.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 19 września 2017

1568. Recenzja: Lirene Stopy bez zgrubień skarpetki złuszczające

Witajcie!

Dziś sobie stópki złuszczymy z martwego naskórka.

Będę mówiła o  Lirene Stopy bez zgrubień skarpetki złuszczające.

Słowo od producenta: "SKARPETKI ZŁUSZCZAJĄCE
Profesjonalny zabieg do samodzielnego wykonania w domu, zapewniający efektywne usunięcie martwego naskórka i intensywne wygładzenie skóry stóp.

Maseczka w formie gotowych do użycia, nasączonych skarpetek zawiera 7,5% kompleksu kwasów owocowych (mlekowego i glikolowego), które efektywnie stymulują proces eksfoliacji obumarłego naskórka, wspomagając odnowę skóry stóp. Intensywne działanie złuszczające maseczki trwa 7 – 10 dni po zastosowaniu. Zawarty w maseczce bogaty zestaw składników aktywnych pielęgnuje skórę w czasie i po zakończeniu zabiegu. UREA nawilża i reguluje proces rogowacenia, wyciąg z trawy azjatyckiej oraz olejek kokosowy regenerują i zmiękczają stwardniałą skórę. Kwas salicylowy w połączeniu z ekstraktem z miodu i afrykańskiego czerwonokrzewu (Rooibos) działają kojąco na świeżo złuszczoną skórę.

SPOSÓB UŻYCIA KURACJI:
1. Umyć i osuszyć skórę stóp
2. Rozerwać saszetkę z maseczką w miejscu nacięcia, wyjąć i rozłożyć skarpetki. Każdą skarpetkę otworzyć w górnej części poprzez rozdzielenie zgrzewu.
3. Skarpetki założyć na stopy, pozostawić na ok. 60 - 90 minut.
4. Po zdjęciu skarpetek stopy opłukać wodą.
5. Proces złuszczania rozpocznie się naturalnie po ok. 5 – 7 dniach od użycia i trwa 7 – 10 dni w zależności od grubości odcisków i zrogowaceń. W tym czasie nie należy złuszczać skóry mechanicznie ani używać innych preparatów złuszczających. Zaleca się moczenie stóp w ciepłej wodzie oraz stosowanie odżywczych kremów do stóp.
6. Maseczkę należy stosować nie częściej niż raz na miesiąc.

PRZECIWWSKAZANIA:
Wyłącznie do użytku zewnętrznego. Nie stosować na skaleczoną lub podrażnioną skórę, a także skórę po poparze niu słonecznym. Produkt zawiera kwasy AHA, nie stosować w przypadku uczulenia na te substancje oraz na jakiekolwiek inne składniki kuracji. Unikać kontaktu z oczami. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci, unikając ekspozycji na promienie słoneczne oraz niską/wysoką temperaturę.

Potwierdzona skuteczność*:
81% skutecznie usuwa martwy naskórek
85% zmiękcza stwardniałą skórę
78% nadaje stopom gładkość i delikatność

*Test IN VIVO – ocena po 4 tygodniach stosowania produktu."

Produkt w opakowaniu:



Od producenta:



Skład:



Skarpetki:





Na stopach:




Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt dostałam od Lirene. Normalnie można go ucapić tu za 16 zł.
  Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: kremowa w środku.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie skrywające parę nasączonych skarpetek.

Wydajność: kiepska. Takie opakowanie starczy na jedno użycie produktu.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że już wiele razy miałam ochotę wypróbować skarpetki złuszczające od Lirene, ale jakoś nie mogłam się za to zabrać. A to było za ciepło, a to się chodziło w sandałkach, a to moje stópki były pełne odcisków... W końcu jednak, gdy nastał wrzesień, a wraz z nich chłodniejsze dni, stwierdziłam, że już raczej sandałków nie założę, więc nikt łuszczących się stópek nie będzie musiał oglądać. I powiem Wam, że to była bardzo mądra decyzja, gdyż stópki po zabiegu pozbywają się skóry w tempie wręcz strasznym... Martwy naskórek łuszczy się i odchodzi sam - trwa to kilka dni - jak normalnie skórka od pomidora potraktowana wrzątkiem. Mimo, że wygląda to niezbyt uroczo, to jednak daje efekty. Tak gładkiej skóry na stopach nie widziałam już dawno. I to bez uczulenia czy podrażniania.
 Taki efekt utrzymał się ok. tygodnia. Produkt naprawdę działa i jest godny polecenia, zwłaszcza, że można go dostać w licznych drogeriach. Polecam.
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

