.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 8 października 2017

1587. Gotujemy w weekend, cz. 68 kotlety z kani

Witajcie!

Dziś czas na coś pysznego.

Będziemy robić kotlety z kani.

Oto jak wyszły:




Składniki:
1 duża kania rozkrojona na dwie połówki
mąka
jajko
mleko
przyprawy: pieprz, sól
olej

Do dekoracji:


starty ser  żółty
Czynności:

1. Kanię myjemy i każdą z połówek obtaczamy w papce zrobionej z: jajka, mleka, przypraw, mąki i mleka (coś a'la kotlety schabowe jakbyśmy robili).

2. Obtoczone kanie kładziemy na rozgrzaną patelnie z olejem i smażymy po obu stronach, aż będą brązowe.
3. Upieczone grzyby kładziemy na chleb, możemy posypać całość startym serem żółtym.
4. Gapimy się z ukontentowaniem
5. Żremy! 

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

47 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kanie Ale w tej wersji nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty to zawsze coś wspaniałego wyczarujesz w weekend.
    Super! Smacznie i apetycznie :)
    Pozdrowionka niedzielne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znoszę grzybów niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I'm sure my daughters would love your recipe

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam, a wieki już nie jadłam :) Narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię kanie i, niestety, nie jadłam ich od bardzo dawna. Gdyby tak jakaś wpadła w moje ręce... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd masz kanię? :D jak ja lubię takie kotlety :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za grzybami. Patrząc na zdjęcie myślałam, że to kanapka z paprykarzem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kanie... nigdy ich nie widziałam u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam kanie!! niestety tak rzadko mam okazje zjeść. W tym roku tylko dwa razy chyba jadłam a w ubiegłym ani razu:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieźle , że można z tego coś takiego wymodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja dawno nie jadłam Kani:) Czas sobie przypomnieć. Miłej niedzieli:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko super, tylko skąd wziąć kanię? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To zdecydowanie smak mojego dzieciństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe ;) Nigdy czegoś takiego nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. oo, zjadłabym :) To do lasu po kanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jadam w taki sposób sowy - tyle, że nie kładę je na chleb :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kani nigdy jeszcze nie jadłam :) szczególnie w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepis ciekawy, ale średnio za grzybami przepadam.

    Oj siostra to i tak daje mi fory,który szef by dzwonił żeby obudzić pracowanika do pracy :p

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie miałam okazji spróbować a szkoda! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię grzyby ale jeszcze kani nie jadłam. Nie miałam okazji. Kurki, maślaki, kozaczki, podgrzybki to tak. Dziękuję za ciekawy przepis.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie jem grzybów odkąd mam swiadomośc że każdy szkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jadłyśmy podobne kotlety ale z boczniaków i były pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na mnie szału nie robią te kotlety.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak byłam mała, uwielbiałam kanie :D z wiekiem mi przeszło:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kudłaty zawsze takie cuda tworzy. Ja tam je po prostu smażę na maśle ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Kannie jadłam ostatnio jak byłam dzieckiem, moja babcia smażyłam je na maśle, pycha! Smak dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wieki nie jadefiam kani ale takie kotlety za mną przemawiają

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak byłam dzieciakiem mama często robiła takie oszukane schabowe! Narobiłaś mi smaka :D

    OdpowiedzUsuń
  30. uwielbiam ale nie z mąką a bułką tartą.

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja robię tak: moczę w mleku z pół godziny, potem obtaczam w mące z przyprawami, potem w jajku, potem w bułce tartej i smażę. Jem na obiad, ale na kanapce też lubię, wtedy chleb musztardą jeszcze smaruję. Pycha. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo fajny przepis. No i łatwy, a to jeszcze lepiej. hehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja rzadko jem jakieś grzyby :) Kiedyś jadłem kanie panierowaną w jajku i bułce tartej :) Ja bardzo lubię pieczarki ;)

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.