.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 13 lipca 2017

1500. Recenzja: Sally Hansen Ekstra Strength Creme Hair Bleach zestaw do rozjaśniania wąsika

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o zestawie do rozjaśniania wąsika.

Będę mówić o Sally Hansen Ekstra Strength Creme Hair Bleach.

Słowo od producenta: "Rozjaśniacz ekstra mocny w swoim działaniu i delikatny, rozjaśnia wszystkie oporne włoski na twarzy i ciele, wtapia się kolorystycznie w kolor skóry. Nie powoduje podrażnień ,opakowanie zawiera odżywkę przed aplikacją, dwufazowy (krem rozjaśniający i aktywator w proszku), łatwy w aplikacji. Wydajny na kilka - kilkanaście użyć. "

Zestaw w okazałości:








Zawartość:



Skład:




Po rozpakowaniu:



I w szczególe.


Aktywator:



Od producenta:


Otworek:



Na dłoni:



Rozjaśniacz:




Od producenta:



Otworek:




Na dłoni:



Pre-conditioner:


Od producenta:




Otworek:



Na dłoni:




Kubeczek:



Szpatułka:


Po rozrobieniu:




Na dłoni:


Na twarzy:




Efekty: Klik!

Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik ten dorwałam na Allegro, gdzie dałam za niego ok. 40 zł.
    Zapach nieco wybielaczowy, ale znośny.
  Konsystencja różna.
   Opakowanie i pojemność
  Wydajność: bardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilkakanaście razy użytkowania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że z natury mam włosy w kolorze ciemnego brązu. Miodowy kolor, jaki obecnie gości od wielu lat na mej łepetynie to efekt wieloletniego rozjaśniania kłaków: Klik! Z racji więc na genetycznie ciemne owłosienie, niektóre partie włosowe na mym ciele, są zatem bardziej widoczne. Tak  rzecz się ma właśnie z tzw. wąsikiem... Skubany ziomek jak się przyczepił do mnie w okolicach wieku dorastania, tak trzyma się i nie chce uciec. Próbowałam już wiele metod na usunięcie niechcianych włosków na twarzy: plastrowałam się woskiem, wyrywałam pęsetę, kremowałam kremami odwłosującymi... Efekt takich zabiegów był mniej więcej taki sam, czyt. wąsik wyrastał ponownie. Dopiero, gdy sięgnęłam po zestaw włoski rozjaśniający, wąsikowy koszmar przestał był czymś dokuczliwym. Wiem, że jest to tylko doraźna metoda, która włosów na zawsze nie usunie, ale skoro mi to odpowiada, to po co szukać czegoś innego? Wystarczy, że zabieg rozjaśniania zrobię raz na dwa miesiące i mam spokój z puszkiem wargowym. Wąsik potraktowany rozjaśniaczem dosłownie znika nam z oczu, przemieniając się w nieszkodliwy, jasny meszek iście dziecięcy. Jak zatem używam tego zestawu rozjaśniającego? Ano robię wszystko zgodnie z instrukcją, trzymam mazidło kilka minut na wąsie i gotowe! I to bez podrażnień, uczuleń. Był wąs - nie ma wąsa. Jakie to piękne! Wspomnę, że zestaw jest wydajny, łatwo dostępny w Internetach i stosunkowo niedrogi. Jedyne do czego można się przyczepić to zapach; wrażliwe bowiem nosy mogą nieco cierpieć podczas stosowania tego zestawu, ale coś za coś...  Ja polecam i na pewno nie raz do tego zabiegu wrócę.
 Ocena: 4/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

47 komentarzy:

  1. Nie miałam bo nie potrzebuje ale dobrze, że u Ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę metodę na usuwanie, ale dobrze, że u Ciebie się spisuje taki produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy czegoś takiego nie używałam ;)
    Nawet nie wiedziałam, że istnieje, choć Sally Hansen kojarzę.
    Pozdrowionka! Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie stosuję takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nie mam wąsika, więc i problem mnie nie dotyczy, ale warto wiedzieć, że taki produkt istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam wąsik, ale nie wyobrażam sobie abym go rozjaśniła zamiast usunąć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam ale ciekawie się prezentuje ten zestaw. Szczerze mówiąc nawet nie widziałam tego zestawu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że coś takiego mają. Nigdy nie rozjaśniałam, ale może i u mnie ułatwiałoby to życie?

