Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 31 lipca 2018

1860. Essence Camouflage 2 w 1 podkład i korektor 2 w 1

Witajcie!

Dziś sobie podumamy o podkłado-korektorze.

Będzie to  Essence Camouflage 2 w 1 podkład i korektor 2 w 1.

Słowo od producenta: "Produkt 2w1 łączy w sobie to co najlepsze w podkładzie i korektorze: ukrywa wszystkie niedoskonałości i nadaje cerze matowe, doskonałe wykończenie makijażu. trwały i mocno napigmentowany produkt o kremowej formule pozwala na łatwą aplikację, nie pozostawiając efektu maski. mocno kryje.

Dostępny w odcieniach:
- ivory beige
-nude beige
-honey beige."

Produkt w okazałości:






Od producenta:


Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Na twarzy:



Zacznę od tego, że to mój pierwszy podkład z marki Essence.

Do tej pory jakoś wzbraniałam się przed sięgnięciem po ową markę, gdyż słyszałam różne, często skrajne opinie o niej.

Ale jak to zwykle bywa, w szale zakupów wyprzedażowych w Naturze, w moje oczy wpadł ów skromnie wyglądający podkłado-korektor.

I zakupiłam go, sądząc, że będzie zacny.

Niestety do owej zacności mu daleko...gdyż specyfik mimo szybkiego wchłaniania się, dobrego krycia i odpowiedniego dopasowania kolorystycznego, po ok. 2 godzinach od nałożenia powoduje efekt sztuczności i maski.

Podkład bowiem niesamowicie się ciastkuje i roluje, sprawiając, że skóra wygląda po prostu jakby miała 1000 warstw.
Wygląda to absolutnie niezbyt uroczo i mało estetycznie.

Do podkładu miałam kilka podejść; stosowałam go w większej i mniejszej ilości na pędzelek, palce, gąbkę.
Za każdym razem efekt wałkowania się powtarzał.

Jestem bardzo rozczarowana tymże mazidłem, gdyż liczyłam, że będzie świetne...
Produkt nie zapchał mnie, ani nie uczulił, ale mówię mu zdecydowane NIE.

Mazidło kosztuje ok. 17 zł, ma 30 ml pojemności i można je dostać w Naturze.

Miałyście?

Kathy Leonia

45 komentarzy:


  1. I never liked that brand for my makeup base, when I used it it did not work for me. I hope the next one works better with you!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz go widzę i raczej na pewno się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam nic tej marki od liceum;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marka ta ma parę perełek ale ten podkład na pewno do nich nie należy :) też zawsze mówiłam tej kategorii nie i będę się tego trzymać. Inne kosmetyki mają całkiem spoko

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję Ci tego rozczarowania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe jak to rolowanie ma się do Twojej tłustej skóry, ilości pudru i do pielęgnacji. Ja mu mówię nie bo zwyczajnie jest różowy.. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam i po Twojej opinii wiem, że mieć nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ale po Twojej opinii wiem, że go nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nigdy mnie podkłady z Essence nie kusiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. This foundation sooo beautiful and cheap. I'm in love with this f♥

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze, że nie był drogi :) mniej boli takie rozczarowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Essence liquid make up makes me orange :S

    OdpowiedzUsuń
  13. tez miałam - nie sprawdził się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdził. Miałaś chyba przeczucie.

    OdpowiedzUsuń
  15. A u mnie się sprawdził, choć miłości z tego nie było wielkiej, bo po prostu wolę lżejsze CC kremy :D Tak poza tym to już od kilku miesięcy jest wycofany z rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda że się nie sprawdził :/ ja używam podkładu z essence i jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze żadnego podkładu z tej firmy mimo,że firmę bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda,że się nie sprawdził. Nie kupię w takim razie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielka szkoda, w teorii brzmiał bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja do tej pory też nie miałam podkładów tej marki, a pierwszy wciąż przede mną, haha. Szkoda, że się nie sprawdził. Ja ogólnie unikam kryjących podkładów, bo większość z nich moim zdaniem wygląda źle. Nawet jeżeli się nie wałkują jak ten delikwent, czesto szybko się ważą albo po prostu są mocno widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  22. nikt nie lubi maski i efektu tysiąca warstw

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam, ale się nie skuszę :(
    Tak jak na zdjęciu wygląda w porządku to to wszystko, co piszesz, aż przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam, ale markę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. que bien te ha quedado este maquillaje en la cara, me ha encantado

    OdpowiedzUsuń
  26. z essence chyba nigdy nie miałam podkładu

    OdpowiedzUsuń
  27. This seem like an amazing product!

    OdpowiedzUsuń
  28. Czyli lepiej z daleka... dzięki za ostrzeżenie ;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda :/ Na szczęście nie miałam tej wątpliwej przyjemności :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam, jestem wierna mojemu Astorowi :D

    OdpowiedzUsuń
  31. To nie warto próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja to właściwie w każdym podkładzie mam po dwóch godzinach efekt wałkowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam kiedyś podkład w musie tej marki, ale nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  34. raczej nie jestem zainteresowana

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam i po tej recenzji mieć nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam swój sprawdzony od miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Myślałam że okaże się lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Interesting post dear! thanks for sharing xx

    OdpowiedzUsuń
  39. Dla mnie najlepszy podkład, mam kolor najciemniejszy, ale teraz latem jest i tak za jasny

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam, ale może to lepiej. Jakoś nie przepadam mocno za marką Essence :) Jedynie konturówki do ust bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
TRANSLATE
Select language