wyglądać :D
    jakbym tylko w Polsce była, to cały Rossmann byłby mój ♥
    moja siostra tez ciągle szuka od jakiś 2-3 lat czegoś w zawodzie i nic nie może znaleźć... ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kupiłam chusteczki do okularów :D, a Mama pomadkę ochronną ISANA ;p.

    A Ty szalejesz :D.
    U mnie takiej atmosfery nie było w Rossmannie ;p.

    OdpowiedzUsuń
  19. też miałam pomadkę ochronną z Isanny ale wkurwiał mnie ten chemiczny zapach :/

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.