    OdpowiedzUsuń
  9. I used this brand long time ago, but now it's difficult to find in Spain.

    OdpowiedzUsuń
  10. Raz na dwa miesiące? Włoski nie odrastają w naturalnym kolorze? Ciekawe.....

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ten rozjaśniacz w gazecie i zamierzam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. na szczęście ja nie mam zupełnie wąsika

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tam na szczęście nie mam wąsika przynajmniej nie zauważyłam ;p produktu nie znam,ale wiem że wodą utleniona świetnie działa na wybielanie wąsika ;) sama nie testowałam to nie potwierdzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda utleniona też działa, ale gorzej i rozjaśnia również skórę... :/

      Usuń
  14. skoro działa i Ci pasuje to fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy czegoś takiego nie używałam ;) Bardzo sobie cenię lakiery do paznokci Sally Hansen, wygląda na to, że trzymają poziom ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super website, nice to find your blog.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawił mnie ten zestaw, dzięki za recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Sounds interesting indeed! Haven't tried anything like this yet)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiedziałam, że takie produkty istnieją! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie używałam, bo nie miałam takiej potrzeby.
    Jestem blondynką i niegdyś wszystko miałam zbyt jasne: rzęsy, brwi. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o kurczę, przydałby mi się!

    OdpowiedzUsuń
  22. Na szczęście nie mam wąsika. To znaczy mam takiego pieprzyka i z niego coś tam sobie wyrasta, ale wole przy tym nie grzebać:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś używałam (nie tylko na wąsik), działa, ale jednak wolę wosk (tylko chyba wygodniej u kosmetyczki, mi się słabo klei) i pęsetę. :)
    Chciałam się nawet szarpnąć na laser, ale do lasera powinien być ciemniejszy...

    OdpowiedzUsuń
  24. nie używałam :) nawet nie wiedziałam, że Sally ma takie rzeczy :D ale dobrze, że sprawdził się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wolimy jednak je wydepilować bo fluid na wybielonych włoskach też jest widoczny :) Ale na pewno sprawdza się w awaryjnych sytuacjach gdy depilacja nie wchodzi w grę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Najważniejsze, że działa, choć ja nie sięgam po tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z ciekawości kiedyś go przetestuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze nigdy czegoś takiego, ale jak się sprawdza to wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nawet nie pomyślałam o takim produkcie, ale faktycznie, ja na zdjęciach czasami zauważam że mam delikatnie widoczny, gdyż mam ciemne włoski.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie myślałam nad rozjaśnianiem. Ja swój wąsik wyrywam woskiem od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Może coś ze mną nie tak, ale nie słyszałam nigdy o tego typu kosmetykach, które by rozjaśniały wąsik :P na pewno bardzo przydatny kosmetyk! Ja osobiście wyrywam woskiem

    OdpowiedzUsuń
  32. W sumie to nie wiedziałam, że takie produkty istnieją :D Ale dobrze, że działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. As usual interesting post! Thanks for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie wiedziałam nawet, że coś takiego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Interesting beauty products. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja narazie nie muszę używać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam pojęcia, że taki kosmetyk istnieje xD Wąsika nie mam, jak na razie, ale dobrze, że są takie specyfiki dla tych, którzy ich potrzebują:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chyba wolę usuwać kremami wąsik ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja go nie rozjaśniam :D Od razu wyrywam

    OdpowiedzUsuń
  40. Dobrze, że się sprawdził. Szkoda tylko, że ma wybielaczowy zapach, bo w końcu trzeba go jednak pod nosem trzymać czas jakiś...

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam, chociaż dużo razy zastanawiałam się nad rozjaśnieniem włosów na rękach ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciekawa jestem czy rozjaśniacz u mnie by dał radę. Ja jestem brunetką?

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale czad, nie miałam pojęcia o takim kosmetyku :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.