.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 14 listopada 2017

1621. Recenzja: Eveline Color Edition pomadka do ust

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o pomadce do ust.

Będzie to produkt od Eveline Color Edition.

Słowo od producenta: "Kremowa i ultralekka konsystencja pomadki Color Edition zapewnia przyjemną aplikację, a przedłużona trwałość sprawi, że będziesz cieszyć się wspaniałym kolorem przez cały dzień. Dodatkowo formuła wzbogacona o masło aloesowe i witaminę E intensywnie nawilża i odżywia skórę ust."

Mazidło w tubce:



mój odcień to 710


W okazałości:




Na dłoni:



Na ustach:



Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam w ramach giftów z Meet Beauty, o którym pisałam tu: Klik! i tu: Klik! Normalnie można je ucapić w Internetach, gdzie kosztuje ok. 10 zł.
Zapach: przyjemny, arbuzowy, owocowy.
Konsystencja: szminkowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, pomarańczowe z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 24 g.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam nawet na pół roku malowania się.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że unikam jaskrawych czerwieni na ustach. Jakoś tak się czuję w nich dziwnie, coś jak wampir po wypiciu nieświeżej krwi... Zdecydowanie wolę tony różowe. Dlatego też pomadka z 
Eveline nie skradła mi serducha, mimo kilku podejść doń. Próbowałam aplikować produkt na kilka sposobów - na pomadkę ochronną, pod pomadkę ochronną, na błyszczyk, pod błyszczyk, na jasny róż. Efekt tychże zabiegów był podobny - wyglądałam jakbym miała wściekliznę. Warto tu jednak dodać, że mazidło samo w sobie natomiast nie jest złe, bo fajnie usta nawilża i całkiem nieźle (3 godz) się na ustach trzyma. Ponadto, specyfik nie podrażnia, nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek. Pomadka jest także wydajna, ładnie pachnąca, łatwo dostępna w sklepach i stosunkowo niedroga. Niemniej jednak, ta jasna czerwień sen z powiek mi spędzała, zatem powędrowała do mojej koleżanki, która jest brunetką. Ta, z racji na ciemniejszą karnację i większą biel zębów, jest zadowolona z produktu. Dlatego też ja nie polecam, ale kumpela - owszem.
Ocena: 3/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?

Kathy z Leonem

53 komentarze:

  1. It is a pretty shade for the everyday! Smuack

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli ogólnie mówiąc nie jest wcale taka zła ale kolor mimo to że ja jestem brunetką to chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorek ładny, ale nie dla mnie :) Cena bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I love reds, but I prefer mate pales.
    Have a lovely day!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor wygląda nieco niestety tanio. W młodości mając z 13naście lat upolowałam taki w sklepie z tanimi rzeczami :D wyglądam niemal jak taka stereotypowa Ukrainka. :p Mam z tej seri nr 720, to inna bajka, bo wpadający w brązy. Jednak sama szmineczka jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. cena fajna, ale kolor rzeczywiście dość dziwny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się kolor podoba, ale zdecydowanie nie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fatalnie wygląda na ustach jakościowo.. chyba że to kwestia zdjęcia, albo nie równo nałożyłaś. :( Kolor bardzo ładny. Osobiście lubię takie. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Na ustach ta pomadka nie prezentuje się najlepiej - kiedy spojrzeć na nią w "sztyfcie" kolor wydaje się intensywniejszy

    OdpowiedzUsuń
  10. mi kolorek bardzo sie podoba :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Na początku spodobał mi się intensywny kolor pomadki, ale na ustach wygląda on słabiej niż przypuszczałam :( a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo zdecydowanie nie moje barwy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie nie mój kolor. Na ustach też mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zupełnie takie pomadki nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. opakowanie rewelka, ale kolor,hmmmm

    OdpowiedzUsuń
  16. Wolę mocniejsze odcienie czerwieni:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi kolorek się podoba ;) Chodź ostatnio sięgam po troszkę głębsze czerwienie.

    OdpowiedzUsuń
  18. łądne opakowanie i odcień ale to jednak nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi nie pasują takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak mnie tu dawno nie było ;( aż wstyd :( KOlor szmineczki jest prześliczny ! ;-*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja się tam od pomadek trzymam z daleka... za dużo ich mam ;)
    ...choć ta chyba i tak by mi nie pasowała.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podoba nam się kolor na usteczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe czy by mi pasował ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
  24. Thanks for the interesting post dear) Have a nice evening!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czerwienie też niestety nie są dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmm... Ja jednak najbardziej lubię te pomadki, co przy paletce Magic Palette Douglas były. Teraz mają jakąś nową, odpowiednik chyba, więc się pewnie skuszę na spróbowanie w styczniu ;).

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten odcień zupełnie mi nie pasuje... generalnie wolę inne kolory
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Również nie czułabym się zbyt dobrze w tym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja ulubiona kolorystyka - nie mniej jednak efekt jaki daje niestety nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładnie wygląda, kolor też fajny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czerwień uwielbiam na paznokciach , na ustach to kompletnie nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  32. W opakowaniu prezentuje się ładnie, ale na ustach kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja ostatnio mam ochotę na delikatniejsze kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Piekny kolor ma ta pomadka:) ciekawe czy skupiła by się w moje łaski:):)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.