.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 27 sierpnia 2013

213. Warszawa - fotorelacja

Witajcie!

Szkolenie odbyłam.
W pociągu i na dworcu się nie zgubiłam.
Jestem jak Rambo.

W związku z tym, w ramach wtorkowego relaksu, zapodam Wam małą fotograficzną relację z dnia wczorajszego wrażeń pełnego.

Tak więc, startujemy:


interesująca podróż pociągiem. Wszyscy chrapią - Leon czuwa!

A po dojechaniu pora na słitaśnie foty Pałacu Kultury i Nauki:

normalnie jak igła przebijająca nieboskłon

a tu w całej okazałości
Po widokach jakże zacnych, idę się szkolić:

4 godziny o suchych pysku. Nawet herbatki nie podali...
Dlatego po szkoleniu pędęm pognałam na lodziska do Grycana:



A że lodziska zalegać zaczęły na duszy, spalić je jakoś musiałam i zaczęłam szwendać się tu i tam:

bodajże ma to jakąś nazwę fachową, ale ja na to mówię "Skwerek".

a to wejście do crazy Złotych Tarasów.

i urocza jakże fontanna
Niestety, czas nie pozwolił na więcej i musiałam czym prędzej udać się tam, skąd przyjechałam:



Wniosek z powyższej podróży wypływa jeden.
Więcej niż ze szkolenia, wyniosłam z krótkiego zwiedzania stolicy.

Kathy i Leon

23 komentarze:

  1. Ale miałaś wyprawę, gościu z pierwszego zdjęcia mnie rozśmieszył:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wa-wa powitała Cię pochmurną pogodą.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam siedziec na tyle autobusu i patrzec jak ludziom głowy się trzęsą po drodze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoo, trzeba było dać znać ,że zawitasz w moje progi :D
    4 godziny i nawet sucharka nie podali.. Skandal!

    OdpowiedzUsuń
  5. no wiesz! żeby nawet herbaty nie podali! co za chytrusy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Onnonmnonmn lody! <3
    oj źli ludzie, żeby nic nie podać do picia? coś mało gościnni

    OdpowiedzUsuń
  7. ale odbębniłaś co miałaś i spokój :D

    OdpowiedzUsuń
  8. och Złote Tarasy bym chętnie odwiedziła raz jeszcze ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta fontanna spodobała się mojemu R :D Badał, jak to działa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale się uśmiałam :) Super napisane :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie:
    www.meduzencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam raz w Warszawie, ale chętnie wróce tam na kilka dni ;)

    Dziękuje za odwiedzinki i zapraszam na dzisiejszy wpis: www.ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozbroiło mnie: "wszyscy chrapią - Leon czuwa" XD Brawa dla Ciebie za to zdjęcie :D Ja w Warszawie byłam raz i planuję kolejną wyprawę, być może już niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo iz bylam tylko na obrzezach warszawy kilka lat temu to nie lubie Warszawy a palac kultury wcale mnie sie nie podoba :) ale skwerek ze zdjęcia niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że wycieczka się udała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za beszczelini, jak mogli nie podać herbatki :/ mnie na szkoleniu z UP podali i herbatę i kawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w Warszawie byłam dwa razy, a i tak mało co pozwiedzałam ^^ Więcej czasu spędziłam na zakupach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rok temu też się szkoliłam i przez 3 dni niczego się nie dowiedziałam, a facet praktycznie wszystko czytał z materiałów, które nam rozdał więc mógł sobie darować gadanie i nie marnować nam czasu :p

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że mogłaś przy okazji jeszcze i pozwiedzać :))

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.