.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 28 marca 2015

666. Na sobotę!

Witajcie!

Dziś Leon wstał bladym świtem, aby dumać w robocie nad sensem życia i zapisywania ludzi na kursy językowe.

Nie będzie lekko przetrwać ten piękny, słoneczny dzień siedząc za biurkiem komputera w szkole i uśmiechając się - głupio radośnie vel sztucznie - do przyłażących kursantów obecnych i potencjalnych.

Dlatego też, aby jakoś wytrzymać psychicznie i fizycznie ów smętny czas Leon musiał się czymś sztachnąć z rana.

Oto jego słodko-kwaśne narkotyki:



Połączenie słodkości żelkowej z nutami kwaśnymi nada się idealnie na filozoficzne rozprawy umysłowe.

Słodko - bo przecie niedziela wolna, bo można iść na piwo, bo można się lenić.
Kwaśno - bo w sobotę przetrwać trzeba 8 godzin, bo robota nowa nie przychodzi, bo nie mam nadal własnego auta.

Z racji więc na to, że takowe podsumowania i bicie się z myślami było czynnością wielce męczącą, musiałam się należycie zrelaksować po czymś takim.
Dlatego też i resztę czasu w radosnej robociźnie - o jak dobrze, że nowy szefu nie lubi weekendowego siedzenia w gabinecie swym - spędziłam na buszowaniu ukradkiem w Internecie na swojskiej stronie Wiocha.pl.

A Wy co porabiacie w sobotę?

Kathy

54 komentarze:

  1. nienawidze stron typu wiocha, gdyby każda osoba która tam wyląduje podała administratorów do sadu byliby skonczeni na amen z brak praw do publikacji wizerunku ...
    Żelki kwaśne tylko takie jem :D

    W Sobotę i niedzielę pracuję ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nienawidzę tego typu stron i jadam kwaśne żelki :D

      Usuń
  2. Narkotyki Twoje Leonie pierwsza klasa:D miłej pracy :* o ile taka może być... albo chociaż szybkiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bede robić tort dla męzusia na urodziny!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja robię projekt na zajęcia, ale jak widzę te narkotyki, to aż sama się zaraz sztachnę bo mam w ukryciu worek z takimi dobrociami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak żelki to tylko kwaśne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja dziś mam kilka chwil dla siebie (tylko kilka - jak na mamę przystało) i biegnę do fryzjera..:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja cieszę się że mam weekend wolny :) i nigdy nie byłam na stronie wiocha :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja cieszę się że mam weekend wolny :) i nigdy nie byłam na stronie wiocha :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przetrwasz ten dzień, dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam żelki- zwłaszcza takie kwaśne! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam żelki <3 ja odpoczywam i chodzę na spacerki

    OdpowiedzUsuń
  12. eh, ja niestety jutro idę do pracy i to na 10godzin, więc u mnie dzis słodko, a jutro kwaśno

    OdpowiedzUsuń
  13. zastanawiam się skąd ta cyfra szczególna w poście sie znalazła? Wspomnianą stroną lubię i często sama zaglądam na nią:))

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja lubie też wioch .pl hahah a żeli to uwielbiam wszelakie! tez pracuję dziś a nawet i jutro:((

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie to cały czas jest sobota ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie lubie żelek, dla mnie sa nie do zjedzenia ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja aktualnie mam przerwę od czynienia porządków przedświątecznych :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ja żelków dawno nie jadłam! :O Ale jak już zacznę to paka na raz idzie. Dlatego nie zaczynam;D ja się właśnie zamierzam rozbudzić kawką i jakieś foty makro porobię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te, dopiero zauważyłam jaki piękny numer posta! Moja ulubiona liczba - six six six - the number of the beast! ;D

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. W taki dzień to tylko napchac się slodkosciami :-) Ja jeszcze w pracy :-(

    OdpowiedzUsuń
  21. Numer posta wyglada groźnie ;). Ja po pięciodniowej orce w pracy, mam wlasnie orkę w domu. Zaraz padnę na twarz chyba. Tyle ze pospalam ze ho ho- do siódmej;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam żelki :D Ale kwaśnych akurat nie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. żelki <3

    www.madamedaria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. mmm żelki <3
    Poklikałabyś w link Sheinside w poście ? Z góry dziękuję <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja dziś buszowałam w Łodzi w M1 na zakupach, ale to głównie spożywka. Mimo to pół dnia zleciało całkiem miło. A teraz odpoczywam przy książce :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak ja dawno żelków nie jadłam! Leonku, podziel się :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja zaraz będę malować paznokcie. A żelki też bym chętnie zjadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam kwaśne żelki <3 ale jem tylko te bez żelatyny ;3

    OdpowiedzUsuń
  29. Żelki :D Ale mi smaka narobiłaś cholera :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Praca z takimi dodatkami musi być miła :)
    Ja upiekłam sernik,a co będę sobie żałować i zmykam zaraz na koncert. Dumam jeszcze co ubrać?

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak ja kocham żelki a zwłaszcza te kwaśne i słodkie też :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja mam dzisiaj wychodne, jakoś telefon się nagle rozdzwonił i ludzie proponują spotkania ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Sobota z nauką <3
    Pozdrawiam, www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Dawaj żelka i nie gadaj! Mam za daleko do sklepu i siedzę w dresie, a zeżarłabym, oj zeżarła... :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Widzę, że w pracy każdy wchodzi na co się da :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ojej, już nie pamiętam kiedy po raz ostatni jadłam żelki, narobiłaś mi smaka teraz na nie :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. nie lubię kwaśnych żelków :P bleee

    OdpowiedzUsuń
  38. Praca w której można posiedzieć na internecie to dosłownie żyć i nie umierać:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja dzisiaj miałam wiosenne porządki i zaczęłam już gotowanie na święta, teraz odpoczywam po pracowitym dniu :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja dzisiaj miałam wiosenne porządki i zaczęłam już gotowanie na święta, teraz odpoczywam po pracowitym dniu :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kwaśne żelki.. Pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Szczerze współczuję pracy w sobotę, a żelki wyglądają na pyszne! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. A ja tam współczuję kursantom, że muszą się uczyć :D :) Żelki zawsze spoko :))

    OdpowiedzUsuń
  44. A mi sobota minęła sprzątająco :p

    OdpowiedzUsuń
  45. Cóż, ja też miałam sobotę pracującą, a wróciłam tak zmęczona, że resztę dnia przespałam...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...