Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 11 lutego 2018

1698. O hydrolacie ZSK, co stęchłą lawendą wali...

Witajcie!

Dziś miał być post pochwalny, ale niestety taki nie będzie.

Będę mówić o śmierdzącym hydrolacie z lawendy bułgarskiej ze ZSK.

Słowo od producenta: "Lekko żółty płyn, o charakterystycznym zapachu z nutą kwiatową - lawendową,
Możliwy naturalny osad. 
Hydrolat z lawendy dzięki zawartości olejków eterycznych szczególnie zalecany jest jako składnik kosmetyków o działaniu antyseptycznym, idealny także dla skóry wrażliwej i podrażnionej (kwas rozmarynowy). Działa lekko ściągająco, reguluje wydzielanie sebum, wspomaga gojenie drobnych ran (taniny). Dzięki zawartości fenoli działa także przeciwstarzeniowo (antyoksydacyjnie), fotoochronnie. Używany jest jako składnik produktów kosmetycznych przeznaczonych do włosów farbowanych, powodując dłuższe utrzymanie się barwnika we włosach. 
Właściwości hydrolatu lawendowego:
  • działanie antyseptyczne
  • właściwości ściągające, uśmierzające, przeciwpodrażnieniowe
  • reguluje pracę gruczołów łojowych 
  • działanie antyoksydacyjne, polecany dla cery suchej i dojrzałej
Zalecane dozowanie do 95%. 
Zawartość Phenoxyethanolu 0.5%"

Mazidło w butli:



Od producenta:




Skład: Lavandula Angustifolia Flower Water,  Phenoxyethanol

Otworek:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt można je ucapić na stronie ZSK, gdzie kosztuje ok. 10 zł.

Zapach: stęchła lawenda.
Konsystencja: wodna.
Opakowanie i pojemność: opakowanie jako biała buteleczka z takimż korkiem i niebieskimi napisami od producenta. Pojemność: 200 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy używania.
Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że jeśli coś mi śmierdzi, to jest od razu u mnie skreślone. Nieważne jak idealne we właściwościach swych by było. Smród - to smród. I tak oto niestety wygląda w przypadku lawendowego hydrolatu ze ZSK... Produkt "wali" stęchłą lawendą, zalaną spirytusem w occie. Zapaszek dla moje wrażliwego nosa jest po prostu nie do zniesienia... Próbowałam zatykać nos podczas aplikacji tegoż mazidła, ale to nic nie dawało, gdyż potem, na mojej skórze, dalej czułam ów niemiły swąd. Nie wiem, czy to normalne, ale mimo pozytywnych właściwości tonizujących i ładnie ściągających pory, nie jestem w stanie użytkować tak śmierdzącego ziomka... Ubolewam nad tym bardzo, gdyż zapach lawendy lubię. Ale jeśli jest ona jakoby ukisła i wódką zalana to nie. Szkoda bardzo, że tak wyszło, gdyż właściwości produktu, jego wydajność i taniość są godne polecenia. 

Ocena: 2/5
Miałyście?

Kathy z Leonem

38 komentarzy:

  1. Ja to w ogóle nie lubię lawendy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. I can't stand some products which smell bad!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałam lawendowy z BU i był ok, bardzo lubię zapach lawendy a produkty na tych stronach są naturalne więc mogą dziwnie pachnieć

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam hydrolaty, ale rzeczywiście potrafią mieć zapachy, które wręcz odrzucają. Podobno dużo zależy od miejsca i pory zbiorów, a partie potrafią się mocno między sobą różnić :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, ja za zapachem samej lawendy nie przepadam, a tu do tego stęchła... Oj, nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogólnie rzecz biorąc to lubię zapach lawendy i to bardzo, ale tego kosmetyku nigdy nie kupię, bo mnie zniechęci to tego zapachu, a po drugie nie nawidzę zę kosmetyków które zamiast pachnieć i zachęcać do używania - śmierdzą!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie. Nie lubię zapachu lawendy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię zapach lawendy, ale ten chyba nie spodobałby mi się.

    OdpowiedzUsuń
  9. zawsze lubiłam zapach lawendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele hydrolatów strasznie śmierdzi :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda,ze się nie sprawdził ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. I can not stand products that smell bad. Have a good day

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tak jak Ty, jeśli chodzi o zapach! Ostatnio oddałam mamie odżywkę do włosów, bo waliła mlekiem - a ja tego zapachu nie znoszę. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię zapach lawendy, ale raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Za zapachem lawendy nie przepadam, więc tym bardziej zapach nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ja tak mam z hydrolatem z czystka, który śmierdzi dla mnie totalnie. na szczęście się już nieco do niego przyzwyczaiłam, więc dalej stosuję, bo mimo wszystko fajnie działa. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki zapach też by mnie odstraszył. * Jak pojedziesz do skansenu i na zamek, to życzę ładniejszej pogody niż ja miałam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo nie lubię zapachu lawendy, ale gdybym lubiła to byłabym wściekła, bo mam wrażliwy nos więc jak coś śmierdzi to bye bye.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi chyba również nie przypadlby mi ten produkt do gustu, szczególnie ze względu na konsystencję wodną

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tego produktu, ale skoro Tobie nie przypasował, to wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hahhahaha, tytuł posta rozwala ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie przepadam za zapachem lawendy

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda,że takie słaby,bo lubię akurat ksometyki z lawendą :3

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogólnie hydrolat lawendowy lubię, ale z ZSK nie miałam. Za to ich hydrolat z krwawnika to zapachowa porażka ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubię smierdzacych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  26. I have never heard of this product.
    Have a good week

    OdpowiedzUsuń
  27. As usual very interesting! Thanks a lot for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że działanie kiepskie. Myślałam, że lepiej wypadnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Hello, thanks for the information. Have a nice week

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj zatęchła lawenda to nie moj typ ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nienawidzę lawendy i to mnie juz odrzuca :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nienawidze zapachu lawendy. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja w ogóle nie lubię zapachu lawendy, więc dla mnie każdy by śmierdział :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TRANSLATE
Select language