.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 30 czerwca 2017

1487. Na piątek!

Witajcie!

Dziś czeka mnie trudny i ciężki dzień, czyt. smutne zgromadzenie żałobne w rodzinie, zatem muszę się jakoś osłodzić, aby mieć siłę do sztucznych rozmów i udawanych uśmiechów...

Oto mój jedzeniowy pocieszyciel:


Kaloryczność:



Skład:


W okazałości:


Po ugryzie:



Powiem Wam, że smak Grześków zawsze poprawia mi humor.

To wspomnienie dzieciństwa, beztroskiego czasu psot i przekomarzań...

Smak klasyczny nie był moim ulubionym, bo wolałam wersję toffee, nie mniej jednak miło sobie pochrupać i tego gościa.

Fajna, mleczna czekolada, chrupki wafelek i ta wesoła mordka na opakowaniu.

A Wy co dziś jeść będziecie?

Kathy i Leon

47 komentarzy:

  1. Długie lata nie jadłam już takich wafelków.

    OdpowiedzUsuń
  2. za dzieciaka często je jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. When I see this kind of posts you remember me it's friday...yu-hu!

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzisz! Ja wolę właśnie tą klasyczna wersję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat za tym batonikiem nie przepadam, wolę Princessę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Grześki :) Mi poprawia humor szczęście i szczery uśmiech innych, i jedzenie też :D Zwłaszcza dobre domowe obiadki, które wywołują ciepłe wspomnienia z dzieciństwa. :)


    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię je :)
    Pyszny batonik.
    Grześkami zajadałam się w dzieciństwie.
    Pozdrawiam weekendowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawniej zajadałam się nimi, ale już dawno nie jadłam. Muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. smacznego, ja niestety codziennie jem słodycze

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię Grześki. Jakiś czas temu w Biedronce były tzw. Tycie Grześki jeszcze lepsze od batonów, ale szybko się skończyły i nigdzie ich nie ma. Nie wiem dlaczego jeśli coś jest dobre produkują taką krótką serię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Idę zaraz do pracy, to po drodze kupię sobie Grześka. A co mi tam!

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię te batony, najlepsze te, które prezentujesz na blogu. Inne nie są tak dobre.

    OdpowiedzUsuń
  13. Grześki też są częścią moich wspomnień z dzieciństwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię Grześki choć szczerze mówiąc dawno ich nie jadłam.
    Życzę Ci w takim razie powodzenia dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja najbardziej lubię grześki o smaku Toffi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam, aż żałuję, że mam detoks od słodyczy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Grześki. Mają super smak!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię tego, zdecydowanie bardziej lubię marsy ::D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla nas to też jest bardzo znaczące wspomnienie z dzieciństwa :) Bardzo lubimy wracać do Grześków :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam te wafelki! Powodzenia i mimo wszystko uszy do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi też Grześki poprawiają humor, chociaż tymczasowo...

    OdpowiedzUsuń
  22. I love snacks like these, dear! Yummy! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  23. Też bardzo lubię ale w innej czekoladzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aż mi się coś słodkiego zachciało!

    OdpowiedzUsuń
  25. Uch, musiałaś go pokazać? Zaraz polecę do sklepu w szlafroku, żeby nabyć Grzesia... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem fanką princessy :D a jem sobie ciasto :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Grześka jadłam chyba raz w życiu,ja ze słodkości loda Mars dziś konsumowałam ;-0

    OdpowiedzUsuń
  28. Pamietam czasy Grzesków, a raczej podstawówki ah :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja teraz ograniczam słodkie :) nie Kuś :P

    OdpowiedzUsuń
  31. sama bym schrupała takiego batonika :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Grześki pamiętam z dzieciństwa. Pamiętam, że były smaczne (choć bez rewelacji), wiec to po części smak z dzieciństwa i niech już tak pozostanie - po co sobie psuć miłe wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś kochałam, ale już mnie nie porywają :/

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja najbardziej lubiłam ''teatralnego''.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo lubię tego wafla ;) Dawno ich już nie jadłem :)

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.