.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 22 marca 2015

660. Jak zapobiegać wrastaniu włosów po depilacji?

Witajcie!

Dziś miało być pichcenie, ale że ciasto się za szybko zjadło - czyt. Leon nie zdążył zrobił zdjęć - siłą rzeczy post powstać nie mógł.

Pogaworzę za to z Wami na tematy depilacyjne.

Jak każda baba bowiem, dbająca o wygląd i higienę ciała swego, tak i ja - depiluję się.
Do owej czynności używam wspomnianego już wcześniej w notce magicznego sprzętu srogiego, depilatorem zwanym: Klik!

Jest to bowiem najlepsza i najskuteczniejsza jak dla mnie metoda odwłaszania się.

Depilator usuwa strukturę włosową wewnętrznie, dzięki czemu odrastające kłaki są cieńsze, słabsze i bez życia.
Zabieg powtarzam średnio co dwa tygodnie, aby mieć pewność, żem piękna i gładka: Klik!.

Niestety, jak na tym świecie bywa, zawsze jakiś wąglik w cudzie się znajdzie.

Głównym problemem depilatora jest kwestia wrastających włosków, które zbyt słabe, aby przebić skórę, zostają w naskórku i  - pozostawione same sobie - powodują zapalenie mieszków włosowych i paskudne ranki.

Jak zatem niwelować powyższe wredoty?

Najlepszym lekarstwem na wrastanie włosków jest systematyczna pielęgnacja pewnym mazidłem oraz  peeling miejsc depilowanych.

Oto mój arsenał:

gąbka z chropowatymi krawędziami, ok. 3 zł. Tesco; Acnosan, płyn do stosowania na skórę, ok. 9 zł. apteka




Jak stosuję wspomniane preparaty?

Już wyjaśniam.

Zaraz po depilacji robię sobie na sucho peeling miejsc odwłaszanych gąbką - tak wiem, to brzmi srogo i masochistycznie, ale już się przyzwyczaiłam.
Następnie tak potraktowane obszary cielesne, smaruję delikatnie cienką warstwą Acnosanu - szczypie, że ojojoj, ale działa.

Powyższe czynności powtarzam średnio co dwa, trzy dni podczas kąpieli wieczornej, aby mieć pewność, że żaden włosek mi się nie zagnieździ nie tam, gdzie trzeba.

Dzięki tym oto metodom i środkom zapobiegawczym mogę cieszyć się gładką skórę, bez podrażnień i zakażeń.

A Wy macie problem z wrastającymi włoskami?

Kathy Leonia

47 komentarzy:

  1. Ja nie mam na szczęście nie mam problemów z wrastającymi włoskami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam takie ranki na nogach, właśnie od wrastania włosków. Bardzo pomocny post spróbuję Twojego sposobu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tylko problem z udami. Ale włoski tam tak wolno rosną, że mi to nie przeszkadza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się odważę na depilator to skorzystam z twych rad :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brrr depilator ! Do dziś boję się tego okropnego dźwięku i gdybym nie miała nic innego do wyboru to zamieszkałabym w dżungli z innymi buszmenami :) Oczywiście, gdy go używałam miałam problem z wrastającymi włoskami, co dodatkowo mnie zniechęciło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie korzystam z depilatora, ale kiedy zacznę bo takie są plany to skorzystam z Twojej metody.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem zbolałym tchórzem. Depilator trzymam w szufladzie. Pomimo groźby posiadania owłosienia jak u niedźwiadka używam maszynki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś używałam depilatora, ale bardzo mnie bolało, więc dałam sobie spokój i po prostu częściej używam zwykłej maszynki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też robię sobie takie oczyszczenia i nie mam wówczas problemów.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tez sie depilatorem lub woskiem maltretuje a potem na to krem z mocznikiem:) Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę Kasia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że jak tworzysz już 8 lat to jest to dla cb jak codzienne rzeczy, takie jak np. zjedzenia obiadu czy coś i będziesz prowadziła tego bloga do końca :) Gratuluje <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dziś będę się ciapać pastą cukrową po raz pierwszy w życiu, ciekawa jestem co z tego wyjdzie, bo opinie w necie świetne;) też mam problem z wrastaniem:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie wypróbuje Twe patenty:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na szczęście nie mam takich problemów ;) ale gdyby coś się zmieniło to będę pamiętać o Twojej artylerii :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię czytać takie przydatne posty!