46 komentarzy:

  1. I have used similar products and they're really useful.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wreszcie kupić jakieś skarpetki złuszczające ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że zadziałało. Warte użycia.

    OdpowiedzUsuń
  4. przypomniałaś mi,że pora kupić takie skarpetki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam nie używam takich cudów na stópki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie skarpetki to mój must have

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam takie skarpetki, ale z innej firmy i też sprawdziły się całkiem nieźle

    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie, że się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojj... nie! Jak widzę skarpetki złuszczające to mi się przypomina mój koszmar... o FUUU! Nigdy więcej. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy ich nie używałam, ale po Twojej recenzji czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. super, że się sprawdziły, ja skarpetki złuszczające używam regularnie co 2 miesiące

    OdpowiedzUsuń
  12. wypróbowałabym, choćby z czystej ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  13. O! Jaki ciekawy produkt. Z pewnością musi być fajny.
    Bardzo lubię takie propozycje.
    Przetestowałabym chętnie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedyne skarpetki jakie miałam to z Holika Holika, które swoją drogą są genialne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zdobędę sie na użycie takich skarpet. Ta schodząca skora ze stop przyprawia mnie o ciarki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Również testowałam te skarpetki i byłam z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o nich,ale jeszcze nie testowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę że warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam tego typu skarpet ale z pewnością wkrótce skuszę się na to :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie ich używam i są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Używałam i u mnie bardzo fajnie się sprawdziło. Teraz idealna pora na takie zabiegi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Używałam już takich skarpetek, ale z innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie, że dobrze u Ciebie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam kiedyś takie skarpetki. świetnie się u mnie spisały.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak działają to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam takie drobne gadżety! Zmieniają całkowicie i usprawniają dbanie o siebie - zwłaszcza o często niestety pomijane stópki. Osobiście używam innych, ale mają podobne zastosowanie, więc na pewno i te mogę polecić!
    Jest to o wiele wygodniejsze niż czekanie aż krem/balsam się wchłonie zamiast zostawać na każdej dotkniętej rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mam i czekaja na użycie ;d jakoś zabrać się nie mogę ;d

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie miałam skarpetek złuszczających. Generalnie o tym jak działają dowiedziałam się dopiero niedawno. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubie produkty z Lirene, nie zawodza. Widac po Twojej recenzji ze i ten produkt jest niezawodny.:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Thanks for the great post! Have a nice day)

    OdpowiedzUsuń
  31. moje stopy sa w oplakanym stanie
    niemalze cale dni spedzam w butach
    jak nie w pracy to na treningach wiec bede musiala wyprobowac tego cuda

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ze skarpet złuszczających lubię te z DermoPharmy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiedziałam, że Liren ma takie skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ale trafiłam w recenzję -właśne ich poszukiwałam-dzięki

    OdpowiedzUsuń
  35. raz na jakiś czas lubię używać takich skarpet :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie lubię, miałam inne, ale to jak działają do mnie nie przemawia :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Przydałoby mi się takie złuszczenie. :)]
    Rozbawiłaś mnie oceną wydajności. ;p

    OdpowiedzUsuń
  38. te skarpetki są super :D często robię sobie takie spa dla nóżek i stosuję jeszcze Flos-Lek Pielęgnacja nóg - żel z kasztanowcem który jest megaprzyjemny w nakładaniu :) po prostu jak u kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam coś podobnego z Dr Pomoc. Sprawdziły się u mnie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.