.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 22 września 2015

844. Recenzja: Kailas ajurwedyjski krem z himalajskich ziół na problemy skórne

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z recenzją pewnego specyfiku kremowego.

Będę mówić o Kailas, czyli ajurwedyjskim kremie z himalajskich ziół na problemy skórne.

Słowo od producenta: " Krem KAILAS to mieszanina odżywiających i nawilżających skórę olejów roślinnych połączona z ekstraktami roślinnymi o działaniu łagodzącym , stymulującym regenerację naskórka oraz mikrokrążenie skórne, a także usuwającymi przebarwienia.

Produkt działa również antybakteryjnie oraz przeciwgrzybicznie.
Produkt polecany do pielęgnacji skóry:

  • łojotokowej,
  • trądzikowej,
  • z przebarwieniami
KAILAS zalecany jest także przy problemach z nadmiernie wysuszoną i pękającą skórą orazprzy nadmiernym rogowaceniu skóry.

Łagodzi skutki:

  • ukąszeń owadów,
  • otarć,
  • podrażnień skóry np. po goleniu i depilacji.

Używany też przy:

  • łuszczycy,
  • hemoroidach,
  • grzybicy,
  • kurzajkach,
  • oparzeniach,
  • odleżynach,
  • opuchnięciach


Skład:



Produkt w pudle:




Od producenta:





O ziołach w składzie:






W tubce:



Na dłoni:


Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik dostałam w ramach współpracy od  PPHUD AYURVEDIKProdukt jest dostępny w dwóch pojemnościach: po 8 g (18 zł) i po 20 g (28 zł).
 Zapach: mocny, intensywny, ziołowy, coś a'la Amol.
Konsystencja: kremidło do problemów skórnych.
 Opakowanie i pojemność: sympatyczna butla w białym odcieniu i delikatnej, niebieskiej tonacji z czarnymi napisami. Pojemność: 20 g.
  Wydajność: średnia. Mazidła starczy na miesiąc używania.
Działaniezacne. Zacznę jednakże od tego, że z pewną obawa podchodziłam do ajurwedyjskiego cudaka. Dlaczego? Ano temuż, że używane wcześniej podobnego typu produkty (np. indyjskie oleje, mydła) zwyczajnie mi nie pasowały i uczulały mnie... Produkt Kailas  był więc pewnego rodzaju eksperymentem dla naskórka. Na szczęście spisał się dobrze i nie spowodował wysypki tu czy tam. Używałam go głównie w akcji ratunkowej po incydencie ze spalonymi kończynami dolnymi: Klik! Specyfik cudnie ukoił i zregenerował poparzoną skórę nóg, działając na nią iście jak balsam opatrunkowy. Dzięki kremowaniu Kailasem naskórek ud szybko się nawilżył, odbudował i przestał piec niemiłosiernie. 
Mazidło stosowałam także jako nawilżacz na moje spękane i strudzone obcasami stópki. Kremik ładnie zmiękczał twardą skórę pięt i palców, niejako przy tym chłodząc i łagodząc ogólne zmęczenie dnia codziennego. Wspomnę także, że krem ładnie pachniał, dobrze się aplikował i szybko wchłaniał. Trochę smutno, że tak szybko mi się skończył, nie mniej jednak wpływ na to ma z pewnością częste smarowanie dużych partii naskórka (czyt. nóg). Mam nadzieję, że już niedługo Kailas będzie dostępny stacjonarnie do kupienia. Wtedy spokojnie można wydać na niego te 20 zł od czasu do czasu. Jednym słowem: polecam!
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?


Kathy i Leon




56 komentarzy:

  1. Coś jest w tych indyjskich produktach, że czasem uczulają... mnie często uczulają mydła indyjskie w kostce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jakies ziola sa tam dziwne czasem wlozone:)

      Usuń
  2. Nie znam tego kremu, ale skoro polecasz, to będę mieć go na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze by się przydał taki kremik :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy go nie miałam i jakoś nie czuję potrzeby go posiadania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak będzie dostępny stacjonarnie to chętnie po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wczoraj doszedł do mnie ten krem- nagroda wygrana u Ciebie, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na przyszłość na oparzenia pewniakiem jest panthenol :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężko mi ocenić, bo nie miałam, ale bardzo lubię naturalne kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę go na oczy, ale ja już do zadań specjalnych mam swoich pewniaków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto mieć:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. W razie konieczności go zakupię, dziewczyny na blogach piszą o nim pozytywne recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Duża różnorodność jest w opiniach o nim... Ja sama nie wiem czy mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  13. Krem cudo! Jak będę miała poważne problemy ze skórą to kupię napewno :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę kupić sobie takie mazidło, bo wróciłam właśnie z wyjazdu i moja twarz jest w opłakanym stanie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny blog.
    Zapraszam na mojego a tam super okazje.
    http://superokazije.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Na szczęście nie musiałam stosować tego kremu, ale moja siostra stosowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. słyszałam o nim same dobre słowa, może kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  18. Skoro polecasz to jestem pewna, że warto zaopatrzyć się w tubeczkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałem, chcoiaż produkt ostatnio popularny na blogach

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam tego kosmetyku...czytam pierwszy raz u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie też sie rewelacyjnie sprawdził i na pewno na stałe zagości w mojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mam jednak czytając pochwały wiem, że kiedyś u mnie musi zagościć:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Niezwykle szeroki wachlarz zastosowań, ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszy raz widzę. Ale jakoś nie jestem zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam, ale dużo ostatnio o nim dobrego słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O ile na syfki daje radę punktowo, to nie widzę praktycznie zmian przy przebarwieniach skórnych :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy go nie miałam, ale myślę, że kiedyś wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawy kosmetyk, lubię takie wszechstronne cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie widziałam, ale po Twojej recenzji jak kiedyś napotkam to chyba się nawet skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. wow i jeszcze ma chłodzące właściwości. Super!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś miałam podobny krem o był fajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak zobaczyłam słowo ajurwedyjski, to od razu się mocniej zainteresowałam. Nie miałam podobnego kremu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Erm, mazidło na dłoni nie wygląda zbyt zachęcająco :D Na szczęście mi na razie nie potrzebne takie specyfiki ^^

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie świetnie działa stosowany na noc na twarz - wszelkie podskórne gulki szybko znikają

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja mama potrzebuje tego typu kosmetyków, więc chętnie jej podpowiem ten kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam, ale dużo go ostatnio w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. bardzo by mi się taki przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny post!
    Wygląda interesująco ;)))

    OdpowiedzUsuń
  39. Dużo ostatnio słyszałam o tym produkcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Słyszałam już o tym kremie,ale pierwszy raz przeczytałam uczciwie co to za jeden.Wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawy specyfik. Będę musiała owy zakupić, bo na ukaszenia i oparzenia na pewno mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie jestem pewna, czy to produkt dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Widzę, ze wiele osób go chwali i staje się co raz bardziej popularny ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Działanie przeciwgrzybicze - to interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jesli polecasz, to chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.