    OdpowiedzUsuń
  16. oj to ja tak szczerze wole nie używać depilatora niż miec problem z takimi włoskami ;< bym oszalała :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczotkuję ciało, a kilka wrastających włosków i tak zawsze się znajdzie :p

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety mam problem z wrastającymi włoskami. używam bardzo mocnych peelingów i takich samych gąbek z ostrymi krawędziami

    OdpowiedzUsuń
  19. o matkoo, ja peeleng robię przed depilacja;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie wystarcza dobry peeling dwa razy w tygodniu. Ale teraz tylko golę, kiedyś jak używałam depilatora to problem był większy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też preferuję depilator niż męczenie się z maszynkami, kremy odrzuciłam po pierwszym spróbowaniu. Nie dość że zapach nie odpowiada, to nic nie działa... i strasznie dużo czasu trzeba na taką zabawę. I jeszcze babrać się w tym bleeew
    Co do sposobu... nie próbowałam, ale nie ukrywam, że spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  22. Na całe szczęście mnie ten problem nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie w zasadzie działa delikatny peeling, a do tego zmiana sposobu depilacji, z depilatora na wosk, po wosku nie wrastają mi tak a z czasem w ogóle w niektórych miejscach nie wyrastają ;)
    Depilator chyba miałam jakiejś gorszej jakości bo jednak strasznie wrastały, no ale nie należał do najnowszych ;)
    Dlatego je kupiłam, nie dość, że koty to jeszcze zombie ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Też mam depilator Brauna tylko Silk épil 7, jest superowy i można z nim iść nawet pod prysznic ;)))) włoski tylko czasem mi wrastają, wystarcza peeling. Ale tym płynem to mnie zainteresowałaś..... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie, nie, depilator odpada! Mam gdzieś schowany (w najgłębszym kącie łazienki), ale spróbowałam raz i mię poniosło :D. Ale też się peelinguję przed wrastającymi włosami, wiadomka :D

    OdpowiedzUsuń
  26. przyznam, że zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jakoś nie mam problemu z wrastającymi włoskami, ale za to mojemu mężczyźnie od czasu do czasu na brodzie znajdzie się jeden buntownik co ma ochotę sobie wrosnąć. :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie używam depilatora tylko zwykłą maszynkę stąd problem jest obcy, ale pomysł widzę skuteczny :) Pierwszy raz o tym czytam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem w erze kamienia łupanego- śmigam maszynką :D Daję radę co 3-4 dni muszę proces powtarzać i już w głowie oswajam się z myślą, że kiedyś zakupię to sprzęciwo :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Raczej nie borykam się z takimi problemami :)

    Buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  31. Mamy;) Dlatego post uważam za bardzo przydatny!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mamy;) Dlatego post uważam za bardzo przydatny!:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mam takich problemów na szczęście. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie używam depilatora więc nie mam tego problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Raczej nie mam problemu z wrastającymi włoskami :-) Używam maszynki, ale chętnie spróbowałabym depilacji depilatorem, muszę wreszcie się w jakiś zaopatrzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Niestety mam ten problem od kilku kilku lat, zazwyczaj podważam je pęsetą. Stosuję i golenie maszynką i depilatorem- za każdym razem włoski wrastają.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie mam takich problemów, ale sposoby warte zapamiętania:)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja na szczęście nie mam takiego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  39. ja na szczęście nie mam tego problemu ale zapamiętam w razie czego:-)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja długo męczyłam się z wrastającymi włoskami w okolicach bikini, aż w końcu zainwestowałam w depilację laserową i mam święty spokój z bolącymi gulkami,które wiecznie mi jeszcze dodatkowo podrażniała bielizna. polecam laser! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. świetny blog, bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo ciekawy sposób, bo ja mam straszne problemy z wrastającymi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja kiedyś miałam ale jakoś przeszło samo i tfu tfu tfu na razie nie wraca :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mimo, że nie używam depilatora to wrastają mi na nogach niemiłosiernie, ale dlatego, że z peelingiem nie byłam mocno zżyta. :) teraz się to zmieniło więc jest poprawa o 99%. ale gdyby powrócił problem to wrócę tutaj. :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...