.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 16 lipca 2014

424. Przyszłego kierowcy dumanie...

Witajcie!

Jak już większość z Was wie, zapisałam się byłam na kurs prawo jazdy dający.
Przede mną - myślę - jakieś trzy miesiące intensywnego ogarniania w teorii i praktyce przepisów i kodeksów drogowych.

Pomyślicie, przecie dopiero zaczęła a już się stresuje.
No cóż, może faktycznie jeszcze za wcześnie, abym wszystko przyswoiła od razu i wiedzą błyskała jak nasi panowie bracia na posiedzeniach sejmowych, jednakowoż wolę już coś niecoś obczaić.

A żem pilną osobą, obytą poprzez lata studiowania filologii ojczystej, ślęczenie nad formułkami da się przeżyć.

I tak oto zaczęłam od kilku dni powoli wdrażać się w różnego rodzaju zagadnienia.

Dowiedziałam się już np., że jak będę kiedyś świadkiem wypadku, w którym komuś odetnie palec, jestem zobowiązania ów palec przytulić do łona swego, a następnie owinąć w jałową gazę i w lód. Bo akurat noszę ze sobą lód w zapasowej lodówce przenośnej, a gazę - dobrze wyjałowioną - trzymam w kieszeniach spodni.

Pozostają w tematyce kraks drogowych, teraz już wiem, że jeśli jakaś persona, na moich oczach, zostanie potrącona, ale będzie wydawała oznaki życia, mam ją energicznie poklepać po twarzy i zapytać się "czy wszystko ok". Ileż to czułości trzeba będzie okazać w takim spontanicznym klepaniu, aby potentat na denata ocknął się natychmiast po owym geście...

Kolejna ciekawa informacja będzie z kolei z zakresu tzw. wiedzy bardzo potrzebnej. Czy wiecie bowiem jakie wymiary ma tablica rejestracyjna? Nie wiecie? O jaka szkoda... A ja już wiem! Liczy sobie ona 520 na 114 milimetrów...

O ludu wszelki, mówię Wam, jak czytam niektóre zagadnienia czy przeglądam przykładowe pytania z testu teoretycznego, chce mi się wyć...
Po co mi ta wiedza o odciętych palcach, klepaniu trupa i tablicach rejestracyjnych?
To coś jak uczyć się na egzamin z literatury, kto był kochankiem ciotki z pierwszego rozwodu z murzyńskiej strony Sienkiewicza Henryka...

Kathy i Leon

15 komentarzy:

  1. Jazda samochodem nie jest taka straszna :) Z drugiej strony nigdy nie wiesz, kiedy nabyta wiedza może Ci się przydać. Jasne, że wiele pytań jest co najmniej "niedopracowana", ale jest to wiedza typowa "do egzaminu" - wkuć, zdać i zapomnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedza z zakresu pierwszej pomocy zawsze jest potrzebna, bo nigdy nic nie wiadomo.. Za to ja czuję się niedouczona, bo nie wiedziałam jakie wymiary ma tablica rejestracyjna :( jaki skąpy był mój podręcznik. Jak ja mogę jeździć samochodem jak nie znam tak podstawowej rzeczy?!

    OdpowiedzUsuń
  3. egzamin teoretyczny jest podobno teraz gorszy niż ten praktyczny. niektórzy moi znajomi po kilka razy musieli do niego przystępować... przygotuj się też na pytanie "jakiej długości jest drążek od skrzyni biegów". istna głupota.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja właśnie się zastanawiam czy nie napisac posta w którym opiszę swoją irytację związaną z jazdą po polskich drogach...
    wyjdę jednak pewnie wtedy na jędzę i się waham xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj to są jedne z lepszych pytań.. uwierz, czeka Cię jeszcze dużo zdziwień. I radziłabym się uczyć/przypominać znaki drogowe. To póki co najważniejsze, a testy rozwiązywać w międzyczasie. Gdyż znaki napotkasz jadąc gdziekolwiek i zawsze musisz wiedzieć co ile jak gdzie po co dlaczego.. a testy czekają Cię doooopiero pod koniec jazd. Także... wiesz. :D
    A swoją drogą jeśli będziesz rozwiązywała regularnie testy to nie masz się czego bać egzaminu teoretycznego. Kwestia tego czy jesteś spostrzegawcza (filmy), robiłaś kiedyś testy (a nie daj Boże widzisz je po raz pierwszy na oczy) i znasz wiele istotnych informacji o samochodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojoj widzę, że szkoła robi Wam dogłębna analizę wypadków. To fajnie, chociaż większość osób w takie sytuacji dostaje blokady - więc przede wszystkim trzeba mieć reakcje dzwonienia na pogotowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przerabiałam już to więc nic mnie już nie zdziwi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie dobrze ;) każdy ma takie dylematy niestety. Testy są najgorsze, ale jak zdasz to potem z górki

    OdpowiedzUsuń
  9. Te nowe testy są dramatyczne. Całe szczęście, że udało mi się zdać prawko jak jeszcze ich nie było.
    Niektóre pytania wydają się być wyciągnięte z egzaminu nie na prawo jazdy ale na lekarza albo mechanika samochodowego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahahaha:):) Jak dobrze przyjść po pracy, włączyć Twój blog i uśmiać się do łez po przeczytaniu wpisu:):)
    Uwielbiam jak Ty piszesz:)
    A co do prawka to mi nawet nie mów bo muszę skończyć go bo mi czas ucieka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po 14 godzin,dlatego ledwo żyje ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. :D:D:D Genialny tekst, oplulam monitor, dobrze, ze schlodzonego szampana przy tym saczac, wiec oplulam nie byle czym :D! O dzisiaj chyba zaczne targac lod w kieszeniach spodni, a wyjalowiona gaze w cyckonosz sobie wsadze ;)
    Tak na serio Kochana, dasz rade, przyswoisz, zdasz, a po paru miesiacach zapomnisz polowe z tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie wiem czy zdam prawo jazdy ;c
    Powodzenia i wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno dasz sobie radę,trzymam kciuki:)),a nerwy nic nie pomogą;)

    OdpowiedzUsuń
  15. dlatego sie ciesze ze nie mam prawa jazdy :P

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...