Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:


TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

Ceneo2

czwartek, 5 września 2019

2219. Wibo Banana Loose Powder sypki puder do twarzy

Witajcie!

Dziś się zapudrujemy.

Będę mówić o Wibo Banana Loose Powder sypki puder do twarzy.

Słowo od producenta: "Banana loose powder to sypki puder, który służy do aksamitnego wykończenia makijażu i tworzenia konturu twarzy.

Puder ma żółty odcień, który pozostawia cerę świetlistą i odświeżoną. Komponuję się z każdym rodzajem i odcieniem skóry. Puder bardzo pomocny przy cerze tłustej, koryguje widoczne zaczerwieniania oraz sińce pod oczami."
Produkt w okazałości:




Od producenta:





Na dłoni:




Na twarzy:


Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt kupiłam w Rossmanie za jakieś 20 zł.
  Zapach: ładny, delikatnie słodko-bananowy.
 Konsystencja: pudrowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, w charakterze kasetki, w tonacji żółtej   z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 5,5 g.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy na pół roku używania.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że o pudrze bananowym z Wibo słyszałam już dawno, dawno temu, ale jakoś takoś nie byłam nigdy chętna do zakupu go. Czemu? Ano temu, że miałam sporo zapasów pudrowych i chciałam na spokojnie wszystko zużyć i niczego nie marnować. Tak oto, gdy nastała wiekopomna chwila, że wygrzebałam ostatnie resztki z mojego ostatniego już pudru, stwierdziłam, że czas najwyższy na zakupy. Poszłam więc do Rossmana i... sięgnęłam od razu po słynnego, bananowego gagatka. Czy rzeczywiście jest wart tych wszystkich "ochów" i "achów" Można powiedzieć, że prawie tak. Prawie, bo jednakże specyfika nakładania pudrów sypkich niesie ze sobą ryzyko zapudrowania wszystkiego dookoła - a ja mam do tego wybitną zdolność. Do tego, mat, jaki ów produkt daje, nie jest jakoś specjalnie trwały, bo na mojej tłustej buzi, jest to czas ok. 4 godzin. Niemniej jednak, myślę, że jestem zadowolona z produktu, bo - dobrze rozprowadzony - wygląda naprawdę ładnie na twarzy. Skóra prezentuje się naturalnie, bez efektu maski. Dodam, że puder nie zapycha ani nie uczula mnie. Jest tani, wydajny, łatwo dostępny i przyjemnie pachnący. Czego chcieć więcej? Ano, gdyby tylko matowił na cały dzień i gdyby był w wersji kompaktowej to bym była w siódmym niebie. A tak to jestem co najwyżej w czwartym. 

Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon

37 komentarzy:

  1. Mam go i jestem z niego bardzo zadowolona, chociaż przyznam Ci rację w tym, że faktycznie cały dzień matu nie trzyma :)
    Mimo wszystko lubię go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie 4 godziny matu to mistrzostwo świata - na mnie żaden puder nie wytrzyma dłużej niż 2 godziny :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego jeszcze nie miałam, ale firmę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten puder i jest dla mnie ok;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja siostra go używa i jest zadowolona z efektu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. The way I see them, I think they would mark my pores.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam żadnego pudru z Wibo, a podobno są świetne. Używam najczęściej Ecocery i ostatnio zachwycił mnie puder jęczmienny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam go cały czas na półce i jeszcze nie używałam haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mat przez 4h? To dość słabo, u mnie dobra pielęgnacja powstrzymała świecenie,pudry są niepotrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  10. ten puder jest baaardzo popularny odkąd pamiętam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widziałam go nigdy i szczerze mówiąc nie widziałam nigdy wcześniej owocowych pudrów :D dodałam do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba z nim uważać bo lubi żółcić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie pudruję się, ale i tak przeczytałam. No i co, no i wiedziałam, że się zaśmieję, bo końcówka śmiechowa, boś ty fajna i zabawna. Pozdrawiam super serdecznie. :))))

    OdpowiedzUsuń
  14. beautiful....
    great positive effect

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ten puder 😍
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten puder wiem, że jest bardzo lubiany :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Thanks for your honest review dear :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś do tej pory nie miałam jeszcze okazji by sięgnąć w ogóle po puder bananowy..Ale może warto właśnie zacząć od czego przyzwoitego cenowo?

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę go w końcu wypróbować bnie ma co :D Do teraz o nim czytam same pozytywy

    OdpowiedzUsuń
  20. Może też sobie taki kiedyś sprawię. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię go, ale troszkę jest za suchy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe czy przyciąga zapachem pszczoły. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Interesting post dear! thanks for sharing, xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam z wibo jeden z ich pudrów. Na długo starcza. Ja jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

  25. Thanks for the recommendation, the color is great

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam w planach go wreszcie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  27. Musi pięknie pachnieć, ja mam takie pudrowe zapasy, że nie wolno mi nawet myśleć o zakupie nowego pudru :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam go w zapasie, ale jeszcze nie używałam :P Za to jego różowego, ryżowego brata uwielbiam i zużyłam kilka opakowań i już mnie korci, żeby kupić więcej :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda ze jednak nie ejstes w siodmym niebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie się sprawdzał, ale do podkładu od Eveline. Teraz mam Affinitone i już gorzej wypada.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Akurat pudru tej marki nie mialam

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Zarabiaj z Ceneo.pl

Ceneo.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...